Przeprowadzka, blogerskie dylematy i plaga spammerów

Wybaczcie kilkutygodniową przerwę, ale ostatnio zupełnie nie miałam głowy do bloga, tyle nieciekawych rzeczy zdarzyło się w krótkim czasie. 


Nie należę do osób, które potrafią blogować, jak gdyby nigdy nic, kiedy nie dzieje się dobrze. Nie, żebym uważała, że to coś złego, przeciwnie - podziwiam osoby, które to umieją.


W czasie tej przerwy zakończyliśmy przeprowadzkę i piszę już z nowego mieszkania, choć  zmasowany najazd problemów sprawił, że nie mogłam się tym nacieszyć. ;-(

To zdjęcie z poprzedniego mieszkania, choć monitor, biurko i fotel przyjechały ze mną do nowego mieszkania i mój kącik do pracy wygląda teraz dość podobnie.


Jestem dumna z nowego mieszkania, ale, choć planowałam, że pokażę je na blogu i na Instagramie, ciągle nie mogę się na to zdobyć. Napracowałam się nad remontem i urządzaniem wnętrz, ale jakoś trudno mi teraz pokazać „prywatę”...

Chyba za bardzo polubiłam blogowanie w dużym stopniu anonimowe. Bez twarzy, bez nazwiska, bez rozmaitych szczegółów...

W dodatku mam drugi profili teraz nie wiem, gdzie pokazać mieszkanie? Bo może powinnam zrobić to tam? Choć o wnętrzach miałam pisać tutaj, na tym blogu...

Podobny problem mam z innymi tematami. Trudno mi rozdzielić je pomiędzy dwie „osobowości”. Kiedyś, na początku istnienia „Hedonizmu i Eskapizmu” pisałam tu niemal o wszystkim, z czasem jednak blog stał się kosmetyczno-wnętrzarski, a teraz robi się coraz bardziej kosmetyczny i sama już nie wiem, czy idę w dobrym kierunku.

Ciągle też zastanawiam się, czy nadal blogować tu sama, czy zaprosić do współpracy ciekawe i zdolne osoby z mojego otoczenia, które wniosłyby tu wiele nowych tematów, wiedzy i pomysłów.


Wszystko to są dylematy z serii „cokolwiek zrobisz, będziesz żałować” i jestem tego świadoma. Możliwe, że pokażę mieszkanie, a potem będę żałować i podobnie może stać się, jeśli blog będą pisać także inne osoby, czy jeśli zintegruję te swoje „osobowości”.

I możliwe, że gdy zmienię „Hedonizm i Eskapizm” w „beauty blog” albo pozostawię go takim, jakim jest, będę żałować, że nie zrobiłam tych wszystkich rzeczy, które wymieniłam powyżej albo którejś z nich...

Ale jest jedna decyzja, którą udało mi się podjąć, choć nie było to łatwe, bo długo się przed tym wzbraniałam: komentarze na blogu (na razie tylko pod postami starszymi niż 7 dni) będą od teraz zatwierdzane.

Nie jest to forma cenzury, która ma ograniczyć krytyczne komentarze, bo z tym nie mam problemu. 

Chodzi o spamerskie firmy zajmujące się „pozycjonowaniem”. W tej chwili pod postami próbują ich dodawać nawet po kilkadziesiąt w ciągu każdego dnia, aby tylko wcisnąć gdzieś te swoje linki.

Mój blog nie jest słupem reklamowym dla „rekinów pozycjonowania”, a wchodzenie tu co chwilę, żeby skasować ich radosną twórczość zajmuje za dużo czasu, który wolałabym poświęcić na coś innego.

Też macie z nimi problem? Jak sobie z nimi radzicie?

Lecę nadrabiać zaległości u Was!



37 komentarzy:

  1. sama również wprowadziłam zatwierdzanie komentarzy, bo spamu się narobił naprawdę ogrom i jestto męczące

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narosło firmek spamujących i pozyskują klientów, którzy myślą, że dzięki temu zyskają popularność. Smutne ;-(

      Usuń
  2. Też mam dość tych pozycjonerskich karaluchów, a to trzeba tępić, dlatego bez ogródek wywalam te szkodniki. Zatwierdzanie komentarzy jest tu jedynym dobrym wyjściem. Co do bloga, możesz mieć dwa. Jeden wnętrzarski, drugi beauty, albo połączone razem. Oba chętnie będę czytać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj znajomy temat, kiedy tylko otwieram wrota do komentowania to spamerzy troja sie a nawet wchodza grupami. Mam wlaczone zatwierdzanie komentarzy i problem sie skonczyl ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moderowanie komentarzy to w takiej sytuacji najlepsza opcja. Dobra decyzja 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Blog to przede wszystkim autor. Ja też długo pracowałam anonimowo, ale zauważyłam, że ludzie przychodza dla osoby i ja sama lubie blogi, w których autorzy zamieszają więcej prywaty i swoich przemyśleń/opinii niż wykreowanych wpisach dotyczących jakiejkolwiek tematyki. A przecież urodowe można połączyć z wnętrzarskim. Stworz bloga lifestylowego i rób to, na co masz ochotę. Kategorie są fajne, ale one nas bardzo ograniczają. Wrzucaj co chcesz - ustal etykiety i działaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ten blog był przez lata urodowo-wnętrzarski. Bywał też kulinarny i na inne tematy. Ostatnio zrobiło się bardziej "urodowo".

