Nowości kosmetyczne: jesień 2019: Kolorowka.com, Lily Lolo, Natura Siberica, Ministerstwo Dobrego Mydła, Nourish, Weleda, NOU

Jesień w pełni, lato podsumowane, pora na wpis o jesiennych nowościach. Zastanawiałam się, czy nie poczekać z nim do Ekocudów, po których zawsze przybywa nowych kosmetyków ;-), ale w końcu nie wiem, czy tam będę...


Choć wybierałam się na wiele imprez targowych, byłam tylko na Beauty Days. Wykańczanie mieszkania i związane z tym zakupy i poszukiwanie wyposażenia wnętrz, pochłaniają mi cały wolny czas. Właściwie to nie wiem, kiedy zdołałam zgromadzić jakieś nowe kosmetyki. ;-)


Zacznę od nowości Kolorowka.com. Bardzo lubię ten sklep niemal od początku jego istnienia – a skończył on ostatnio 10 lat. I tyle właśnie trwa moja przygoda z kosmetykami mineralnymi. :-)


Z Kolorowka.com pochodzi część mojej mineralnej kolekcji, a pozostała część bywa dobarwiana i modyfikowana produktami z Kolorówki. Pisałam już o niektórych z nich, ale o wielu jeszcze nie napisałam. Gdy sklep zaproponował mi przesłanie niespodzianki dla starych klientów, myślałam, że będą to próbki nowości i się ucieszyłam. Ale to nie były próbki, więc ucieszyłam się jeszcze bardziej. :-)



Do mojej kolekcji dołączyły trzy piękne pigmenty: Bronz Lee, Mirkwood i Smoky Topaz oraz puder wykończeniowy „HD Finishing Powder”. W składzie – krzemionka, o której pisałam tutaj i spodziewam się, że będzie to kolejny hit na miarę tych. Pigmenty są fantastyczne i pokażę ich swatche, kiedy tylko światło będzie lepsze!


Kosmetyków Nourish byłam ciekawa od dawna. W Waszych recenzjach nie padło chyba ani jedno złe słowo na ich temat. W dodatku są to kosmetyki etyczne, ekologiczne i wegańskie. No i nie testowane na zwierzętach, co potwierdzają odpowiednie certyfikaty. 

„Kale 3D Cleanse - Oczyszczająca emulsja z jarmużem 3D” zapowiada się bardzo ciekawie i już się nie mogę doczekać, aż zacznę jej używać (zdjęcia robiłam tuż przed napisaniem postu, więc testy dopiero przede mną).


Krem „Skin Food” jest niemalże kultowy na naturalnych blogach. Kilka lat temu po raz pierwszy miałam okazję go wypróbować, ale wtedy przyjechał on z Niemiec. Teraz krem jest dostępny w Polsce i możliwe, że od tamtej pory skład został zmodyfikowany. Ale jest ów skład imponujący. :-)


A to kolejne opakowanie pudru wykończeniowego Lily Lolo. Bardzo lubię pudry wykończeniowe tej marki. W ogóle lubię mineralne pudry wykończeniowe...


„Eclipse” to nowy zapach NOU – ciekawej, polskiej marki perfumeryjnej. Naczytałam się na forach dla perfumoholików zachwytów nad „Olibanum” i spodziewałam się kolejnego niszowego zapachu, ale „Eclipse” jest dość mainstreamowy. I bardzo „noszalny”. Jest też raczej męskim zapachem.


Na Beauty Days odwiedziłam stoisko Ministerstwa Dobrego Mydła (na Ekocudach, gdzie są tłumy, taki wyczyn graniczy z cudem ;-)). Nabyłam hydrolat lipowy (nadal szukam idealnego hydrolatu lipowego), olej śliwkowy i mydło... chyba nagietkowe.


Drugim stoiskiem, na którym zaszalałam było stoisko Natura Siberica. Ciekawe opakowania serii Flora Siberica i składy zamkniętych w nich kosmetyków kusiły mnie od dłuższego czasu.


„Furia Tygrysa” skusiła mnie głównie nazwą. :-)


A to mleczko tej marki, które dostałam jako gratis. Z kawiorem, więc niewegańskie, toteż chyba poszuka nowego domku, bo zaczynam być coraz większą purystką w tym zakresie...


