Dekoracje w kolorze mięty

Powinnam napisać „w tak zwanym kolorze mięty”, bo w życiu nie widziałam mięty o seledynowym zabarwieniu. ;-)

Krasilnikoff / ArtChateau

Podobno ten kolor jest tak nazywany raczej przez skojarzenia z cukierkami miętowymi, które kiedyś miały taką właśnie barwę. Tak, czy owak jest ciekawy.

Green Gate / ArtChateau

Rice

Krasilnikoff / ArtChateau

ArtChateau

Sweet Party Day

Rice

IKEA

Att Pynta

The Contemporary Home

Rice

Sweet Party Day

The Contemporary Home

Krasilnikoff / ArtChateau

Rice

Krasilnikoff / ArtChateau
Rice
Kiedy Kasia napisała do mnie z prośbą o zdjęcia dekoracji w takim kolorze, odkryłam, że najbardziej podoba mi się połączenie seledynowego z bielą, szarościami i beżami.

A Wam?


29 komentarzy:

  1. Lubię miętowy kolor, ale miętowe wnętrza są dla mnie za nudne ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miętę lubię tylko w ciuchach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne! Uwielbiam miętowy kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Łazienka, wazony oraz akcesoria z biurka bardzo mnie urzekły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mięta to jeden z moich ulubionych kolorów :) Bardzo podobają mi się elementy w tym kolorze w wystroju np. gabinetu czy pokoju dziennego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama nie wiem, przyjemnie na takie miętuski popatrzeć, ale w swoim domu wolę bardziej intensywne kolory. Np. największe wrażenie wśród tych zdjęć zrobiło te z zestawem śniadaniowym w gwiazdki :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od tamtego roku kolor miętowy jest moim ulubionym ale bardziej go wolę w stylizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam ten kolorek :) zwykle na paznokciach, ale w dodatkach, jak widać, też świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny kolor! Nie mam niestety żadnych dodatków w domu w tym kolorze, ale mam kilka rzeczy w szafie o tym kolorze :)

    Pozdrawiam,
    > http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ <

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz mają przynajmniej u nas w Krakowie promocję dokonując 6 zakupów na kwotę powyżej 40 zł możesz potem zrobić zakupy, w których dostaniesz 20 % rabatu na produkty nie objęte inną promocją ;)

    Odp do komentarza:
    http://lady-flower123.blogspot.com/2016/03/haul-marzec-2016.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie pastelowe kolory. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię dodatki w tym kolorze:) Mój chłopak chciał mi kiedyś zrobić niespodziankę i kupić mi lakier w kolorze mięty. Przyszedł do domu i pokazuje mi lakier w kolorze mocnej zieleni..:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię kolor miętowy :) najbardziej podobają mi się kubki, miseczki oraz ta maszyna do pisania :) mam w domu podobną szarą, ale tylko się kurzy - dla mnie jednak niezbyt praktyczny gadżet.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fakt,mięta to to nie jest :-) Śliczne dekoracje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś byłam do niego negatywnie nastawiona, ale ostatnio spodobał mi się na tyle, że wymalowałam paznokcie na "miętowo" :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mięta to nie do końca mój kolor ale same produkty, które prezentujesz są świetne ale wybrałabym je w innej kolorystyce.

    OdpowiedzUsuń
  17. Podoba mi sie ten kolor, jak dla mnie jest idealny do kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  18. piękny kolor na dodatki do białej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne inspiracje, do białej, szarej czy kremowej kuchni będzie w sam raz, w sumie nawet różowe akcenty byłyby ok do mięty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo podobają mi się Twoje miętowe inspiracje. Są takie śliczne. Mi mięta do domu jak najbardziej kojarzy sie z białym, szarym a nawet pokusiłabym się o pudrowy róż. Tak sweet ❤

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam Twoje wpisy o wnętrzach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. HA! Trafiłaś w sedno: seledyn to nie mięta :D A wszyscy z uporem maniaka miętują sobie nawzajem ;)
    Wystrój łazienki szalenie mi się spodobał!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdecydowanie moje klimaty! Mięta to kolor, który uwielbiam, aktualnie hybrydy miętowe rozpoczęły u mnie sezon wiosenny. Bardzo podoba mi się też taki styl wnętrz, nie lubię zbytnio nowoczesnych wykończeń :)

    PS. To muszę Ci napisać, ze bardzo niedoświadczony ten dermatolog był, ale w dzisiejszych czasach jedni z lepszych lekarzy uciekają nam za granice, a zostają niedouczeni lub pseudo lekarze po jakiś szkoleniach czy znajomości ;/

    OdpowiedzUsuń