      Z pokazywaniem własnego mieszkania mam właśnie ten problem, że to "prywata" :-) Jakoś mocno mnie to blokuje. Myślę jeszcze ciągle nad tym...

      Usuń
  6. Great read.I enjoyed reading this post and I'm enjoying your blog.New fan, stay connected and I cant wait to read your next post.

    OdpowiedzUsuń
  7. Od kiedy moderuję komentarze jest lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie lubię twój blog takim jakim jest i myślę, że poruszanie różnych tematów jest znacznie ciekawsze niż monotematyka. Pisz i tym co sprawia Ci radość. A co do komentarzy, ja teraz nie mam w ogóle spamu a to dzięki wtyczce na Wordpress. Uważam że takie spamy trzeba wręcz kasować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa!

      Wordpressu obawiam się głównie przez to, że z tego, co widzę, tam jest mniej komentarzy - ludzie mniej chętnie dyskutują. Nie wiem, jak jest u Ciebie?

      Usuń
  9. Trzymam kciuki za każdą decyzję - ważne, żeby były najlepsze dla Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. The spams are roaming in my blog's comments and I don't have time fix those comments, and think what I have to do the best.

    I like your awesome blog.

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie trochę rozumiem Twoje dylematy, ale ja zawsze myślę nad tym, co lubię oglądać w internecie i jeśli podobają mi się jakieś treści u innych osób, to sama decyduję się na publikację swojej części.
    BLOG
    YOUTUBE

    OdpowiedzUsuń
  12. The spammers are certainly doing the rounds on all the blogs :-(

    Glad you are okay :-D

    OdpowiedzUsuń
  13. Raz na jakiś czas robię czyszczenie i ich usuwam. Jeszcze pół biedy, jak mi ktoś napisze, że fajna broszka, ale półfabrykaty to najlepsze tu i wkleja link, ale jak mi na IG pisze, że wow, ale super to co robisz, ale jesteś kreatywna, a to zdjęcie torebki, nie biżu, to mnie trzepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak robiłam do tej pory, ale zaczęło się robić tego tyle, że "dół komentarzy" zaczynał wyglądać jak słup reklamowy jakichś firmek, które uważają za stosowne w ten sposób się reklamować.

      Może piszą Ci takie komentarze pod zdjęciami torebek po obejrzeniu innych zdjęć, gdzie widzą Twoją piękną biżuterię?

      Ja Ci już nawet tego nie piszę, bo ile można? Chyba wiesz, że bardzo mi się podoba to, co robisz. Tylko lajki daję, choć czasem szczęka mi opada... :-)

      Usuń
  14. z komentarzami to dobry pomysł, sama od zawsze zatwierdzam i to jest najlepsze wyjście, bo potem szukać kasować to jest dop0iero dramat nie do ogarnięcia dla mnie ;)
    dla mnie nie ma co się przeistaczać w coś konkretnie ;) co prawda sama zaczynałam jako beauty blog i nadale jest tego dużo umnie to coraz częściej piszę na inne tematy i dobrze mi z tym, niech to samo wyjdzie razem z flow ;) nie ma co się od razu nazywać jakośtam ;)
    a co do mieszkania jeśli nie jesteś pewna to poczekaj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje,że zatwierdzanie to też robota ;-) A tak - nowe komentarze po prostu się pojawiają. Często przygotowuję wpisy na zapas, więc zaraz, gdy wpis się pojawia, robi się dyskusja.

      No i też zależy mi, żeby czytelnicy wiedzieli, ze jest tu "wolność słowa" - mogą pisać, co chcą, w tym krytykować mnie, czy dyskutować z tym, co napisałam. :-)

      Ale bez przesady z tym, co chcą - a wklejanie reklam to już jest taka przesada ;-(

      Zrobiłam moderowanie w postach starszych niż 7 dni, bo oni głównie w starszych wklejają swą twórczość.

      Z mieszkaniem właśnie czekam. I myślę... I sama już nie wiem :-)

      Lubię oglądać mieszkania innych osób, ale pokazać swoje... jak tooo? ;-D

      Usuń
  15. Też by mnie to denerwowało i zablokowałabym im dostęp do publikacji komentarzy. Jeśli masz dylemat czy wstawić taki post to daj sobie jeszcze troche na przemyślenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie zrobiłam i teraz myślę nad tym mieszkaniem.

      Usuń
  16. Ja też miałam problem, ponieważ chcę pisać w kilku dziedzinach. I zastanawiałam się, czy zrobić to na jednym blogu, czy każdy temat do innego. Później stwierdziłam, że nie dam rady ogarniać kilka blogów i pozostał jeden, a piszę to co mi przyjdzie do głowy ;) Nic na siłę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Nie ma sensu rozdzielać się na wiele blogów. Ale ja już mam 2 :-) I czasem się waham, na który z nich "wysłać" kolejny temat ;-P

      Usuń
  17. Te dylematy blogowe chyba każdego kiedyś dopadają. Ja moderacje komentarzy mam od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  18. Może mogłabyś spróbować programowo zablokować w komentarzach możliwość dodawania linków, a przynajmniej żeby nie były klikalne. Sądzę, że to dotyczy też linków przy nicku komentującego. Nie wiem, czy Blogger oferuje taką opcję. Jeśli nie, mogłoby to wymagać przejścia na inny system komentarzy. Albo może wystarczyć wymaganie logowania (facebook/google/coś), i można indywidualnie blokować znanych spamerów.
    Wtedy Twój blog przestałby być atrakcyjny dla spamerów, i problem może zniknąć. Oszczędzisz czas na moderowanie. Oczywiście, nadal pozostanie problem niefortunnych uwag i niezamówionych "dobrych rad", jak np. niniejsza;) Więc moderacja tak czy inaczej może być dobrym pomysłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogger nie oferuje takiej opcji, a innego systemu nie chcę, bo ten system najbardziej zachęca do dodawania komentarzy. :-)
      Za to wszelkie wymagania logowania, itp. skutecznie zniechęcają komentujących. A ja lubię, kiedy jest u mnie ruch i ludzie mogą się wypowiedzieć.

      Nigdy nie zdecydowałabym się na wpuszczenie tu Facebooka, czy innego serwisu, który zbiera dane użytkowników (poza Bloggerem, na którym stoi ten blog, no, ale to jest oczywiste :-) ).

      Spammerzy nie są znani, to robota agencji, które mają boty / "żywe boty" lecące z wielu IP, więc nie ma takiej możliwości jak blokada IP.

      Uwagi i rady zawsze się przydają: nie mnie, to komuś innemu ;-)

      Usuń
  19. Witaj!
    Jestem daleka od dawania jakichkolwiek rad, bo moja przygoda z blogosferą to za chwilę raptem roczek... dlatego jestem pewna, że decyzję w sprawie blogów, jaką sama podejmiesz - będzie najlepszą.
    Moje niewielkie doświadczenie w prowadzeniu bloga pokazuje, że moderowanie komentarzy było dobrym pomysłem. Traktuję blog jak internetowy pamiętnik, w którym chętnie dzielę się swoimi pasjami, ale nie pozwolę, by firmy w bezczelny i bezpardonowy sposób wciskały w moją intelektualną własność linki i reklamy.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Anita

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja moderuję na razie komentarze starsze niż 30 dni. Miałam ostatnio nalot jakiś dziwnych spamerów, ale na razie jest spokój. Irytujące to było nie powiem, że nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz moderuję starsze niż 7 dni, ale już pod tym postem znalazły się mądrale. Komentarze usunięte, ale ręce opadają...

      Usuń
  21. U mnie komentarze od pierwszego dnia istnienia bloga są zatwierdzane przeze mnie, bo ludzie potrafią pisać naprawdę głupoty (typowy spam) lub rzeczy, które są np. zbyt wulgarne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wulgarnymi dotąd nie miałam problemu, ale te reklamy od czapy wklejane w komentarzach to plaga. Zwłaszcza, kiedy potrafią po kilkanaście dodać pod jednym postem w kilka minut ;-(

      Usuń
  22. Ja mam Disqus i problem z głowy, spam nie jest publikowany. Jedyny problem jaki widzę z tym systemem to fakt, że nie wszyscy mają ochotę w nim komentować. Na Bloggerze zauważyłam, że mnóstwo osób ma moderację, więc problem spamu musi być duży. Co do bloga, to uważam, że każdy powinien pisać o tym na co ma ochotę, wtedy blogowanie sprawia radość i pozwala się rozwijać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to jest ten problem z Disqusem. Sama się nad nim zastanawiałam, bo podoba mi się ten system odpowiedzi, ale wtedy spada aktywność użytkowników, bo wiele osób nie chce pisać.

      Jeszcze gorzej jest na Wordpressie, kiedy ludzie mają te wordpressowe formularze, gdzie trzeba powpisywać wszystkie te dane, aby napisać komentarz. Sama tak mam, że przez to wszystko unikam komentowania i robię to tylko na blogach, które naprawdę bardzo lubię blog. :-)

      Usuń