Wiek / płeć / lokalizacja - Kim jesteś blogerko?

„Wiek / płeć / lokalizacja” - trzy informacje, które wielu blogerów zamieszcza na blogach i profilach. Zdaniem niektórych są one absolutnie konieczne.


Pośród licznych porad, jakich blogerzy z osiągnięciami (oraz ci, którzy myślą, że mają te osiągnięcia ;-P) udzielają początkującym, jest informacja o tym, że każdy czytelnik chce znać co najmniej te dane osobowe piszącego. Ale nie tylko oni. Na stronach z narzędziami dla blogerów i developerów, na forach coraz częściej są to informacje wymagane i publikowane.

Podobno czytelnicy chcą wiedzieć kim jest bloger. Jeśli nie będą wiedzieć, skąd jest, jakiej płci i ile ma lat – nie będą chcieli czytać jego bloga!

A jeśli będą to wiedzieć, to co? Od razu zostaną jego fanami? Bez względu na to, ile ten bloger ma lat, jakiej jest płci i gdzie mieszka? ;-)

Tak się zastanawiam: czy jeśli będzie to „25 / kobieta / Nowy Jork (ewentualnie Paryż)” to zgromadzi większą publiczność niż „79 / mężczyzna / Pipidówek”?

Owszem, rozumiem, że ludzie lubią wiedzieć, skąd ktoś jest, w jakim jest wieku i czy to on, czy ona? Ale czy nie wystarczą do tego informacje, które znajdą się we wpisach – w tekście czy na zdjęciach – w ilości takiej, jaka będzie tam pasować?

Jak sądzicie? Brak takich informacji naprawdę zniechęca?

A może właśnie te informacje zniechęcałyby bardziej? ;-)

Czy „lokalizacja” typu Paryż, Nowy Jork to „+100 do charyzmy”, a pomniejsze miejscowości to dla odmiany minus? Czy podobnie jest z wiekiem, może także z płcią...?

Czy 79-letni mężczyzna z Pipidówka nie mógłby pisać ciekawego bloga? Ciekawszego niż 25-letnia Paryżanka?

Coraz częściej czytam porady dla blogerów i coraz częściej zastanawiam się nad tym, czego właściwie ludzie szukają na blogach? Czego oczekują od blogerów? Co chcą o nich wiedzieć? Jakie znaczenie dla treści, zamieszczanych w sieci ma to, kto je napisał? I właściwie o co chodzi w blogosferze: o te treści czy o blogerów?

Jak myślicie? Czego czytelnicy od nas oczekują? Czego poszukują na naszych blogach? Co ich przyciąga, a co zraża?

I jak jest z Wami? Czy lubicie wiedzieć o blogerach jak najwięcej, czy bardziej interesuje was zawartość stron i nie ma znaczenia, kto ją pisze? A może to wszystko zależy od bloga?



64 komentarze:

  1. Ja wole blogi z konkretną i ciekawą tematyką. Mało mnie i interesuje, czy jest stary, gruby czy młody i niski. Takie informacje prywatne są umieszczane w tekstach kiedy są potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podchodzę dosyć podobnie. Jeśli ktoś ma potrzebę pisania czegoś o sobie, robi to we wpisach. :-)

      Usuń
  2. Mało mnie interesują dane blogerów ;) Ważne jest to "co" i "jak" piszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z dwoma powyższymi wypowiedziami :)

      Usuń
    2. Również się w 100% zgadzam :)

      Usuń
    3. Ja pójdę nawet krok dalej. Enigmatyczność bloggera moim zdaniem przyciąga o wiele bardziej. Dlatego ja wybralam celowo nie zamieszczanie żadnych danych o sobie. Wszystko, mam nadzieję, zawarłam w swoim nicku. 😊

      Usuń
  3. Mnie interesuje to o czym jest blog, jego styl, fotki (najważniejsze) a reszta niespecjalnie mnie interesuje. Nie przepadam za blogami opisującymi życie rodzinne, domowe (mówię tu głównie o blogach wnętrzarskich, gdzie np. w kółko jest pokazywane to samo mieszkanie w tryliardach ustawień, przeobrażeń) Lubię blogi kreatywne, pomysłowe, czasem pokazujące co fajnego można zrobić. Ostatnio polubiłam blogi kulinarne :)
    Myślę, że ani wiek, ani płeć, ani lokalizacja nie ma znaczenia. Ważny jest człowiek, jego przemyślenia, umiejętność poszukiwań, odkryć. No i sposób w jaki to pokazuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. A poza tym, strasznie denerwują mnie te porady samozwańczych blogowych guru :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. Mnie też! Pseudoporady pseudoekspertów ... Jak prowadzić bloga, jak ma blog wyglądać itp. brrr nie czytam takiego bełkotu, robię jak uważam

