No to mamy wiosnę i z tej to okazji
zrobiłam w pewnego wieczora porządki w szafie.
1. / 2. / 3. / 4. / 5. / 6. / 7. |
Sporządziłam listę, czego mi
potrzeba, a ponieważ zwykle jeśli chcę kupić jakieś ubranie, to
akurat takiego nie ma w sklepach, przejrzałam strony kilku
popularnych sklepów internetowych pod kątem tego, czego potrzebuję
i co mi się podoba w ich ofercie.
1. Jasny szal – najlepiej jasnobeżowy
albo jasnoszary. Próbowałam kupić na wyprzedażach, ale nie
znalazłam jasnych. Kupiłam za to ciemnobeżowy i ciemnoszary, za to
za ok 4 zł każdy. :-P
2. Wąskie dżinsy, najlepiej czarne. Nie
„pseudodżinsy”, tylko zwykłe, ale dopasowane i z możliwie
wysoką talią. Nie cierpię „nisko zawieszonych” spodni. :-)
3. Parasol, bo zaczyna się sezon
wiosennych deszczyków. :-) Podobają mi się porządne, nieskładane
parasole, ale zwykle kupuję proste, składane, które łatwo
zmieścić w torbie czy plecaku i nie zastanawiać się, czy
przypadkiem gdzieś nie zostały.
4. Bluzka w prążki. Podobają mi się
takie bluzki. Mam już jedną, podobną, z cienkiego materiału,
nadającego się raczej na lato i paski są bardzo wąskie. Mam też
sweter w czarno-białe pasy, ale one z kolei są szerokie. Na wiosnę
(i jesień) przydałoby mi się coś pośredniego – także pod
względem szerokości pasków.
5. Tangle Teezer Compact. Zwyczajnej
szczotki używam już około 5 lat. Kupiłam ją niedługo po tym,
jak się pojawiła i jak wyczytałam, że dobrze rozczesuje splątane
kręcone włosy. Od razu przypadła mi do gustu, a ponieważ noszenie
w torebce jej nie służy, postanowiłam zaopatrzyć się w specjalną
wersję dostosowaną do transportu.
6. Czarna torba. Duża i pojemna. Podobają
mi się takie „workowate”, których ostatnio sporo widuję.
Zależy mi, aby nie była z naturalnej skóry i żeby miała jak
najmniej ozdóbek i nie waliła po oczach logo.
7. Wygodne buty, sportowe, koniecznie w stonowanym kolorze. Lubię wygodne buty i przez większość
dni w roku noszę buty sportowe. Cieszę się, że chodzenie w takich
butach robi się teraz modne i że są zestawiane nie tylko z typowo
sportowymi ubiorami. Dzięki temu moje wygodne sportowe obuwie nie
będzie tak razić w sytuacjach „średnio oficjalnych”, bo więcej
kobiet będzie takie nosić. ;-)
Jeszcze bardziej cieszyłabym się, gdyby i w Polsce były one dostępne w szerokim wyborze spokojnych, stonowanych kolorów. Od dwóch lat usiłuję kupić sobie
buty „do chodzenia na co dzień”, pasujące także do marynarek,
itp. czyli jednokolorowe: czarne, czy brązowe.
Takie buty są w sklepach sportowych,
ale męskie. Kobietom oferuje się buty z różowym, seledynowym,
turkusowym albo wszystkimi. Sprzedawcy tłumaczą mi, że owszem,
mężczyźni noszą takie buty do pracy, ale kobiety kupują je tylko
na fitness i do biegania. Co za bzdura!
Kobiety też chcą mieć zdrowe stopy, stawy, kręgosłupy i nie musieć wybierać pomiędzy czółenkami a różowo-turkusowymi trampolami z żółtym logo... Kupiłabym męskie, gdyby produkowano
je w moim rozmiarze. W przypływie desperacji oglądałam chłopięce,
ale były na nich Hot Wheels itp...
Teraz przynajmniej jest trochę szarych i białych w całości. Oby jak najdłużej były i jak najdłużej "tak się nosiło. Inaczej nadal będzie tak, jak jest, bo jak kobiety mają kupować buty sportowe czarne, czy brązowe, kiedy nie ma ich w sklepach?!
