Jak się pozbyć indygo z włosów?

Dotychczas pisząc o naturalnym farbowaniu włosów, skupiałam się głównie na hennie, wypróbowałam jednak też inne roślinne barwniki i opowiem Wam o przygodzie indygo.


Kilka miesięcy temu spełniłam swoje marzenie z dzieciństwa i zostałam brunetką.

Pofarbowałam włosy mieszanką Khadi (tutaj artykuł) w kolorze jasny brąz. Ta farba zawiera indygo – naturalny barwnik, który w połączeniu z henną pozwala uzyskać na włosach różne odcienie brązu aż do czerni. Indygo jest w niej na pierwszym miejscu w składzie, co oznacza, że jest go najwięcej – więcej niż henny. Na moich włosach kolor wyszedł dosyć ciemny, ale bardzo mi się to spodobało.

Początkowo trudno było mi się oswoić z takimi ciemnymi włosami – było to coś nowego. Dodatkowo był przełom zimy i wiosny - czas, kiedy człowiek w naszym klimacie zwykle nie jest opalony. Mam jasną skórę i z ciemnymi włosami wyglądałam blado – czasem zwracano mi na to uwagę.

Mimo to efekt na tyle mi się podobał, że powtarzałam farbowanie, bo przy tak ciemnych włosach odrosty były jeszcze bardziej widoczne, niż podczas farbowania henną.

Zdjęcie z lutego 2014

Wydawało mi się, że jeśli zechcę znowu wrócić do rudych włosów, dosyć szybko to zrobię, bo wszędzie czytałam, że indygo szybko się zmywa z włosów. Niektóre blogerki piszą, że zmywa się po tak krótkim czasie, że włosy farbowane mieszankami henny i indygo szybko rudzieją, bo indygo wypłukuje się przy każdym myciu i jest usuwane z włosów czasem zanim zdążą pojawić się odrosty. Wierzyłam, że właśnie tak jest i radośnie farbowałam włosy kolejnymi porcjami mieszanki Khadi, żeby ukryć odrosty i wzmocnić kolor.

W końcu uznałam, że jednak znowu chcę być ruda, bo tak się przyzwyczaiłam i rude włosy jakoś mi pasują, a z tak ciemnymi ciągle nie mogę się oswoić. Odczekałam, aż kolor trochę się zmyje i gdy nadszedł czas, aby coś zrobić z odrostami... odkryłam, że dziwnie farbować henną tak ciemne włosy. Rude odrosty będą się odcinać...

Przeszukałam internet i wyczytałam, że indygo można szybciej usunąć nakładając na włosy olej (najlepiej z oliwek albo kokosowy) na kilka godzin. Wiele osób polecało tę metodę (żadna nie wspominała, że zadziałało to u niej, była to raczej porada teoretyczna). A ja już czytając to wiedziałam, że to wcale nie jest takie proste.

Od pewnego czasu miałam w domu właśnie olej kokosowy i oliwę z oliwek, którym kończył się termin przydatności do spożycia, więc używałam ich też do włosów. Przed każdym myciem nakładałam na włosy jedno albo drugie. Czasem na kilka godzin. I co? I nic!

Skoro przy tylu okazjach nic się nie zmyło, to jednak nie była odpowiednia metoda... Może u kogoś to działa, ale nie u każdego!

Trafiłam też na metody polecane również do zmywania henny. Swego czasu sprawdzałam jak to działa (tutaj sprawozdanie z eksperymentów), więc nie skusiłam się.

W końcu spytałam na Facebooku, gdzie wypowiedziała się Włosowelove – profesjonalna fryzjerka znająca się na hennie (ewenement w Polsce! :-)) Zwróciła mi ona uwagę na to, że po jednym zastosowaniu indygo rzeczywiście wypłukuje się dosyć szybko, ale każda kolejna warstwa jest coraz trwalsza.

