Inspiracje: Kolor dowolny... byle był biały! ;-)

Nie wiem, naprawdę nie wiem, dlaczego pokój, w którym piszę ten blog (i spędzam duuużo czasu) tak długo nie miał ścian pomalowanych na biało... 


Przez kilka lat były w kolorze zwanym ecru, ale nadszedł czas, by to zmienić. Bierzemy się za malowanie i kolejne zmiany! ;-)

I jak zwykle w takich sytuacjach (tzn. kiedy ja zapewniam zbyt producentom białej farby, a wszyscy dookoła dziwią się, że tak docelowo na biało chcę? I w ogóle... co ja mam wszystko takie białe?), utwierdzam się w przekonaniu o słuszności bieli, wykopując w internetowych kopalniach ciekawe zdjęcia wnętrz pomalowanych na biało.










Bo przecież takie wnętrze nie musi być całe białe, choć jak dla mnie – mogłoby! ;-)

A biel to świetna baza dla... właściwie wszystkiego. ;-)


(Zdjęcia: Alvhem)


45 komentarzy:

  1. uwielbiam takie jasne wnętrza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem biel jest najsłuszniejsza :) Nie może być jej za dużo, każda jej ilość, a szczególnie im większa - tym lepsza! Lubię takie pomieszczenia gdzie białe jest niemal wszystko i tylko miejscami pojawia się spora plama koloru.
      Gdybym mogła, cały przerobiłabym na biało. Ale niestety mogę ograniczyć się tylko do mojego pokoju. Będzie biel i plamy niebieskiego. Niestety zaburzy mi ją tylko stary komputer w szarości i czerni :(

      Usuń
    2. Mam podobnie!

      Mały Jeżu, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości! Na szczęście mogę szaleć na większej powierzchni, choć mam trochę rzeczy nie-białych (i też mam taki komputer). Ale teraz mieszka on w białej szafce i prawie go nie widać. ;-)

      Usuń
  2. Podobają mi się takie wnętrza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie no, zdjęcia wystylizowanych wnętrz są fajne. Katalogowe takie, wymuskane i śliczne, ale jako osoba, którą przez lata dzieciństwa katowano białymi ścianami i meblami we własnym pokoju, teraz uciekam jak diabeł od wody święconej od białych wnętrz. To po prostu nie mój klimat. Przepadam za to za tym co ciężkie, ciemne i w oczach wielu przytłaczające ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, a ja miałam odwrotnie. Białych mebli i ścian w dzieciństwie nie miałam, a podobały mi się jasne wnętrza i tak się to skończyło. :-)

      Usuń
  4. Słusznie, słusznie, słusznie! Ja (mimo,że pokój, z którego nadaję jest soczystą pomarańczą) uwielbiam biel we wnętrzach. Od razu w takim pomieszczeniu ma się wrażenie ładu i porządku :) W moim rodzinnym domu od zawsze króluje biel - pewnie dlatego postawiłam na pomarańczowe ściany, to forma buntu :D Wiem, że kolejne malowanie będzie na biało!

    Póki co odmalowuję meble - na biało i czarno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)

      Jak napisałam powyżej, ja się wychowałam w mieszkaniach, gdzie bieli za bardzo nie było, więc teraz nadrabiam. ;-) Podobnie zrobiłam z meblami!

      Usuń
  5. uwielbiam białe pomieszczenia. Ale muszą być perfekcyjnie zrobione, inaczej wygląda szpitalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez uwielbiam!

      W szpitalach od wielu lat ie jest biało. Najczęściej żółte są tam ściany.

      Usuń
  6. Od 30 lat mieszkam w białych ścianach i wierz mi... ilekroć wprowadzałam kolor na ścianach, wracałam do bieli (oprócz mojej czarnej kuchni).