Teraz przynajmniej jest trochę szarych i białych w całości. Oby jak najdłużej były i jak najdłużej "tak się nosiło. Inaczej nadal będzie tak, jak jest, bo jak kobiety mają kupować buty sportowe czarne, czy brązowe, kiedy nie ma ich w sklepach?!
I to właśnie moje tegoroczne wiosenne
potrzeby. Jak widać na załączonym obrazku bardzo konsekwentnie
realizuję pomysł skończenia z ubieraniem się na szaro-buro oraz
czarno-biało. ;-)
To chyba stan umysłu... :-P
A jak Wasze plany zakupowe na wiosnę?
Zaopatrujecie się w coś szczególnego?
Bardzo ładna ta bluzeczka w paski :)
OdpowiedzUsuńJuż się cieszę, że w końcu będę mogła pozakładać te cieńsze ubranka, których nakupowałam przez zimę :)
Pozdrawiam:)
Ja też się cieszę. Szybciej się jakoś z domu wychodzi, nakładając mniej ubrań. :-)
UsuńUna, nie chcę cię zniechęcać, ale dla mnie TT w kompakcie to nieporozumienie. Szczotka nieporęczna, wiecznie wypadająca z dłoni, w dodatku o bardzo małej powierzchni, przez co czesanie trwa wieki.
OdpowiedzUsuńMogę podpowiedzieć co do spodni - fajne, czarne dżinsy z wyższym stanem kupiłam jakiś czas temu w orsay.
A ja (w temacie spodni) w Cubusie.
UsuńO! Dziękuję Wam za namiary!
UsuńCammie, mówisz, że TT w kompakcie nie jest wygodna? A liczyłam na to, że właśnie będzie...
Moja koleżanka ma TT w kompakcie i jest zadowolona, myślę, że trzeba sprawdzić na sobie po prostu ;)
UsuńMoże po prostu nie każdemu pasuje? :-)
UsuńHaha, właśnie miałam mówić, że kolorystyka bardziej na jesień niż na wiosnę, ale każdy nosi to, w czym się dobrze czuje! :) Ostatnio mam wrażenie, że rynek jest przepełniony mnóstwem ubrań i dodatków, w których nikt nie chodzi. :/ Przez to nie mogę sobie od kilku już lat kupić żadnej kurtki ani płaszczyka, bo nic mi się nie podoba i wszystko wygląda tak samo. :( A jak już jest to dla dzieci! :D Także łączę się w bólu w poszukiwaniu butów. :*
OdpowiedzUsuńU nie to kolorystyka raczej całoroczna. Takie kolory oraz brązy - beże. I zielenie. To moje kolory.
UsuńPróbuję coś z tym zrobić, ale... chyba taką mam naturę.
Zgadzam się, że coraz więcej dziwnych ubrań na rynku! :-)
Kompaktowego TT mam i to nawet w tych kolorach - uwielbiam, można wrzucić do torby i niczym się nie martwić. Zaliczył też kilkanaście gleb i nic się nie stało, wydaje mi się też, że jest wygodniejszy w użyciu, bo lepiej mieści się w dłoni,
OdpowiedzUsuńTorbę ja mam Dziki Józef czarną, ale akurat sztywną i z zamkiem. Tam logo jest wytłaczane, ale nie rzuca się w oczy, po za tym jak ktoś firmy nie zna to nie wypatrzy od razu co to takiego;P
Fajnie, że dobrze Ci służy kompaktowy TT. Widzę, że podzielone są opinie na jego temat, ale i tak mam chęć wypróbować.
UsuńPoszukam zaraz Dzikiego Józefa. Fajna nazwa! :-)
Moje zakupy wiosenne już poczynione: chinosy w kolorze pudrowego różu, granatowe mokasyny i 3 koszulki z Zara Basics: biała, czarna i biała w czarne paseczki. I to na tyle, dziękuję.
