Tag:11 włosowych pytań

Tag „11 włosowych pytań” czekał na swoją kolej dosyć długo, ale w końcu się doczekał.


1. Krótko opisz jeden dzień z życia Twoich włosów.

Życie moich włosów jest dosyć urozmaicone. Zdarzają im się takie dni, kiedy nigdzie nie wychodzę i włosy „odpoczywają”. Nic z nimi nie robię – nawet nie czeszę. :-)

Do nieczesania się przekonałam się dopiero niedawno, kiedy zrozumiałam, że to nie jest dobre dla loków. Nie było mi łatwo się do tego przekonać, bo miałam wbite do głowy, że rano trzeba się uczesać, tak samo, jak trzeba umyć zęby. Teraz już wiem, że czesać się nie trzeba. :-)

Zwykle jednak się czeszę i albo spinam / związuję włosy, albo zostawiam rozpuszczone. Jeśli nie jest zimno albo mam dużo czasu przed wyjściem z domu, spryskuję włosy wodą, żeby porobiły się loki.

Co dwa-trzy dni myję włosy delikatnym szamponem i „dokarmiam” odżywkami i maskami.   Raz na trzy tygodnie farbuję je henną.


2. Ile szamponów stoi w Twojej łazience?

Obecnie 3, a właściwie 2, bo trzeci to żel Babydream do mycia „od stóp do głów”, ale ja używam go jako szamponu i w tej roli świetnie mi on służy.

3. Chomikujesz zapasy włosowe, czy raczej kupujesz na bieżąco?

Wszystkich codziennie używanych kosmetyków (jak mydło, pasta do zębów, czy właśnie szampon) zawsze mam zapas. Nie uważam tego za chomikowanie, ale za zdrowy rozsądek. Znam ludzi, którzy potrafią rano odkryć, że nie mają czym umyć zębów albo późną nocą zauważyć, że skończył im się szampon / żel pod prysznic. Wolę zawsze mieć w zapasie takie rzeczy (to samo dotyczy produktów często używanych w kuchni), żeby ich nie zabrakło.


4. Jaki był pierwszy świadomie „włosomaniaczy” zabieg, jaki sobie zafundowałaś?

Trudno mi powiedzieć, kiedy zaczyna się „świadomość”. Wydaje mi się, że pierwsze w życiu czesanie czy mycie włosów było dosyć świadome. Podobnie jak pierwsze farbowanie henną.

Jeśli chodzi o „włosomaniakowanie” i stosowanie porad z internetu, to nie pamiętam dokładnie, ale chyba była to pierwsza próba z olejami. Albo z myciem włosów odżywką.

5. Kto ma włosy takie, jak Ty byś chciała mieć?

Teraz lubię swoje, ale jeśli chodzi o rude, kręcone włosy, to pamięta ktoś, jakie miała Marion z „Robin Hooda” (serialu, który pod koniec lat 80' był w TV i chyba wszystkie dzieciaki go oglądały)?

Poza tym fascynują mnie włosy wielu kobiet z obrazów, szczególnie rudowłosych. Kiedyś zrobiłam o tym wpis – Rude włosy w malarstwie.

Dante Gabriel Rosetti

John William Waterhouse

6. Czym się kierujesz przy wyborze włosowego kosmetyku?

Głównie składem. :-)

No i oczywiście wybieram firmy nie mające nic wspólnego z testami na zwierzakach.

7. Gdybyś mogła przez jeden dzień nosić dowolną, nawet najbardziej kosmiczną fryzurę, a potem bez konsekwencji powrócić do poprzedniego uczesania – co byś wybrała?

Spróbowałabym wrócić do naturalnego koloru włosów. Nie widziałam go już... przez większość życia i ciekawa jestem, jak wygląda. :-)

Naprawdę, tyle lat minęło, odkąd ostatni raz widziałam się z tym kolorem, że właściwie go nie pamiętam. ;-)

8. Wymień co najmniej jeden włosowy must have.

Szampon!

9. Szczotka z włosia, tangle teezer, a może grzebień? Czym się czeszesz?

Obecnie grzebień o szeroko rozstawionych zębach (ten), czasem Tangle Teezer. Dbam o loki, więc szczotki wszelkie poszły won. :-)


10. Czy jesteś zadowolona z obecnej długości włosów?

Nie. Chcę, żeby urosły dłuuugie!

11. Największa włosowa wpadka albo kosmetyczny bubel.

Nafta kosmetyczna – never again!