      Usuń
    3. Też lubię takie blogi, jak Renata. :-)

      I dla mnie też zdjęcia mają duże znaczenie. Właściwie chyba to właśnie mnie "kręci" na blogach. :-)

      Usuń
  4. Wstyd się przyznać, ale nie czytam porad dla blogerów i nigdy nie zwracałam uwagi na to ile dana blogerka ma lat i skąd jest... :) Nawet jej wygląd mnie nie interesuje, dla mnie najbardziej liczy się tekst. Ale ja to zawsze jakaś dziwna byłam :D Sama na blogu mam te informacje od niedawna, tak jakoś wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko je czytam. I prawie zawsze budzą we mnie opór. :-)

      Usuń
  5. Nie biorę po uwagę ani wieku ani lokalizacji autora danego bloga. Dla mnie to nieistotne. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po mojemu, te informacje są mile widziane, ale nie konieczne. Treść liczy się przede wszystkim. Treść i osobowość osoby piszącej. Sama na swoim blogu mam podaną lokalizację, bo tak chciałam. Sama lubię wiedzieć skąd kto pochodzi, ale głównie dlatego, że to stwarza możliwości by poznać kogoś osobiście - tak z resztą poznałam kilka dziewczyn :) Wiek nie ma dla mnie większego znaczenia. To taka ciekawostka przyrodnicza, bo często młodziutkie dziewczyny wyglądają na o wiele starsze (co nie jest komplementem). Bywa też odwrotnie - trafia się na starszą blogerkę, która jest wyjątkowo dobrze "zakonserwowana" ;) i ciężko byłoby poprawnie sklasyfikować jej wiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie ukrywam miejsca zamieszkania i często zauważam, nawet zapamiętuję, kto jest z mojej okolicy. :-) Co do "wyglądania na wiek" to prawda. Lubię oglądać takie "dobrze zakonserwowane" blogerki i czasem się zastanawiam, ile mają lat, ale nie wymagam od nich podawania wieku. Rozumiem, że nie muszą chcieć go podawać. :-)

      Usuń
  7. Akurat w przypadku blogów kosmetycznych podanie wieku autorki (autora też) ;) wydaje mi się uzasadnione Na przykład opinie 17-latki na temat kremu przeciwzmarszczkowego są mi głęboko obojętne. Ale lokalizacja?

    Nie odnajduję się za bardzo w blogosferze ostatnio. Zawsze myślałam, że chodzi o to, żeby pisać, bo się lubi i bo się ma coś do przekazania. Teraz wydaje mi się, że ważniejsze jest się dobrze prezentować, może nawet lansować na celebrytę? Co kto lubi oczywiście, ale sama nie czuję potrzeby nadmiernego uzewnętrzniania się i szanuję też cudzą prywatność. Dla mnie liczy się styl pisania autora, to, co ma do przekazania, niekoniecznie miejsce zamieszkania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Jeżeli chodzi o blogi kosmetyczne to wiek ma dla mnie pewne znaczenie.

      Usuń
    2. Mam takie samo zdanie. W blogach kosmetycznych lubię wiedzieć ile autorka ma lat. W reszcie patrzę tylko na treść.

      Usuń
    3. Coś jest w tym lansowaniu się na celebrytę, ale na szczęście większość osób prowadzących fajne blogi tego nie robi.

      Zgadzam się, że jeśli chodzi o kosmetyki, warto znać wiek (czy "przedział wiekowy") blogerki, ale często wynika to z treści wpisu. Wiele osób zawiera we wpisach informacje o wieku, czy o tym, jaką mają skórę.