OdpowiedzUsuń:)
Spodnie i torba mega mi się podobają. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :**
Bardzo fajny styl masz :) Torebka bardzo mi się podoba. Kompaktowy TT też by mi się przydał :) Co do spodni, ja właśnie tych wyższych nie lubię, bo jakoś nie pasują do mojej figury, źle w nich wyglądam i źle się czuję :(
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńNa razie to trochę hipotetyczny styl - nie wiem, co z tego kupię i jakie. :-)
Do mojej figury wyższe pasują lepiej niż niskie, które zawsze się boję, że zgubię gdzieś. ;-)
U mnie jest dokładnie odwrotnie z butami, zawsze kupuję tylko szare, czarne albo brązowe i marzę o jakichś innych - ale trudno o to z rozmiarem 45. :D
OdpowiedzUsuńTwoje buty <3 <3 <3! Zamieńmy się! :-)
UsuńMoże chciałabyś białe z różowym, itp? Mam takie "z braku laku", bo w alternatywie były turkusowo-różowe, itp. Albo czarne, ale z "Hot Wheels" ;-D
Ja ostatnio kupiłam genialne jeansy czarne w HM, idealna długość, bo jestem niskai mam problem z nogawką, w wysokim stanem - idealnie się w nich czułam - ale oczywiście jak każde czarne spodnie po 3 praniach były do wyrzucenia :(
OdpowiedzUsuńOj, no to lipa. ;-(
UsuńMam jedne czarne spodnie z Levisa - od 4 albo 5 lat je mam, często piorę i ciągle są takie same: czarne, kształt w porządku. Tylko nie są wąskie i nie można ich wpuścić do butów.
wszystko w moim stylu :)
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńTe workowate torby mi się również ostatnio zaczęły podobać :) !
OdpowiedzUsuńNa Wiosnę trzeba odchudzić szafę ;)
OdpowiedzUsuńi się też;)przynajmniej ja!
UsuńI ja i ja :):):)
Usuń:-)
UsuńWiosną zaczniemy częściej wychodzić, więcej chodzić, to zaraz trochę sadła się spali! :-)
Mam na oku podobne buty , też mnie cieszy moda na sportowe buty bo tylko w takich ostatnio chodzę.
OdpowiedzUsuńJa zawsze głównie w takich butach chodzę. Wręcz walczę o prawo do chodzenia w wygodnych butach! :-) (Taka ze mnie "wygodnicka" ;-P).
UsuńNie przepadam za bluzkami w paski, jednak ta ma w sobie coś takiego, że z chęcią bym ją założyła :)
OdpowiedzUsuńJa kiedyś nie przepadałam, a potem polubiłam.
UsuńHA! Tym razem mogę śmiało powiedzieć, że większość pozycji z Twojej listy już mam ;)
OdpowiedzUsuńO! A napiszesz, gdzie kupiłaś? Mam już namiary na spodnie (ale im więcej tym lepiej). :-)
UsuńKompaktowy Tangle Teezer, składany parasol, czarne spodnie i pojemną torbę mam :D A na szary szal, a właściwie duży (najlepiej dresowy) komin mam ochotę ;)
OdpowiedzUsuńTo masz połowę mojej wish! ;-)
UsuńTeż nie lubię niskich spodni, zawsze się boję czy jak usiądę to wszystko będzie ok ;)
OdpowiedzUsuńButy sportowe są najlepsze, można chodzić cały dzień, załatwiać różne rzeczy i nogi potem wieczorem nie odpadają :)
No właśnie, niskie spodnie są stresujące. Strach się schylić czy usiąść...