Oraz wizyty u niektórych fryzjerek, które „umieją tylko w proste, hihihi” (zaiste niski poziom w tych zawodówkach, skoro uczą tam obsługiwać mniej niż 30% populacji – bo podobno tyle w Polsce ma proste włosy). Tylko trzy razy w życiu wyszłam od fryzjera zadowolona. Wszystkie inne wizyty to były porażki. ;-(

Dante Gabriel Rosetti (1868)

Ciekawa jestem, jak Wy odpowiedziałybyście na te pytania.

Jeśli wzięłyście udział w tej zabawie, zostawcie linki do wpisów. Chętnie poczytam!

A jeśli nie – to może spróbujecie? :-)



41 komentarzy:

  1. Ja nie rozumiem fenomenu TT :P, a z długością włosów, pierwszy raz w życiu rozważam ich skrócenie. Mam do pasa i trochę są już uciążliwe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy plączących się kręconych włosach TT jest super. :-)

      Trochę mi szkoda Twoich włosów, choć Cię rozumiem. Też chciałam skracać, gdy miałam długie. :-)

      Usuń
  2. Uwielbiam rude i kresone wlosy <3 Niestety po wielkiej milosci do TT zauwazylam jak przez lata zniszczyly mi wlosy, teraz postawilam wlasnie na inne szczotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja czytałam kilka takich opinii, że niszy końcówki i moja użyta kilka razy została oddana mojemu psu, u niego się sprawdza i nie zauważyłam rozdwojenia końcówek.:D Jednak nawet przy czesaniu się TT słyszałam taki "trzask" jakby szarpało włosy, więc to mnie też odstraszyło. Teraz tylko drewniany grzebień.

      Usuń
    2. Spotkałam się z opinią, że TT niszczy końcówki, ale zawsze pisały to osoby o gładkich, prostych włosach. U mnie TT sprawdza się znacznie lepiej niż jakakolwiek inna szczotka. Każde inne narzędzie do czesania wyrywa mi więcej włosów. I najmniej "trzasków", które słyszałam przy czesaniu rozmaitymi grzebieniami i szczotkami przez lata.

      Usuń
  3. U mnie szczotka TT w ogóle się nie spisała. Wolę klasyczne szczotki lub grzebień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak napisałam powyżej: może to kwestia rodzaju włosów?

      Usuń
  4. Jak dla mnie rude najpiękniejsze ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też. Choć podobają mi się też ciemne włosy u dziewczyn. Im ciemniejsze, tym ładniejsze :-)

      Usuń
  5. Nice tag, is great know more about you 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Rude włosy są piękne, ale u siebie kiedyś zrobiłam taki burdel na włosach, że do dziś to wspominam :D Bardzo ciekawe grzebienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowieść o burdelu na włosach przypomniała mi moją przygodę z naftą kosmetyczną. Grzebienie są fajne. :-)

      Usuń
  7. Mam takie samo podejscie w kwestii zapasow, ale w przeciwiwnstwie do Ciebie nie chce by moje wlosy tak szybko rosly :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chce mieć długie. I bujne. Ale to takie trudne... :-)

      Usuń
  8. Też chciałabym zobaczyć swój naturalny kolor włosów ale gdy widzę moje mysie odrosty od razu robię farbę :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo!
      Plus - moje włosy są z natury znacznie jaśniejsze od koloru, jaki uzyskuję farbowaniem i dziwnie wyglądają takie odsrosty - jak łyse . :-)placki

      Usuń
  9. wonderful review dear, thanks for sharing, xo

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zawsze chcialam miec krecone, no ale coz 😁😁😁 jak sie nie ma co sie lubi to sie dba o to, co sie ma 😁😁😁
    Ja porzucilam henne na rzecz tints of nature.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam Tints of Nature, ale zostałam przy hennie.

      A co do kręconych / prostych włosów, to właśnie tak, jak piszesz. Jak się nie ma, co się lubi... Ja chciałam proste, no, ale nie mam. :-)

      Usuń
  11. Ale fajny TAG, na pewno wezmę udział :)
    Też mi się baaardzo podobają rude włosy. Moje niestety farby nie trzymają, nawet czerń się zmyła, wiec rudości nawet nie próbuję. Henny zaś się boję, bo ziołowa płukanka użyta jednorazowo robi z nich takie siano, że nie mam odwagi więcej ziół próbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zioła przesuszają włosy, ale po hennie mam nabłyszczone i wyglądają zdrowiej.