Rzeczywiście tak było... Nie znalazłam innego wyjścia, jak farbowanie włosów henną, jednak nie BAQ, tylko szybciej wypłukującą się, przynajmniej do pewnego stopnia.

Po kilku tygodniach włosy były rude, ciemniejsze niż wcześniej, ale jednak – rude. Teraz po kilku miesiącach, chyba wróciły do stanu sprzed eksperymentów z indygo. Pierwsze zdjęcie z tego wpisu jest aktualne, włosy na nim są świeżo po farbowaniu henną Lush, o której napiszę niebawem.

Najwięcej zdziałał więc czas. ;-)

Napisałam o tym, aby uprzedzić osoby, które chcą spróbować mieszanek z indygo, że choć ten barwnik rzeczywiście się wypłukuje, wcale nie jest to takie szybkie. Oleje nie zmywają roślinnych farb z włosów (a przynajmniej nie zawsze), a przy ciemnych włosach jasne odrosty rzucają się w oczy...

Oczywiście trwałość barwników na włosach zależy od wielu czynników, przede wszystkim od samych włosów. Są osoby, którym roślinne farby wypłukują się szybko, ale są i takie, których włosy długo trzymają kolor. Wyliczane na blogach metody, typu „olej kokosowy migdałowy / z oliwek / itp.)” zmywa hennę nie są prawdziwe. Może u kogoś w jakimś stopniu oleje przyspieszą wypłukiwanie, ale sama od lat używam tych (i innych) olejów czasem nawet zaraz po farbowaniu i kolor się trzyma. Więc nie zawsze tak jest i nie jest to takie proste.

Jeśli chcesz pofarbować włosy – pofarbuj najpierw małe pasemko i zobacz, co się stanie! To chyba najlepsza metoda, żeby przewidzieć skutki. :-)



28 komentarzy:

  1. Zdziwiona jestem, że istnieje przeświadczenie, że indygo zawsze wypłukuje się z włosów szybko. Tak samo jest w przypadku henny, z początku też szybko z włosów schodzi, ale potem trzyma się mocno i nie chce puścić. Mam koleżankę, niedawną blondynkę, która postanowiła nosić ciemne włosy, zaczęła więc hennować się ciemnym brązem. Pierwsze hennowanie porażka - włosy z zieloną poświatą, kolor po dwóch myciach w okolicach ciemnego blondu. Drugie już całkiem niezłe, ale po tygodniu włosy zaczęły robić się rude. Trzecie już dłużej trzymało kolor, a czwarte to już jej wymarzony ciemny, zimny brąz, który trzyma się już dwa tygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henna bywa też trwała od razu, to zależy od kondycji włosów. :) Trzeba założyć, że kolor może być jednak trwały, jeśli szukamy tymczasowej odmiany, warto wypróbować tzw. gloss.

      Usuń
    2. Na moich włosach henna jest trwała. ;-) Indygo też okazało się dosyć trwałe, ale już go prawie nie ma. :-)

      Usuń
    3. Na moich włosach henna jest tak trwała, że po roku farbowania na czarno indygo nie zostało mi nic innego, jak zapuszczać. Śmiałam się, jak tu trafiłam teraz :D

      Usuń
    4. To znaczy masz to indygo tak "na trwale wbudowane we włosy"? ;-)
      Ja tam mam z henną, ale zdecydowanie wolę ten kolor niż nudny naturalny. :-)

      Usuń
  2. Fajnie, że udało Ci się wrócić do pożądanego koloru. No i jesteś bogatsza o doświadczenia z indygo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam doświadczenia z farbowaniem henną i szybko się za to nie zabiorę :) Moje włosy bardzo różnie reagują na farby i póki nie mam takiej potrzeby, wolę nie próbować. A Tobie gratuluję wytrwałości :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, jeśli nie chcesz farbować, to po co? :-)

      Usuń
  4. bądź co bądź ładny był ten ciemny kolorek twój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się spodobał.
      Ale jednak w rudym lepiej się czuję.