      Usuń
  8. Średnio mnie interesuje czy bloger/blogerka ma 25 czy 45 lat. Ważna jest dla mnie tematyka. Co kto ma do powiedzenia i czy mnie to zainteresuje. Może być z miasteczka liczącego 2000 mieszkańców a może być z Warszawy czy USA. Blog jest po to aby go czytać a nie zastanawiać się kim jest autor i jaki ma rozmiar buta ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie najważniejsza jest treść oraz styl pisania danej osoby. Lubię też przy okazji wiedzieć ile ma lat, gdzie mieszka i jeśli coś czasem wspomni o sobie w kontekście, wtedy poznaję ją bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Blog to nie agencja matrymonialna i moim zdaniem takie informacje są zbyteczne. W każdym razie mnie do szczęścia nie potrzebne, bo dużo ważniejsze od tego kim jest bloger prywatnie (czyli w realu) jest co ma do powiedzenia w swoim kawałku wirtualnej przestrzeni. Kontakty blogowe w większości przypadków pozostają anonimowe i mi to absolutnie nie przeszkadza, pewnie wiek, miejsce czy płeć zaczęłyby mnie ciekawić gdyby blogowa znajomość miała przenieść się na grunt prywatny, co też się zdarza. Poza tym tak jak piszesz, wiele z tych informacji i tak można przeczytać miedzy wierszami postów, jak kogoś to ciekawi to dojdzie prawdy :) Podsumowując droga Uno, nawet gdybyś okazała się Wieśkiem lat 50 z Pipidówy Górnej, to i tak bym czytała Twój blog, bo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ujawniam prawdę! Jestem pięćdziesięcioletnim Wieśkiem z Pipidówki! :-)

      Żartowałam, choć wiekowo zbliżam się do tego Wieśka powoli, kurczę...

      Zgadzam się z Tobą, że jest w blogosferze pewna doza anonimowości, która jest fajna.

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie zwracam uwagi na to, czy bloga pisze nastolatka, czy kobieta nieco starsza... Jeżeli pisze ciekawie i sensownie, to jakie znaczenie ma jej wiek? To samo miejscowość - czy fakt, że mieszkam na wsi stawia mnie w gorszym położeniu, niż panie ze stolicy? Nie sądzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla wielu osób mieszkanie na prowincji stawia nawet w lepszym świetle. :-)

      Usuń
  13. W zasadzie nigdy nie zwracałam uwagi zakładkę :"o mnie" -interesuję się tym dopiero, kiedy kilka wpisów mi się spodoba i z chęcią wracam do bloga :) i w ten sposób "zaprzyjaźniam się z Twórcą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że te informacje są bardziej ważna dla firm, które z blogerem chcą współpracować:P Ale w sumie ja też lubię wiedzieć a jakim wieku jest autor, bo wtedy łatwiej jest jakoś dopasować treści/ rozumowanie/ postrzeganie świata jak już znam ten magiczny wiek:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często można się wieku domyślić właśnie na podstawie sposobu pisania czy podejścia do różnych spraw. Ale fakt, że u różnych osób różnie przebiega proces dojrzewania. :-)

      Usuń
  15. Zazwyczaj nie przywiązuję uwagi do takich elementów, jeśli wchodzę typowo dla treści nie związanych z życiem autora - recenzje, fotografie, wystrój wnętrz (:
    Ale na przykład przez takie informacje miałam okazję spotkać się na kawie, gdy okazało się że do paru osób mam nie tak daleko. Czytać o ciekawych miejscach, w mieście gdzie mieszkał podczytywany bloger, przez co zaplanowałam sobie parę wycieczek po Polsce na ten rok :) Podsumuję stawiając duże i wyraźne ZALEŻY :) I tak jak Bogusia M wyżej - inaczej postrzegam niektóre wpisy dopasowując je do pewnych warunków autora. To tak jak czytać powieść znając życiorys pisarza. Zupełnie inaczej czyta się ją bez takiej wiedzy, zupełnie inaczej odbiera. Ale czytanie dalej sprawia radość. Tylko jest mniej oczywiste i czasami nie wiemy dlaczego pojawia się dany obiekt (być może istotny w życiu autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawie to napisałaś i ciekawa uwaga o czytaniu powieści znając lub nie życiorys autora.
      Czasem takie życiorysy mogłyby odrzucić od książek. :-)

      Sama jak dotąd nie spotkałam zbyt wielu osób poznanych przez blogi.