Było też stoisko z greckimi kosmetykami, a ja mam wielką słabość do greckich mydeł oliwnych i kupiłam sobie takie.


A to kosmetyki z produktami pszczelimi. Gdybym ich nie używała, to chyba mogłabym nazywać się weganką. Ale używam. Choć co do kawioru – mam wątpliwości, to wierzę, że pszczołom nie dzieje się krzywda przy pozyskiwaniu miodu czy propolisu.


Podzielę się wrażeniami na temat tych kosmetyków za jakiś czas, gdy poznam je na tyle dobrze, aby móc wyrazić miarodajną opinię.

Nowe nabytki pokazuję na bieżąco na profilu na Instagram, gdzie przy okazji Was zapraszam!



Znacie któreś z tych kosmetyków? I co nowego pojawiło się u Was?




29 komentarzy:

  1. W sumie trochę się tego zebrało :). Mnie najbardziej ciekawi peeling ryżowy oraz te mydełka i oczywiście kosmetyki Nourish, mam ochotę je poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się zdziwiłam, że tyle się tego zebrało. Moje pierwsze wrażenia z używania tych kosmetyków są pozytywne. :-)

      Usuń
  2. So many lovely autumn items! Especially those pigments. The shades look so beautiful!
    the-creationofbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne nowości ;) Życzę cierpliwości w doposażaniu mieszkania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję! :-)

      Wyposażanie i urządzanie mieszkania uwielbiam. Mimo, że bywa to problemowe :-) Podoba mi się krzesło, które u Ciebie widziałam - napisałam Ci :-)

      Usuń
  4. Też planuje zakupić krem z Weledy na nadchodzącą zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosmetyki z Kolorowki bardzo mnie zaciekawily :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię ten sklep, a pigmenty są cudne. Muszę zrobić swatche, tylko teraz mam z tym problem - kiedy jestem w domu jest za ciemno na zdjęcia w świetle dziennym. W ogóle teraz straszny jest deficyt tego dziennego światła ;-(

      Usuń
  6. Ministerstwo Dobrego Mydla ma calkiem fajne produkty
    Obserwuje
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też urządzanie mieszkania i prócz czasu pochłania to też sporo pieniążków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to jest studnia bez dna i pożeracz nieziemski! Ciekawa jestem Twojego mieszkania! :-)

      Usuń
  8. Świetne nowości, kolorówka mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaże "swatche", gdy tylko zdołam złapać światło dzienne w domu. :-)

      Usuń
  9. Uwielbiam Twojego bloga :) Genialny jest :0

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo nowości kosmetycznych :) Znam jedynie peeling ryżowy na bazie miodu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne te Twoje nowości i całkiem ich sporo! :)
    U nas wykańczanie mieszkania zacznie się prawdopodobnie dopiero w styczniu, ale już jestem tym przerażona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to nawet cieszy i kręci. Aż żałuję, że zawodowo się tym nie zajmuję. ;-)

      Ale nie jest to sama przyjemność. Co prawda cudownie jest patrzeć na ukończone meble, gotowe drzwi, itp, ale po drodze jest trochę problemów i ciągle coś nieprzewidzianego się wydarza. Ale dla mnie jest więcej plusów niż minusów. :-)

      Usuń
  12. Kochana, jesteś dla mnie motywacją by popracować nad moimi zdjęciami.te naprawdę przyjemnie się ogląda :D Widzę, że nowości na jesień zacne i sama jestem ich ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mnie z kolei motywuje to, ile wpisów zamieszczasz, ja ostatnio strasznie mało, głównie właśnie przez te prace wykończeniowe i całe popołudnia i weekendy "na budowie" albo w marketach budowlanych.
      Mąż mnie nazywa "kierownikiem budowy". ;-) On pracuje całymi dniami, zwykle też w weekendy, więc ja "przejęłam" remont, a przy tym jednak jest sporo roboty, decyzji i mnóstwo czasu to pochłania...

      Usuń
  13. Kosmetyki z miodem i propolisem są bardzo interesujące. Propolis jest ostatnio bardzo popularny ze względu na swoje szerokie zastosowanie. Czasem robię sobie maseczki z miodu, świetnie nawilżają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Puder Lily Lolo to mój ulubiony. Pozostałych nie znam, ale wydają mi się warte wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa jestem Twojej opinii na temat oleju śliwkowego z MDM:).

    OdpowiedzUsuń