      Usuń
  5. Ladnie wyglądał ten indygo: )

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam doświadczenia tylko z farbami chemicznymi, ale wydaje mi się że z kolorami jest podobnie niezależnie od metody - im ciemniejszy, tym trudniej się go pozbyć. Całe lata nosiłam niemal czarne włosy i pamiętam swoje dylematy i udrękę gdy starałam się zejść z koloru na coś jaśniejszego. Ale cieszę się, że udało Ci się uzyskać oczekiwany odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie! Ja tych paru miesięcy nie mogłam wytrzymać z odrostami nieco się różniącymi...

      Usuń
  7. I ja także z brązu staram się wrócić do dawnej czerwieni, nie jest łatwo, bo kolor się nie chce trzymac, ale się nie poddaję :) Ciekawi mnie to indygo, nigdy nie uzywałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy henna nie malowałam, ale tai ciemny brąz by mnie ucieszył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też cieszył! Dlatego do niego wracałam. Ale jednak lepiej mi jest w rudych włosach.

      Usuń
  9. hmm ja nigdy nie farbowałam włosów... a mam 25lat:P mimo to post bardzo fajny - na przyszłość:) Pozdrawiam cię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz potrzeby farbowania włosów, to nie ma sensu tego robić. :-)

      Usuń
  10. Dużo zależy od samych włosów. Im bardziej porowate, tym mniej trwały jest barwnik. U Eve (http://blogeve-evel.blogspot.com/) kolor stał się nawet bardzo trwały. Warto przeczytać jeszcze wpis Kascysko, o efektach wypłukiwania indygo kwasami nieorganicznymi:
    http://kascysko.blogspot.com/2014/08/problemy-wosowe-xvii-jak-wypukac.html

    Efekty są widoczne na zdjęciach, ale zwróćcie uwagę, ze im bliżej końców (czyli im więcej warstw indygo), tym ciemniejszy jest kolor.

    Dlaczego nie rozjaśnić indygo rozjaśniaczem? Ano dlatego, że indygo to intensywnie niebieski barwnik. W połączeniu z rozjaśniaczem, który rozjaśnia włosy do barw od czerwoności przez pomarańcze do żółci, otrzymamy intensywny, zielony kolor: od zieleni bagiennej aż po butelkową.

    Dziękuję Ci za podanie linka, i jeszcze uściślę, że aktualnie nie pracuję jako fryzjerka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniej trwały? Ja mam wrażenie, że na moich wszystko długo się trzyma, a mam porowate.

      Za rozjaśniacz nie brałabym się.

      Szkoda, że nie pracujesz jako fryzjerka, gdzieś w mojej okolicy, byłabym Twoją wierną klientką. :-)

      Usuń
  11. Ja planuję sięgnąć po hennę, ale wciąż się waham.. odstawiłam farby chemiczne już ponad pół roku temu i nie wiem czy zostać przy naturalkach czy jednak henną spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz potrzeby farbowania, to poczekaj.

      Usuń
  12. Nigdy nie farbowałam włosów, a już niedługo 30 stuknie:) Jednakże post przydatny. Pewnie kiedyś skorzystam z Twoich wskazówek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli naturalny kolor Ci odpowiada, to po co farbować? ;-)

      Jeśli wpis może się kiedyś przydać, to super!

      Usuń
  13. Miałam podobne doświadczenia, kiedy farbowałam włosy regularnie przez parę lat na głęboką czerwień - Mahoń ;)
    Kiedy postanowiłam wrócić do wyglądających bardziej naturalnie brązowych włosów, to zawsze wychodziły czerwone refleksy. Wymyślałam cuda, żeby się ich pozbyć.
    Super, że Ci się w końcu udało. takie zmiany i działania wymagają czasu i wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich czerwone refleksy pozostaną już chyba na zawsze. ;-) No, chyba, żebym zgoliła włosy... ;-)

      Usuń
  14. Farbować jeszcze nie farbowałam włosów, ale często używam szamponetek. Lubię kombinować. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń