Kosmetyczne odkrycia wiosny 2015

Już trzeci tydzień kalendarzowego lata, najwyższy czas zaprezentować kosmetyczne odkrycia minionej wiosny.


Tegoroczna wiosna obfitowała u mnie w odkrycia nowych ciekawych produktów i nowych naturalnych marek. A oto i one:

Naturalne pasty do zębów


Odkryłam naturalne kosmetyki do pielęgnacji zębów i testuję kolejne pasty. Najbardziej przypadła mi do gustu pasta bez fluoru Lavery. Zmiana „tradycyjnej” pasty na tę tak poprawiła stan dziąseł, że  nie mam chęci wracać do tamtych. Wpis o naturalnych pastach znajdziecie tutaj



Regenerująca odżywka do włosów


Choć w ostatnich tygodniach stosowałam różne szampony do włosów, od dłuższego czasu pozostaję wierna odżywce, która dobrze się sprawdza, ułatwia układanie kręconych włosów i jest tak wydajna, że choć napisałam o niej już w marcu, służyła mi jeszcze do lata. Mowa o regenerującej odżywce do włosów Neobio, o której napisałam tutaj



Rozświetlający krem pod oczy Aubrey Organics


Kolejna nowa marka, której kosmetyków chcę więcej to Aubrey Organics. Nie jest łatwo znaleźć dobry krem pod oczy, mając już dojrzałą, a do tego suchą i skłonną do podrażnień skórę, a jednak się udało. :-) O jednym z najlepszych kremów pod oczy, jakich używałam możecie poczytać tutaj.



Krem do cery mieszanej od Coslys z ekstraktem z lilii


Krem do cery mieszanej od Coslys z ekstraktem z lilii dobrze nawilża, pozostawia niemal matowe wykończenie i dobrze „współpracuje” z makijażem, także mineralnym. Więcej informacji o nim znajdziecie tutaj.



Serum Profiller Norel


Wśród nowo odkrytych marek muszę też wymienić Norel. Do niedawna nie miałam pojęcia o tych kosmetykach, poznałam je dzięki blogom, a serum przeciwzmarszczkowego używam niemal codziennie. Tutaj znajdziecie wpis na jego temat. 



Różane mydło Alteya Organics


Nie znałam wcześniej również bułgarskich kosmetyków Alteya Organics, produkowanych w słynnej Dolinie Róż. Organiczne mydło do twarzy dobrze mi się sprawdza. I pięknie pachnie. Moja słabość do różanych zapachów jest wielka. :-) Więcej informacji w tym wpisie.



Krem BB SO'BiO étic


W zakresie kolorówki nie działo się wiele – używałam głównie tego, co miałam już wcześniej. Pewną odmianę stanowił krem BB od SO'BiO étic. Zaskoczył mnie mocnym kryciem i przypadł do gustu dzięki odcieniowi, jaki niełatwo znaleźć. Swatche i recenzję znajdziecie tutaj.



Pomadka Bee Natural


Rzadko maluję usta, częściej używam bezbarwnych pomadek, które je nawilżają i odżywiają. Tak, jak w przypadku innych kosmetyków, najbardziej lubię te naturalne. Moje nowe odkrycie to Bee Naturals, nie wiem jednak, czy jest dostępna w Polsce? Napisałam o niej tutaj.



A co ciekawego Wy odkryłyście tej wiosny?


PS. Wyjeżdżam na kilka dni, wrócę pod koniec tygodnia i wtedy odpowiem na zaległe komentarze!



53 komentarze:

  1. pomadka bee natural jest już na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej są kolejne - chcę poznać inne wersje. :-)

      Usuń
  2. Kilka miesięcy temu testowalam dwie pasty bez fluoru - głupia sprawa, bo nie pamiętam firmy jednej z nich, natomiast druga to słynne Pervoe Reshenje (mam nadzieję, że nie machnelam się w nazwie). I faktycznie, problemy jakie miałam ze śluzówką jamy ustnej i dziąsłami na jakiś czas uległy zmniejszeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę więc wypróbować tę z Pierwoje Rieszenie. Teraz mam pastę Coslys i też jestem zadowolona - napiszę o niej!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja dopiero poznałam, ale też polubiłam - przynajmniej tę wersję!

      Usuń
  4. Nie używałam niczego i raczej się nie zanosi bo moja skóra i włosy lubią proste i tanie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też lubi niektóre proste i tanie kosmetyki. Te wymienione w większości nie są zbyt drogie.

      Usuń
  5. Ciągle szukam bio kosmetyków są najlepsze :) i najzdrowsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze przyznam, że większość produktów pierwszy raz widzę :P. Pastę lavera dostałam w Naturalnie z pudełka, to moja pierwsza taka pasta :). Mam nadzieję, że się polubimy i zostawię te drogeryjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie, większość widze po raz pierwszy :)

      Usuń
    2. No to pokazałam Wam coś nowego! ;-)

      @UpitaKubusiem, właśnie widziałam, że ta pasta trafiła do pudełka. Ciekawa jestem, jak Ci się spodoba?

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ostatnio coraz częściej nie znam tego, co widzę na blogach. Coraz więcej tych produktów nas otacza!

      Usuń
  8. ◕‿◕ Ciekawe są te naturalne pasty do zębów, swoją drogą ciekawe odkrycia

    OdpowiedzUsuń
  9. No muszę powiedzieć, że żadnego z tych kosmetyków nie znam, ale wszystkie mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam żadnego z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam żadnego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne odkrycia :) Czas zacząć próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też używam wyłącznie past naturalnych czyli bez fluoru. Lavery akurat nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz też przerzuciłam się na takie! Testuję już trzecią, kolejne też będą naturalne!

      Usuń
  14. Nie znam żadnego z tych produktów, ale Ty potrafisz kusić! A ja powinnam z zakupami sie mocno wstrzymać, ech....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coraz częściej nie znam większości albo wszystkiego, co widzę w podsumowaniach u innych osób.

      Usuń
  15. Nie miałam żadnego z tych produktów niestety

    OdpowiedzUsuń
  16. Nic nie miałam, ale moje dziąsła ostatnio stały się wrażliwe i chyba rozejrzę się za tą pastą. O ząbki trzeba dbać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam problem z dziąsłami i martwiło mnie to, a teraz widzę, jak dużo dała zmiana past na łagodniejsze i bezfluorowe. Zgadzam się, że zęby są ważne!

      Usuń
  17. Ja na razie miałam pastę do zębów ze srebrem koloidalnym Blue Nature, ale nie sprawdziła się u mnie. Ciekawa jestem tych "Twoich" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej pasty, ale teraz nie wiem, czy jej szukać, skoro się nie sprawdziła. ;-)

      Ale zaskoczyło mnie, jak dużo jest tych past naturalnych! A ja ich nie znałam!

      Usuń
  18. nie znam niestety tych marek, ale wydają się na prawdę dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wielu nie znałam do niedawna, niektóre dopiero teraz odkrywam, ale wydały mi się na tyle ciekawe, że postanowiłam je polecić.

      Usuń
  19. Same perełki! Pasta Lavera, odżywka Neobio i krem BB SO'BIO znam i bardzo, bardzo lubię. A ostatnio na listę zakupów wpisałam sobie mydełko Alteya Organics i mam nadzieję, że dołączy ono do grona moich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest przyjemne w użyciu. :-) Coraz bardziej lubię jego zapach.

      Widzę, że mamy podobne upodobania!

      Usuń
  20. Nie znam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje odkrycie wiosny to krem z wit. A i E flosleku :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę więc zobaczyć, co też. Lubię te witaminy w kosmetykach.

      Usuń
  22. Fajne kosmetyki - nie przepadam właśnie za kosmetykami od dużych koncernów, które tylko ładują chemię do swoich produktów. Mam bardzo wrażliwą skórę i muszę unikać takich specyfików.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, dlatego lubię naturalne i ekologiczne kosmetyki i marki.

      Usuń
  23. Nie znam niestety, a prezentują się kusząco;>
    Ja niestety nie mogę się pochwalić kosmetycznymi odkryciami, gdyż niewiele kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie kupuję zbyt dużo, ale ostatnio zgromadziło mi się wiele zupełnie nowych kosmetyków, które okazały się świetne.

      Usuń
  24. Mam taką samą laverę i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Żałuję, że nie znam żadnego z tych kosmetyków. Szczególnie miodowej pomadki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysiu, zawsze możesz poznać! :-)

      Usuń
  26. Bee natural jest ekstra!!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawe kosmetyki! Jeszcze nie miałam żadnego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Najbardziej kusi mnie ten krem BB, ale jednak miałabym obawy co do koloru. Na razie nie szukam nowości, bo mam kilka podkładów do zużycia, ale przy tym kryciu i w tej cenie jest wart uwagi. Pomadeczka też ciekawa! Czaiłam się na Burt's Bees, ale jednak nie udało mi się dorwać nic z tej firmy, więc na razie i tak pozostaję przy produktach dostępnych w Polsce. Swoją drogą, mam wielkie opakowanie balsamu z Nuxe, którego po półrocznym używaniu jakby nie ubywa... Więc raczej nie wolno mi kupować nowości :D

    OdpowiedzUsuń