      Usuń
  16. To nie jest czynnik, który sprawia, że zaczynam/przestaję czytać jakiegoś bloga, ale jak już to robię i mi się na nim podoba, to chcę wiedzieć kim jest autor :) Wolę blogi 'z twarzą' od tych całkowicie anonimowych, czuję się na nich bardziej swojsko, po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wychodzi na to, że jestem w tej kwestii totalną ignorantką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w kwestii blogowania na pewno nie jesteś. Twój blog sugeruje raczej coś wprost przeciwnego.

      Usuń
  18. płeć to chyba wiadomo, wiek a właściwie rocznik mam w adresie bloga, a lokalizacja zawsze może ulec zmianie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)

      Płeć nie zawsze jest taka wiadoma. Pamiętam, jak niedawno zobaczyłam na miniaturce zdjęcie kremu na mocno "obrośniętej" ręce i aż kliknęłam zaintrygowana, czemu ta dziewczyna ma na ręce tyle włosów.

      A to był męski blog kosmetyczny... :-)

      Usuń
  19. Jeśli chodzi o blogi kosmetyczne to wiadomość o wieku i płci może sie przydać np jeśli chodzi o pielęgnacje nastolatki i kobiety 50 letniej różni się ale nie jest konieczna. Natomiast jeśli chodzi o lokalizacje jest moim zdaniem zbędna niczyjego życia ta informacja nie zmieni chociaż przyznaje ze sprawdzam czasem czy nie ma gdzieś tej informacji bo może ktoś jest z moich okolic :p

    OdpowiedzUsuń
  20. No nie wiem, czy nie ma znaczenia? bloger z dużego miasta mnie większe szanse na kontakty, dojścia do firm, ma możliwość uczestniczyć z warsztatach, spotkaniach, nawiązać ciekawe znajomości, blog się rozwija tak jak rozwija się jego autor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba tez zależy przede wszystkim od blogera.
      Sama jestem z dużego miasta, ale nie biorę udziału w spotkaniach blogerek, warsztatach firm, itp. Z kolei wiele przedsiębiorczych dziewczyn z mniejszych miejscowości bez problemu na takie spotkania dojeżdża.

      Ale to prawda, ze blogi rozwijają się wraz z autorami.

      Usuń
  21. Bardzo ciekawy temat poruszyłaś. Czytuję sporo blogów i dobrze byłoby wiedzieć, czy czytam tekst młodej dziewczyny, czy dojrzałej kobiety. Nie jest to jednak dla mnie informacja niezbędna. Jeśli blog jest ciekawy to czytam go niezależnie od tego czy znam wiek autorki/autora, czy też nie.
    Miałam natomiast inną nieprzyjemną sytuację związaną z wiekiem. Jakiś czas temu rozpoczęłam współpracę z jednym ze sklepów kosmetycznych. Gdy właścicielka sklepu dowiedziała się ile mam lat zachowała się wobec mnie bardzo nieelegancko (delikatnie mówiąc). Rozumiem, że mogło jej zależeć na współpracy wyłącznie z młodymi blogerkami ale można było to załatwić zupełnie inaczej, a przede wszystkim kulturalnie. Najwyraźniej tej pani zabrakło odrobiny klasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczyłaś mnie tą informacją. Myślałam, że osoby zajmujące się taką działalnością muszą wykazywać się jakąś kulturą...

      Dla mnie jednym z powodów, dla których lubię Twój blog i kosmetyki polecane przez Ciebie zaczynają mnie interesować jest właśnie Twój wiek. Nie wiem, ile masz lat, ale kiedyś napisałaś, że jesteś ode mnie starsza, więc zakładam, że jeśli coś polecasz, to mnie też będzie dobrze służyć. :-)

      Ale większe znaczenie ma dla mnie fakt, że polecasz naturalne kosmetyki. :-)

      I że masz fajną atmosferę na blogu.