    Biel na ścianach to full możliwości, jasne, przestronne wnętrza, neutralne ściany, robisz z wnętrzem co chcesz... aranżujesz dowolnie w różnych stylach i kolorystyce... no jazda na maksa. Zmiany aranżacji wnętrza to pestka.....

    no nie wiem co napisać jeszcze.... dla mnie to wielkie pole manewru, bezpieczne i uniwersalne.....

    I nie przejmuj się, że setki ludzi na blogach ma białe ściany.... i tak jak przyjdzie ktoś z Twoich znajomych może zapytać: ale ściany to będziecie jeszcze malowali....?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze dodam, tak patrząc na post wcześniej Kaś.Klub Kosmetyczny.... białe porowate ściany... miód.... mam taki chropawy biały tynk w moim drugim domu (dom z lat 80) cudo.... żadnej gładzi... taki zostanie

      Usuń
    2. Zgadzam się z Tobą Renato co do pola manewru jaki daje biel.
      Uwielbiam niebieski. Ale jest tyle odcieni, że nie widziałabym jaką farbę wybrać. Dlatego postawię na biel. A dodatki jak mnie będzie stać to sobie nawet co sezon zmienię. Głównie niebieskie i może metaliczne (ze względu na stary szary komputer i resztę sprzętu okołokomputerowego), ale zimą mogą być złoto czerwone w nawiązaniu do adwentu, a wiosną trochę pasteli. Biała ściana to kanwa dla moich nici.

      Renato, o jakim poście piszesz? Chętnie zobaczę te ściany. Ja mam manię gładkich bo w obecnym pokoju są bardzo niedokładnie otynkowane.
      W nowym ma być gładziościan absolutny. Poleca - Mamed Chalidow.
      :)

      Usuń
    3. Renia, podzielam Twój gust! Ten pokój był biały przez jakieś 2-3 lata, a potem wymyśliłam, by go przemalować na takie ecru. Co za beznadziejny pomysł!

      Przemalowany na biało pokój od razu urós w oczach i jest tak jasno i czysto! Uwielbiam biel!

      Moje zdanie o niej jest takie mniej-więcej, jak twoje! Świetna baza, na której można potem robić wszystko!

      A te pytania, jak chyba wiesz, znam! Tudzież hasła, że "wygląda jak w szpitalu" (chyba w życiu nie widziałam w szpitalu białych ścian).

      Aha i jeszcze, że będzie się brudzić! Hm... nawet jak, to białym najłatwiej zamalować ewentualne zabrudzenia - tak robię, biała farba zawsze jest na podorędziu. ;-)

      Masz dwa domy?! O mamo! Fajnie!

      A Twoja kuchnia jest absolutnie rewelacyjna! Jedna z najładniejszych, jakie widziałam, naprawdę!

      Mały Jeżu, ja mam podobnie z zieleniami. I trochę z brązami. Oraz z tym, co jest pomiędzy zieleniami i brązami. :-)

      Fajny pomysł ze zmianami dodatków!

      Jedno co nas różni, to - ja nie lubię gładzi. Lubię moje nierówne ściany i to, co światło czasem na nich wyczynia. :-)

      Usuń
  7. Ja też jestem fanką bieli we wnętrzach. Zarówno tych małych jak i tych większych. To co mnie przeraża to moda na kolorowe, ciemne ściany w małych mieszkaniach. Nie rozumiem tego kompletnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest taka moda. I jeszcze każda ściana inna. Jak ktoś tak lubi, to OK, tylko tam jest często strasznie ciemno dla mnie.

