"Alternatywna" szczoteczka do zębów Curaprox

Niedawno zainteresowałam się tematem pielęgnacji zębów i zmieniłam do niej podejście.


Zastanowiłam się, czy warto używać do mycia zębów produktów, których składniki nie są dobre dla  skóry. Przecież śluzówka jamy ustnej wydaje się bardziej wrażliwa od skóry. Nie wspominając o tym, że niektórych z tych składników nie musimy mieć ochoty spożywać, co przecież ma miejsce, kiedy myjemy zęby...

Sięgnęłam po „naturalne” pasty do zębów (pisałam o nich tutaj i tutaj), a także rozejrzałam się na rynku szczoteczek do zębów. Dotychczas bowiem w dziedzinie pielęgnacji zębów zachowywałam się jak „zwykły człowiek”, nie jak „świadoma blogerka”. ;-) Kupowałam łatwo dostępne pasty do zębów, nie patrząc na ich skład i nie zastanawiałam się nad używanymi szczoteczkami.


Kiedyś wybierałam po te twarde, bo byłam przekonana, że najlepiej czyszczą i usuwają osady z zębów. Ostatnimi czasy, mając problem z dziąsłami, przerzuciłam się na „średnie”. Mimo to nadal miałam problemy z dziąsłami.

Teraz, kiedy zgłębiłam temat, wygląda na to, że chcąc dbać o zęby, robiłam im więcej szkody niż pożytku. Próbuję więc nie brnąć w to dalej i poszukać innych rozwiązań.

Pierwszą moją „alternatywną szczoteczką” była Curaprox CS 5460 ultra soft. Szczoteczka ta polecana osobom z paradontozą, chorobami dziąseł ze skłonnością do krwawienia, a także po zabiegach na przyzębiu.

Zdjęcie: Curaprox

Istotnie jest bardzo miękka. Włókno jest trochę inne niż to, które stosuje się w tradycyjnych” szczoteczkach. Jest bardziej miękkie, znacznie gęstsze i mniej „plastikowe”.

Obawiałam się, że taka miękka szczoteczka nie wyczyści zębów tak dokładnie, jak „tradycyjna”. Sądziłam, że nie da sobie rady z przestrzeniami międzyzębowych, choć i tak używam też nitek. Mimo to początkowo używałam jej obok „tradycyjnej” szczoteczki”. Okazało się jednak, że nie było to potrzebne.

Po wypróbowaniu szczoteczki okazało się radzi sobie z myciem zębów. Przede wszystkim jednak jest dużo delikatniejsza dla dziąseł, choć można odnieść wrażenie, że dzięki swojej gęstości powierzchnie zębów czyści nawet dokładniej niż „zwykła”.


Jak zapewnia producent: „Na jej główce znajduje się 5460 włosków CUREN o średnicy 0,10 mm, dzięki czemu jest bardzo miękka i mięsista. Nadaje się idealnie do masażu dziąseł i gruntownego usuwania płytki nazębnej. (…) Włosie CUREN nie sztywnieje w kontakcie z wodą, dzięki czemu zachowuje swoją miękkość i delikatność.”

Kiedyś miałam wbite do głowy, że szczoteczka musi być twarda, bo wtedy usuwa kamień i osady z zębów. Teraz wiem, że to tak nie działa. Co więcej – intensywne i częste mycie takimi szczoteczkami powoduje krwawienie dziąseł i odsłonięcie szyjek zębowych.


Dużą poprawę dało u mnie przejście na delikatniejsze pasty. Mycie tą szczoteczką dodatkowo poprawiło stan dziąseł. I wcale nie mam poczucia, że mam jakoś niedomyte zęby. Wręcz przeciwnie – myślę, że „linia dziąsła” i powierzchnie zębów są teraz lepiej domyte.

Poza tym dzięki niewielkiej główce – znacznie mniejszej niż przy szczoteczkach używanych wcześniej łatwiej nią dotrzeć do wszystkich „zakamarków”. Ta wielkość od razu mi się spodobała. Owszem, taką małą może i trzeba się więcej namachać, ale znacznie lepiej się nią dostać pomiędzy zęby, nie obijając jej o inne zęby oraz dziąsła, które dużym szczoteczkom zdarza się uszkodzić.

Poza tym – to niby drobiazg, ale podoba mi się wygląd tych szczoteczek – szczególnie tych w żywych kolorach.

Zdjęcie: Curaprox

Szczoteczki są niestety jeszcze trudniej dostępne i nieco droższe od większości „tradycyjnych drogeryjnych” – ich cena to ok. 18-20 zł.

Niemniej jednak coraz bardziej wciąga mnie „alternatywna pielęgnacja zębów”. Zainteresowałam się nią na wiosnę i już widzę poprawę – głównie stanu dziąseł. Zamierzam wypróbować inne „nietypowe” szczoteczki. Oraz pasty.

Wypróbowałyście jakieś „alternatywne” szczoteczki do zębów? Jak wrażenia?