      Usuń
  22. hmmm... Ja już przestałam się zastanawiać co się komu podoba, a co nie, czego kto ode mnie chce. Pracuje jak dziki osioł, wychowuję dwójkę dzieci, dodatkowo chodzę na kursy i blog traktuje tylko i wyłącznie jako swoją rozrywkę, a to co się na nim dzieje, to tak przy okazji... Natomiast, na pytanie - Kto czyta bloga? heh... Najczęściej Ci którzy chcą by ich czytać! O! Taka jest prawda! ... i jak czytam - dla mnie treść jest NAJ, dla mnie to jest NAJ, tamto jest NAJ, bo mnie przyciąga to, zawracam uwagę na tamto.... yyyyy.... nooo... nic... Jedno jest pewne - coraz częściej blogi są pisane dla innych blogerów i to jest najsmutniejsze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)

      Celna uwaga! :-)

      Traktuję mój blog podobnie jak Ty Twój - jako rozrywkę i odskocznię (czyli hedonizm i eskapizm innymi słowy - stąd nazwa :-)). Podobnie jak Ty mam wiele innych zajęć i o tak, tez chodzę na kursy, cały weekend właśnie na takowym skończyłam, a dziś od rana "gaszenie pożarów" (nie na blogu), bo mnie przez te 2 dni nie było "pod internetem"...

      Jakże miło wieczorem przyjść tutaj! :-) Do Was! :-)))

      Usuń
    2. ... i to się czuje UNA... to się czuje... ;)

      Usuń
  23. W przypadku blogów o kosmetykach dobrze znać przedział wiekowy, nie musi być konkretnie wiek, by móc odnieść skutki działania poszczególnych kosmetyków do siebie. A poza tym zupełnie mnie nie interesuje skąd jest autor, no chyba że mamy się spotkać na żywo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dosyć podobne podejście. :-)

      Usuń
  24. jak dla mnie informacja o wielu czy płci jest nieistotna, nawet na nią nie patrzę odwiedzając blogi, zawsze dla mnie najważniejsza jest treść, jak wiadomo w kosmetykach istotne jest w jakim przedziale są kosmetyki, ale jak coś mi nie odpowiada w dostosowaniu wiekowym to po prostu nie sięgam po ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. mnie też tak naprawdę nie interesuje autor bloga, a treści, które ma do przekazania

    OdpowiedzUsuń
  26. To zalezy od charakteru bloga.Posilkujac sie moim przykladem: moj blog ma charakter stricte prawny - czytelnicy czytajac rubryke "o mnie" moga ocenic, czy jestem osoba, ktora jest kompetentna w swojej dziedzinie. Wiek tez moze swiadczyc o doswiadczeniu w zawodzie. Lokalizacja tez jest bardzo wazna w moim przypadku, gdyz kancelaria jest w Anglii niedaleko Birmingham i przyciaga klientow zarowno z calej Anglii jak i z Polski. Klient z Anglii chociaz moze sprawdzic na mapie jak daleko ma dojechac na spotkanie.

    Jak widac, de gustibus non disputandum est.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój blog to zupełnie inny rodzaj bloga - to nie rozrywka, ale coś, co pomaga Ci promować swoją działalność zawodową.

      Takie blogi chyba lepiej prowadzić "nieanonimowo" - dzięki nim można zyskać klientów, no, a wtedy wiadomo, że ważna jest okolica i wiele innych informacji.

      Powodzenia! :-)

      Usuń
  27. Niestety człowiek przyzwyczaił się myśleć stereotypowo. Wydaje mi się, że działa tutaj zasada " cudze chwalicie a swego nie znać". Inny kraj - Paryż jak podałaś dla przykładu brzmi przecież o wiele bardzie ciekawie niż wspomniany Pipidówek. Patrząc jednak z własnej perspektywy na to co przyciąga mnie w blogach, na pewno nie jest to miejscowość, już raczej cześć wizualna w pierwszej kolejności ( jak to się mówi - je się oczyma ) a dopiero potem sama treść. Nie przejmowałabym się więc tak bardzo metką dużego miasta. Ciekawy post :) Gratuluję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :-)

      Też bardziej pociąga mnie Paryż od "Pipidówka", choć ten drugi też może mieć swój urok. Ale, właśnie, wszystko zależy od tego, co mieszkaniec tego miejsca pokazuje na swym blogu. :-)

      Usuń
  28. Ha! A to nie jest trochę tak, że blogerzy piszący o pisaniu blogów raczej się kreują na ekspertów niż nimi są rzeczywiście? ;) Jakieś porady wymyślić trzeba. Miewa to i negatywne skutki. Blogosfera to szalenie bogata dziedzina, a ludzie słuchając takich porad coraz bardziej upodabniają swoje blogi (i kreacje swoich osób :)) do siebie i ten cudowny patchwork się rwie na kawałeczki.

    Lubię wiedzieć mniej więcej z kim mam do czynienia. Lubię blogowe znajomości. Lubię blogi z twarzą. Tak naprawdę jednak nie ma to dużego wpływu na odbiór treści, zwłaszcza, że ludzie zwyczajnie kłamią ;) i czasami bardziej zależy im na kreowaniu swojego wizerunku (dowartościowanie się) niż na zabawie (dla niektórych właściwie już pracy) w blogowanie. I wtedy niestety, taki blog zazwyczaj jest mało treściwy.

    Co do podawania wieku - miewam co jakiś czas zabawną sytuację, bo stety-niestety (ma to swoje wady) wyglądam młodziej niż mam w dowodzie. Zdarza się, że ktoś czytając czy rozmawiając ma jakąś wizję osoby, a potem widzi zdjęcie (to sytuacja podobna, jak kiedyś za czasów, gdy się częściej słuchało radia i człowiek nie wiedział jak wygląda ten osobnik o przyjemnym głosie :D). Kilka razy spotkałam się ze zdziwieniem w takim wypadku. Zdarzyło się też odwrotnie - ktoś po zdjęciach ocenił mój wiek i jeśli przypadkiem wyszło, że już przekroczyłam trzydziestkę było zdziwienie :D

    Każdy powinien wybierać sam czy takie dane podawać czy nie. Ja na przykłada unikam podawania swojego imienia i nazwiska, bo nie chcę aby mieszały się w wyszukiwarce moje sprawy firmowe i blogowe ;) Rozumiem osoby, które nie zamieszczają zdjęć, na których widać lokalizację tak, jak niektórzy obawiają się pokazywania rodziny. Moim zdaniem jakiś rodzaj anonimowości w sieci jest wskazany (chociaż chyba niemodny) i jeśli podawanie takich informacji jak płeć, wiek czy lokalizacja niczemu w sumie nie służy, to spokojnie można sobie darować.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ludzie czytając wpisy na blogu czy Facebooku zaczynają się utożsamiać z autorem. Z chęcią by się z nim/nią zaprzyjaźnili, niektórym się wydaje, że to ich dobrzy znajomi. Pewnie stąd wynika chęć jeszcze lepszego poznania kogoś, kto się im wydaje bliski.

    Czy chciałabym wiedzieć kim jest blogerka? Czasami mam wrażenie, że niektóre blogerki wręcz na siłę pokazują: talerz "niczego specjalnego", pianę w kąpieli, swoje zwierzaki na spacerze i całemu światu obwieszczają, że się z mężem rozstały. Nie zdziwi mnie jak pokażą jeszcze więcej ze swojej prywatności, bo jak widać po tym co robią teraz, nie jest ona dla nich cenna ...

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja nie rozumiem takiego wypytywania czytelników bloga o autora. Co lubi, gdzie mieszka i może jeszcze w czym śpi? Ja czytam blogi i właśnie z postów wyłapuje kto jaki jest i ze zdjęć. A to czy mieszka na zadupiu czy w jakiejś metropolii to dla mnie naprawdę nic nie warty szczegół. Doceniam człowieka po tym jaki jest i ile o sobie mówi to jego sprawa. Nie wchodźmy komuś w życie z butami, skoro tej osobie na pewno to nie pasuje. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeśli o mnie chodzi, to tak jak napisało już kilka osób wcześniej, na początku nie ma to dla mnie znaczenia, kim jest autor - jeśli blog wyda mi się interesujący, po prostu zaczynam go czytać i tyle :) Ale w przypadku blogów, które czytam częściej, lubię wiedzieć mniej więcej, kim jest autor - nie mówię, że chcę znać jego życiorys i jego dane osobowe, po prostu jakieś podstawowe informacje, ponieważ to daje mi poczucie, że za danym blogiem rzeczywiście kryje się jakaś fizyczna osoba. Poza tym lubię blogowe znajomości i jeśli wiem, że autor danego bloga ma podobne pasje i przy okazji mieszka niedaleko, to chętnie poznaję go także "na żywo" :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeśli czytam bloga od dłuższego czasu, to lubię wiedzieć coś o autorze bloga. Ale nie jest to mus, najczęściej i tak kojarzę po notkach niż po zakładce o mnie. Wtedy jest znacznie bardziej ciekawiej, jakbyśmy się poznawali podczas zwykłej rozmowy :)

    OdpowiedzUsuń