      Usuń
  8. Mnie biel również kręci! Chociaż i kolory bardzo lubię, ale tak jak napisałaś na końcu - biel to świetna baza dla takich kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wnętrza piękne, ale ja po latach bieli zaczynam dojrzewać do koloru:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie jest dużo bieli i już mnie trochę to nudzi, zaczynam się rozglądać, co by tu zmienić...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jakoś za bielą nie przepadam, lubię jak jest kolorowo i radośnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja o białe ściany walczyłam pazurami :)) nawet do głowy mi nie przyszło ilu jest przeciwników tego pięknego koloru i jak głęboko ludzie mają zaszczepione przekonanie, że ściany muszą być kolorowe/tapetowane/z paskiem przy suficie/z paskiem pośrodku/każda w innym odcieniu/każde pomieszczenie w innym kolorze/broń Boże białe. Każda z opcji była mi "proponowana" przez każdego kolejnego fachowca i pół rodziny, aż w końcu wybuchłam i z grymasem na twarzy pomalowano je na biało, wszystkie, w każdym pomieszczeniu i jestem przeszczęśliwa! Zabitego komara widać na niej tak samo jak na każdej innej ;) ale przy ciemnych drewnianych podłogach i takowych drzwiach wygląda to cudnie, jasno, czysto i z klasą. Każdy mebel pasuje, mogę poszaleć z kolorowymi dodatkami, powiesić dowolne zasłony bez główkowania czy nie będą się gryzły ze ścianami. Teraz owe pół rodziny przemalowuje sobie kolorowe ścienne miszmasze na biało :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeżyłam coś bardzo podobnego. Na szczęście nikt zbyt mocno mi nie chciał ingerować w mieszkanie, ale wokół mnie własnie tak jest: wszyscy lubią kolory, różne ściany i te paski właśnie. ;-) Malujemy sami, więc na szczęście nie muszę tłumaczyć "fachowcom", że naprawdę, naprawdę, naprawdę chcę wszystko białe. Ale przeżyłam coś takiego z kafelkami w łazience. Kilku panów przyszło wycenić swą pracę i chyba 3 kolejnych zrezygnowało (uznali, że za mała łazienka - serio! ;-)) Wszyscy byli zdziwieni,że chce białe kafelki, a jeden spytał, czy aż tak ie mam pieniędzy, że chcę białe. Dodam, że biel nie przekładała się na niską cenę, więc nie wiem za bardzo, o co chodziło... Niby powinien znać ceny kafelków, choćby orientacyjnie, skoro się tym zajmuje... Ale była i taka uwaga. ;-)

      Usuń
    2. Łazienkę też mam na biało :) (oprócz podłogi) i przyznam, że była ona podyktowana moim wnerwem na ścianowe przytyki. Nie specjalnie dojrzałe zachowanie z mojej strony;) ale na dobre wyszło, bo pomieszczenie jestem teraz ooooogromne, sanitariaty wtapiają się w całość, przez co mniej dają po oczach. Niedawno kupiliśmy starą drewnianą szafkę pod umywalkę, która wiele zyskała w takim otoczeniu.
      Co do fachowców gardzących detalem, boleśnie przerabiałam, na szczęście mój brat złota rączka ratuje nas zawsze z opresji :) plus, poprawia po fachowcach. W zasadzie ma u nas pracy na rok:)) Temat rzeka - jak fachowcy potrafią skopać prostą czynność na każdym etapie budowy domu, od fundamentów po wykończeniówkę ;)

      Usuń
  13. He, he... Widzę, że po porady wnętrzarskie to do Ciebie ;) Biały jest świetny przede wszystkim dlatego, że jest to kolor wyjściowy do dalszego działania lub do jego zaprzestania. Na białym można zawsze coś jeszcze zmalować albo sobie odpuścić i podziwiać kolor, którego czystości w przyrodzie i otoczeniu (przynajmniej moim) nie ma znów tak wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to taki kolor-baza, z którym można wiele zdziałać. :-)

      Usuń
  14. lubię białe ściany, chociaż w domu zdecydowałam się na bardzo delikatne kolory w każdym z pomieszczeń.


    sypialnię chciałam różową i wybrałam farbę tikkurili w odcieniu F418 (http://www.tikkurila.pl/images/swatches/info/tikkurila_f418.gif) - ostrzegam, że ten na wzorniku najdelikatniejszy, niemalże biały, róż, w rzeczywistości wyszedł dość intensywnie. całe szczęście wszystkie meble są w bieli, więc kolor nie poraża;)

    w salonie mam mocno rozbielony seledyn (http://www.tikkurila.pl/images/swatches/info/tikkurila_f439.gif) i ten kolor bardzo polecam - idealnie komponuje się z chyba z każdym zgaszonym odcieniem świata (i oczywiście bielą;)).

    klatkę schodową mam jasnoniebieską (http://www.tikkurila.pl/images/swatches/info/tikkurila_f436.gif) - kolor ten idealnie pasuje do moich biało-szarych schodów, poza tym wybierałam go z myślą o fakcie stanowienia tła dla obrazów, które chciałam, żeby tam zawisły:)

    jeden z pokoi mocno (jak na moje standardy) niebieski (http://www.tikkurila.pl/images/swatches/info/tikkurila_g437.gif), ale w nim jedną całą ścianę stanowi biała biblioteka, na drugiej są drzwi i okno, na trzeciej jeszcze jedna para białych drzwi, więc jakoś daje radę;)

    i na koniec mój faworyt (http://www.tikkurila.pl/images/swatches/info/tikkurila_f430.gif), którym pomalowałam ściany w trzech pokojach i w toalecie, który jest szarawo-fioletowawym chłodnym odcieniem jasnego szafiru.


    polecam takie jasne kolory na początek, jeśli ktoś boi się czystej bieli. należy tylko pamiętać, że kolor z wzornika wyjdzie ciemniejszy i bardziej intensywny! te wybrane przeze mnie w sklepie wydawały mi się wręcz odcieniami białego, a w rzeczywistości są jak najbardziej widoczne.

    nno i sama biel ma również wiele odcieni - vide malarstwo jacka mydlarskiego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz ładne kolory w domu! Jasne, ale takie zgaszone, bardzo ciekawe. Pięknie tam musisz mieć!

      Usuń
  15. O i jednak zmieniłaś - wygląda super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie moja wnętrza. :-) Ale w nim też mam biało. :-)

      Usuń
  16. Jeśli chodzi o wnętrza to uwielbiam wszystko co białe ! Moja miłość zaczęła się od białej toaletki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. podobają mi się takie wnętrza ale przy małym dziecku (kredki, mazaki i te sprawy) odpada jak na razie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci nie zawsze to robią. Ze wszystkich znanych mi dzieci tylko jedno pisało na ścianach - tylko raz. :-) A ewentualne ślady paluchów, itp. zawsze można raz-dwa zamalować. ;-)

      Usuń
  18. Ja również od paru lat popadłam w bielactwo - w pozytywnym tego słowa znaczeniu :-) Moja miłość nadal trwa i się rozwija i dobrze mi z tym! ;D A rodzina - kupując mi "cokolwiek" nikt już nie ma wątpliwości w jakim to ma być kolorze ;D Piękne zdjęcia wybrałaś, aż miło popatrzeć, po prostu relaks dla mej duszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. gdy byłam dzieckiem wszystkie ściany w domu były pomalowane na biało. wszyscy chcieli zmian, koloru... teraz w domu znajdują się chyba wszystkie kolory tęczy, a ja tęsknię za bielą ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Białe wnętrza są ekstra! My się nawet nie zastanawialiśmy, od razu było jasne że wszystkie ściany w mieszkaniu zostają białe:)

    OdpowiedzUsuń
  21. jeju, biale pokoje mają taki klimat! a w zimowe wieczory ze światełkami i świecami zapalonymi to magia! *_*

    OdpowiedzUsuń
  22. a mnie ciągnie czasem do totalnej bieli ale zawsze gdzieś w głowie zapala się światełko,jak wszystko miałam białe na wynajętym lata temu,bo było najprościej i najtaniej. Potem przerobiliśmy ciemne kolory tapet itp ,poprzez rozbielane pomarańcze i fiolety,żeby dotrzeć do cafe late beckersa i tak został z nami przez ostatnie lata,ale ciągnie czasem na jaśniej,na bielej...

    OdpowiedzUsuń