      Będę do Ciebie zaglądać w poszukiwaniu tagu! :-)

      Usuń
  12. Pamiętam, że moja koleżanka z liceum też miała problem z nieczesaniem się i dlatego przez większość życia wstawała rano i prostowała swoje loki, żeby móc się uczesać. Potem jej to przeszło i dobrze, bo ślicznie wyglądała w lokach :) Ja zawsze loki bardzo chciałam mieć :)
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam kiedyś tak, jak Twoja koleżanka. To kwestia kultury - ludzie z kręconymi włosami ciągle słyszą, że powinni coś z nimi zrobić, bo mają rozczochrane. Najlepiej wyprostować. Fryzjerzy prostują włosy, producenci kosmetyków też wmawiają ludziom, że tylko proste są ładne.
      Jeszcze gorzej było w latach 90 i jeszcze kilkanaście lat temu - tylko gładkie, lśniące i proste włosy były "ładne". Ile się uwag nasłuchałam o moich...

      Usuń
  13. Ja TT nie lubię bo mam krótkie włosy i u mnie się nie sprawdziła, owszem jako masażer możne być za to moja córka po prostu się z nią nie rozstaje :) Ja to za samo znęcanie się na włosach farbami chemią i wszystkim czym idzie powinnam dostać po czterech literach :)) Super wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Twoje włosy nie mają nic przeciwko temu, to chyba nie problem. :-) Moje są słabe i muszę na nie uważać. :-)

      Usuń
  14. ciekawe czy grzebień o szeroko rozstawionych zębach sprawdziłby się u mojej Małej. jej włosy bardzo się kołtunią, jak to u aktywnego dziecka, i szczotką sobie jakoś radzę. a grzebieniem? ciężko mi to sobie wyobrazić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie szczotki "puszyły" włosy i dużo ich wyrywały, ale przez całe lata myślałam, że tak ma być. I tak było lepiej niż przy użyciu grzebieni - tych "gęstych" albo sferycznych. Teraz rozczesuję na mokro tym o szerokim rozstawie zębów i jest OK. Kiedy czeszę włosy na sucho, zaczynam od dołu i stopniowo rozczesuję.

      Gdy byłam dzieckiem nie cierpiałam czesania. Mama nas czesała grzebieniami sferycznymi i gęstymi. Potem sama się takimi czesałam, bo właśnie nie wiedziałam, że można inaczej. Później były szczotki - lepiej niż tamte grzebienie, ale zdecydowanie wolę TT i grzebień o szeroko rozstawionych zębach. Najmniej włosów się traci przy ich użyciu. :-)

      Usuń
  15. Ja tam zawsze chciałam mieć piękne loki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że fryzjerki u nas mają taki niski poziom, nie dbają o szkolenia itd. Mimo że mam proste włosy, to również rzadko bywam zadowolona i znalezienie odpowiedniego fryzjera graniczy z cudem. Nie wiem czego ich uczą w tych szkołach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tych szkoleniach chyba też wszystko idzie w kierunku prostych włosów.

      U fryzjerów zwykle robi się "aktualnie modne" fryzury i tylko 2 fryzjerki, u których byłam nie prostowały mi włosów. Reszta po prostu musiała. :-)

      Znaleźć dobrego fryzjera to naprawdę jest coś.

      Usuń
  17. Świetny pomysł na wpis:* Moje włosy czują własnym nieokiełznanym życiem hehe:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem dlaczego ale wyobrażałam sobie Ciebie jako osobę z krótką i zadziorną fryzurką..ale na pewno nie z lokami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Zaskoczyłaś mnie! :-)

      Nigdy nie miałam krótkich włosów (poza dzieciństwem, kiedy dopiero mi włosy rosły).

      Usuń
  19. O zazdroszczę loków i tego, że nie musisz ich czesać :D te grzebienie kupiłaś w drogerii Dm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, grzebienie są z DM. W Polsce nie mogę takich znaleźć.

      Usuń
  20. Ja też lubię rudy kolor włosów! Zawsze mnie korci, aby podejść do małych dziewczynek, które mają ogniste włosy i im powiedzieć, że mają piękny kolor:)
    U mnie henna niestety powoduje nadmierne przetłuszczanie już i tak przetłuszczających się włosów i niej zrezygnowałam, ale dawała piękny efekt na włosach.

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię szczotki, które dobrze czeszą i takie, które mogę umyć, a te kryteria spełniają tylko TT i i podobne

    OdpowiedzUsuń
  22. Dzień z życia moich włosów to nie byłaby ciekawa opowieść. Wstaję, czeszę grzebieniem, spinam w kucyk albo nie. Koniec. :)

    OdpowiedzUsuń