Zapachy: 9 letnich nowości w zielonych flakonach i 1 w czerwonym

Tak, jak obstawiali ci, co obstawiali, kolejne kolorystyczne zestawienie nowości zapachowych jest w barwach zieleni. Z małym czerwonym akcentem.


Przy okazji muszę wyznać, że gdybym ustawiła flakony perfum, które mam w domu w kolorowych rzędach, chyba najwięcej byłoby zielonych. Pokazywałam już na blogu moje ulubione zapachy w zielonych flakonach lub o zapachach kojarzących się „zielono”.

Jeśli macie ochotę o nich poczytać, to są one pod tymi linkami: Demeter „Clover”,  , Guerlain „Aqua Allegoria – Herba Fresca”, L'Artisan „Caligna” i Annick Goutal „Ninfeo Mio” Wszystko to jednak zapachy nieco starsze, a dziś mowa o nowościach.


Wśród nowych zielonych zapachów, które mnie zainteresowały, znalazły się takie, których nie miałam okazji powąchać, bo nie są dostępne w Polsce, ale mają tak intrygujące opisy (i flakony), że postanowiłam je tu uwzględnić.



Woda kolońska dla kobiet i mężczyzn. 
Górne nuty to liście pomidora, czarna porzeczka i pietruszka, środkowe, to dzika truskawka, liście fiołka i bazylia, a nuty bazy – mech dębowy i białe piżmo.
Zestawienie niesamowicie ciekawe, prawda?



Zapach jest mieszanką nut cytrusowych z pomarańczą na czele. Znalazły się w nich nuty skórki i liści cytryny i mandarynki oraz mięta, pączki czarnej porzeczki oraz mchu dębowego i paczuli.



Zapach z roku 2015 u nas jest nowością w tym roku, a wśród nut znalazły się zielone jabłko, liście fiołka i cytryna w nutach głowy, jaśmin to nuta serca, a w bazie – piżmo, brązowy cukier i cedr.



Nutami głowy są koniczyna, bergamotka i cytryna; nutami serca są nasturcja, jaśmin i dzika orchidea; nutami bazy są wetyweria, drzewo bursztynowe i białe piżmo.

W tej serii Jo Malone jest pięć takich wód i jeśli pachną tak, jak się nazywają, to chciałabym wszystkie!



Nie wąchałam, ale flakon pięknie wygląda - przynajmniej na zdjęciu. :-)
Twórcą kompozycji zapachowej jest Fabrice Pellegrin. Nutami głowy są gorzka pomarańcza i petitgrain; nutami serca są ylang-ylang, jaśmin wielkolistny i różowy pieprz; nutami bazy są lilia, benzoes i wanilia.



Ten zapach też miał swoją premierę w 2015 roku, ale u nas jest nowością teraz. 
Nuty głowy to neroli, pomarańcza, sorbet gruszkowy i pąki pomarańczy; nuty serca to kwiat pomarańczy, imbir, jaśmin i cyklamen, a nuty bazy – esencja kwiatu pomarańczy, białe drewno, piżmo i wanilia.



To zapach dla mężczyzn, ale mnie też się wydaje ciekawy. :-) Solarissimo Levanzo został wydany w 2016 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Christophe Raynaud. Nutami głowy są marakuja i włoska cytryna; nutami serca są lawenda i bazylia; nutami bazy są liść paczuli i cedr.



Nuty głowy to zielone jabłko, limonkowe mojito, zielony imbir; nuty serca: guawa, gardenia tahitańska, jałowiec, a nuty bazy: mleczko kokosowe, drzewo cedrowe, mech drzewny.



„Zawsze kochałam dwoistość rabarbaru. Dwoistość podwójną: wizualną i olfaktoryczną. Jego zielony kolor przechodzi w czerwień. Jest chrupki i kwaśny, gdy zapach ma słodki i aksamitny.” - mówi Christine Nagel.

Dostałam odlewkę tego zapachu od Moniki z Bloga Moniszona i miałam zgadnąć, co to. Coś mi ten zapach przypominał, ale nie mogłam zgadnąć, co to. Monika musiała mi podpowiedzieć, że to „ogródki Hermèsa”, wzbogacone owocami, ale tej głównej też nie mogłam rozpoznać, choć taka jakaś znajoma była… Rabarbar. :-) 

„Eau de rhubarbe écarlate” to bardzo ciekawy zapach i jestem wdzięczna Monice, że mogę się nim cieszyć.



Flakon ma kształt zielonego jabłuszka i znalazło się ono wśród nut głowy, obok pomarańczy i mandarynki. Nuty serca to jaśmin i  biała brzoskwinia, a nuty bazy - białe piżmo, drzewo sandałowe i bursztyn.