25 komentarzy:

  1. Używałam Curaproxów zanim przerzuciłam się na szczoteczkę soniczną :) Uwielbiałam je za miękkość i kolory, jednak dopiero szczoteczka soniczna pomogła uporać mi się z nadwrażliwymi i wiecznie krwawiącymi przy szczotkowaniu dziąsłami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sonicznej szczoteczki jeszcze nie wypróbowałam, ale zaciekawiłaś mnie nią.

      Usuń
    2. U mnie dokładnie tak samo jak u nazywamsiekasia - przez około 2 lata używałam wyłącznie Curaproxów. To chyba najlepsze znane mi szczoteczki manualne (tradycyjne ooo).
      Ale mimo dzielnego, porządnego szczotkowania problem kamienia pozostał. Poczytałam i zdecydowałam się na szczoteczkę soniczną (miałam kiedyś elektryczną ale nie byłam zadowolona). Jestem zachwycona - ja zdecydowałam się na Philips Sonicare, ale Curaprox też ma w swojej linii szczoteczkę soniczną! Alternatywą (pioruńsko drogą) jest ISSA z Foreo - główkę szczoteczki wymieniamy raz na 2 lata, wykonana jest z silikonu - bardzo jestem jej ciekawa. Niestety pomyślę o niej jak mój Philips padnie - miejmy nadzieję że nie prędko. Cenowo główki w philiphsie wychodzą ok - producent zaleca wymianę co kwartał, a główka kosztuje około 25zł, więc nie jest źle. Bateria wystarcza na 3 tygodnie mycia 2 razy dziennie. Ale ciężko się przestawić w wyjazdowych sytuacjach na tradycyjną szczoteczkę oj ciężko.
      Ah - problem z kamieniem został wyeliminowany w 90% :D

      Usuń
  2. Nie miałam takiej szczoteczki nigdy ja używam szczoteczki elektrycznej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy problemach z dziąsłami szczoteczki elektryczne są niewskazane.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie eksperymentowalam ze szczoteczkami, ale od jakiś dwóch lat korzystam z naturalnych past bez fluoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od niecałego roku, ale to działa! :-)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Looks so bright!!! ♥


    http://anna-alina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie próbowałam ale od 2 lat już używam szczoteczki elektrycznej i jakoś chwilowo nie wyobrażam sobie bez niej życia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)

      Ja nie mogę takiej używać. Są odradzane osobom, które mają jakieś problemy z dziąsłami.

      Usuń
  8. W tej chwili mam szczoteczkę soniczną z Biedronki i nie mam problemu z dziąsłami, ale z drugiej strony nie mam do tego tendencji. Nigdy sobie natomiast nie wyobrażałam używania twardej szczoteczki- średnia zazwyczaj była ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam tą szczoteczkę chyba 2 lata temu, jak ktoś opowiadał o niej na youtube, ale z mojego doświadczenia i dłuższego używania stwierdzam, że nie czyściła dokładnie. Niezależnie od tego jakiej pasty używałam. W moim przypadku szczoteczka elektryczna sprawdza się najlepiej, a miękka końcówka też nie podrażnia dziąseł. Teraz na rynek wychodzą szczoteczki soniczne i szczerze bardzo jestem ich zainteresowana, a tym bardziej po tym jak zdecydowałam się na soniczną szczoteczkę do mycia twarzy kilka dni temu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Curaprox używam już od ponad 1,5 roku i początkowo też nie uważałam aby dała sobie radę z domyciem zębów jednak po dwóch tygodniach zauważyłam, że zęby są jaśniejsze. Świetnie radzi sobie z domywaniem osadu z kawy czy herbaty jak i wymiataniem resztek jedzenia, jest to jak na razie najlepsza szczoteczka jaką miałam. A kupiona w zestawie trzech potrafi kosztować ok.12-14 zł :) więc nie tak źle jak na miesięczny wydatek w porównaniu z tym co przy nieprawidłowej higienie jamy ustnej czasem jesteśmy zmuszeni zostawić u stomatologa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też jakiś czas temu przerzuciłam się na super miękką szczoteczkę, ale dużo tańszą, z Rossmana. Też uważam, że lepiej domywa zęby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prokudent UltraSoft? Też ją używam, jest niesamowicie mięciutka.

      Usuń
  12. Dobra przyznaję, nie jestem świadomą blogerką podczas wybierania pasty/szczoteczki do zębów, ale nie mam też problemów z dziąsłami więc dlatego trochę inaczej się na to zapatruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie dostępność trochę zniechęca, ale ostatnio znalazłam Parodontax i jest również dobra, jak nie lepsza i jest w Laboo stacjonarnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam wcześniej o tych szczoteczkach do zębów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam jeszcze o tych szczoteczkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale i tak tania ta szczoteczka ! :) fajna podoba mi się i się skuszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli działa lepiej niż zwykła szczoteczka to ta cena wcale nie jest taka wysoka. ;)
    Pozdrawiam. ;**

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie też ciekawią alternatywne produkty do zębów, miałam kupić jakąś niestandardową szczoteczkę ale była wykupiona więc została mi standardowo z drogerii.

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczoteczka wygląda niepozornie, ale fakt, zwykłe denerwują tym, że są miękkie do pierwszych użyć, potem robią się twarde jak z kamienia. A szkliwo potem odczuwa takie szorowanie twardym włosiem...

    OdpowiedzUsuń