UsuńZgadzam się też co do butów sportowych. :-)
Kochana, muszę koniecznie zrobić remanent w swojej garderobie, chodzę jeszcze w zimowych butach, zmieniłam tylko kórtkę na krótki płaszczyk. Buty czarne , sznurowane kupiłam w CCC, od Lasockiego, dobrze wyglądają /to znaczy nie tanio i tandetnie, co do butów jestem wybredna /, bluzka przydałaby mi się taka, dzinsy kupiłam zimą, granatowe ale bardzo ciemne i nie przecierane, torbę mam od kilku lat tę samą, czarna , skórzaną, dużą i jestem mega z niej zadowolona, kosztowała ale mam problem z głowy na kolejne parę lat. Co do parasolki, to nie lubię i wolę zmoknąć, hi hi hi, nie wiem nigdy co zrobić z mokra parasolką. Pozdrawiam i chyba muszę wybrac sie na jakieś zakupy ale obawiam się, że zamiast z bluzką wyjdę znowu z jakąś poduszką albo świecznikiem, miłego dnia
OdpowiedzUsuńKurka , kurtka napisałam przez o z kreską , sorry , coraz gorzej ze mną, ściskam
UsuńKojarzy się z "krótka" i łatwo o błąd! :-)
UsuńJa też jeszcze chodzę w zimowych, zwłaszcza,że u mnie dziś śnieg padał. ;-( Też jestem wybredna, jeśli chodzi o buty. Przede wszystkim - unikam niewygodnych. I też lubię rzeczy, które służą mi kilka lat. :-)
Znam Twoje problemy zakupowe, bo mam podobne. Idę po ubrania, wychodzę z... nie-ubraniami. :-)
Fajna jest ta torba i buty sporttowe;) też muszę kupic:)
OdpowiedzUsuńNa moim czele wishlisty jest jakaś ciekawa, wiosenna kurtka. Niby mam czarny płaszczyk i skórzaną kurtkę, ale potrzebuję czegoś nieco grubszego - jednak nie tak ocieplanego jak zimowa kurtka ;)
OdpowiedzUsuńI przydałaby mi się jakaś sukienka - na wesele mojej koleżanki ;)
A jak znajdziesz jakiś ciekawy szal to daj znać, gdzie go zakupiłaś. Sama poszukuję czegoś ciekawego :)
Tak, w naszym klimacie nie wystarczy kurtka zimowa i wiosenna. Potrzeba jeszcze "przejściowej" i w niej chyba chodzi się najdłużej :-) Przynajmniej takie mam wrażenie wiosną. :-)
UsuńSzalika jeszcze szukam. :-)
7 - bardzo fajne buty :-).
OdpowiedzUsuńubrania nie są wieczne ale to nawet lepiej bo potrafią się szybko znudzić:D
OdpowiedzUsuńbuty sportowe są również na mojej wishliście :) spodnie też, oraz wiele wiosennych pomysłów ciuszków :)
uwielbiam wiosne :) i zmiany garderoby <3
Też lubię wiosnę. Głównie przez to,że wiosną przybywa światła. Zimą bardzo mi go brak!
UsuńFajne inspiracje, W Stradivariusie maja teraz kolekcję w podobnym klimacie i świetne bluzeczki w paski.
OdpowiedzUsuńTorebka cudna, taką bym chciała, chociaż cena trochę mnie onieśmiela ;)
Będę musiała zajrzeć! :-)
UsuńTorebki - może uda się gdzieś dopaść tańszą wersję? I bardziej "lokalnie" :-)
Jeśli chodzi o buty to mogę polecić odzieżowy oddział F&F. Wiem że nie każdy lubi tam kupować ale jak dla mnie ubrania są bardzo dobrej jakości i w całkiem niezłej cenie:) Przynajmniej mnie nie udało się trafić tam na buble do tej pory;) A z tego co zrozumiałam z Twojego opisu w "swoim" F&F widziałam takie sportowe czarne:)
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńDzięki! :-)
ja mam złotego kompakt, wolę jednak wersję klasyczną. Częściej z niej korzystam. Ale do torebki jak znalazł :)
OdpowiedzUsuńchodziło mi o szczotki TT
UsuńDomyśliłam się! :-)
UsuńJa chcę kompakt właśnie do torebki, do noszenia z sobą.
Czarne spodnie i buty sportowe również muszę kupić:)
OdpowiedzUsuńUdanych zakupów!
Usuńświetne ubranka :)
OdpowiedzUsuńwłaśnie mi przypomniałaś, że muszę kupić parasol :) wiecznie je gubię, na szczęście kupuję raczej te tańsze "jednorazówki" :) ale też przydałby mi się porządny nieskładany :) ciuszki bardzo fajne, ja mam zamiar zaopatrzyć się m.in w pastelową żółtą marynarkę
OdpowiedzUsuńJa też kupuje te tańsze, właśnie dlatego,że łatwo je zgubić. I te droższe też szybko się psują...
UsuńWidzę, że mamy podobne, dość minimalistyczne podejście do mody <3
OdpowiedzUsuńSpodnie z niskim stanem to zło! :-D
OdpowiedzUsuńChoruję ostatnio na pasiaki i takie 'workowe' torebki ;)
OdpowiedzUsuńFajne rzeczy. Chyba wszystko bym mogła przygarnąć ;-)
OdpowiedzUsuńTo zdecydowanie nie mój styl - ja lubię jak jest kolorowo.
OdpowiedzUsuń