I jeszcze dwa zapachy, które nie załapały się na kolaż, bo nie wiedziałam o ich istnieniu, dopóki nie zobaczyłam ich w sklepie bezcłowym na lotnisku. Chodzi o jeszcze dwa nowe zapachy Hermèsa, we flakonach podobnych do „Eau de rhubarbe écarlate”„Eau de Mandarine Ambrée” i „Eau De Pamplemousse Rose”. Wygląda mi na to, że są niedostępne w Polsce, a szkoda, bo bardzo ciekawe są obydwa!

Jeszcze mamy lato, ale w sklepach już pojawiają się zapachowe nowości jesienno-zimowe. Zastanawiam się, czy zrobić takie zestawienia tych nowości?


33 komentarze:

  1. zastanawiam się nad rabarbarem od Hermes, z pozostałych propozycji kilka bym dla siebie znalazła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rabarbar jest bardzo ciekawy. :-)

      Usuń
  2. Ale one się pięknie prezentują... <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaśmin Armani i CK bym poznała chętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. w tym zielonym zestawieniu brakuje mi green tea elizabeth arden ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach to już klasyk, nie nowość ;-)

      Usuń
  5. Calvin by mi przypadł do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba nie mam żadnego zielonego zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam sporo, ale już krucho u mnie byłoby np. z różowymi. :-)

      Usuń
  7. Wąchałam ostatnio rabarbar od Hermes, fajny! Od razu zidentyfikowałam rabarbarowe nuty, dość nietypowe w zapachach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wiedziałam, że skądś to znam i nie mogłam namierzyć, co to... :-)

      Usuń
  8. Ale mi narobiłaś ochoty na nowe perfumy.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)

      Sama zawsze mam taką ochotę, ale nauczyłam się nad tym panować. ;-)

      Usuń
  9. Czuję, że oba Jo Malone przypadłyby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się tak wydaje. Cała piątka wydaje mi się bardzo ciekawa, ale niestety w Polsce niedostępne, jak wiele innych ciekawych zapachów...

      Usuń
  10. Zielono mi! :) Jo Malone musi pachnieć przepięknie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mój kolor :) Niestety nic nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja tam bym wszystko obwąchała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam tylko CK One Summer i zapach jest całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Giorgio Armani, Acqua Di Gioia Jasmine musi pięknie pachnieć. Uwielbiam jaśmin z perfumach :). Vert Malachite wyglądają tak cudownie że nawet jak by śmierdziały to i tak chętnie bym je przygarnęła żeby zdobiły mi kolekcje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie samo zdanie o malachitowym flakonie. Wygląda jak małe dziełko, a pewnie jeszcze na dodatek zapach jest ciekawy.

      Usuń
  15. Ja żadnego z nich nie miałam, ja mam ten problem że jednak muszę poniuchać aby wiedzieć czy mi będzie dana woda czy perfumy odpowiadała a najlepiej abym się np psikneła testerem i tak pochodziła kilka godzin. Miałam kiedyś takie jedne które chodziły za mną od lat z 2-3 lata no i nie wiedziałam jakie to są ale jedna z klientek ich używała zapytałam jej i mi przyniosła opakowanie abym wiedziała które to są i kupiłam mimo że zapach bardzo mi się podobał to jak się nimi wypsikałam to już się źle czułam tak jakoś nieswojo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Myślę, że tak właśnie powinno się kupować perfumy - najpierw powąchać, a potem przetestować, ponosić trochę. Bo bywa, że na naszej skórze zapach, który wydawał się piękny, rozczarowuje. Albo dzieje się to po kilku godzinach, w miarę, jak zapach się rozwija. Często przeżywałam takie "perfumowe rozczarowania" i od dawna unikam kupowania w ciemno.

      Usuń
  16. 8 i 9 muszę koniecznie powąchać :D

    OdpowiedzUsuń
  17. CK One Summer :))) hmmm idealny na lato:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Biorę wszystkie zielone ;) Zawsze mi się podobają zapachy w zielonym opakowaniu, jeszcze się nie spotkałam by się nie spodobał

    OdpowiedzUsuń
  19. Pewnie, że robić! Portfel będzie trochę piszczał, ale co tam! :)
    Z rabarbarem od Hermesa przeszłam całe lato i powiem jedno- warto było! Zastanawia mnie tylko dlaczego on jest w kategorii męskiej, skoro na panach pachnie tak.... dżemowato :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Skusiłby mnie pewnie Ck i Hermès „Eau d'orange verte” , ale niestety bez wąchania w moim przypadku nie przejdzie nic. Flakony mają bardzo ciekawe, lubię zieleń toteż przykułyby niemalże natychmiastowo moją uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń