Coslys: Szampon do włosów farbowanych z ekstraktem z kwiatu wiecznej młodości

Coslys to marka kosmetyków naturalnych, certyfikowanych przez Ecocert i dostępnych w niewygórowanych cenach.


Firma zapewnia, że w swoich kosmetykach stara się wykorzystywać przede wszystkim naturalne, rodzime składniki, pochodzące z francuskich ogrodów i tradycyjnych gospodarstw, aby w jak największym stopniu zapewnić równowagę w środowisku. W celu zachowania w jak największym stopniu naturalnych właściwości używanych składników, laboratoria Coslys starają się wykorzystywać proste i nieagresywne metody przetwarzania.

Kosmetyki Coslys zostały wyróżnione w przewodniku „Le Palmarès 2009 des cosmétiques”, po produktach testowanych przez niezależnych ekspertów. Marka otrzymała także 29 nagród w edycji 2011-2012 francuskiego przewodnika po najlepszych kosmetykach  „Guide des Meilleurs cosmétiques 2011-2012”, gdzie wzięto pod uwagę m.in. składu kosmetyku, skuteczność i  tolerancję przez skórę oraz  jakość w stosunku do ceny.

Pierwsze miejsce w kategorii „Szampony do włosów farbowanych” zajął właśnie ten szampon, więc podzielę się z Wam wrażeniami z używania go.


Farbuję włosy naturalnymi farbami, więc nie wiem, czy podobne wrażenia mają osoby, które farbują włosy chemicznie. Wiem jednak, że wiele blogerek, szczególnie tych, które gustują w naturalnych kosmetykach również wybiera takie farby zamiast „chemii”. 

Trudno ocenić mi, na ile szampon pomaga chronić kolor, bo używam henny BAQ, która generalnie nie zmywa się łatwo i jest bardzo trwała, jak na farbę tego rodzaju.

Szampon ma piękny zapach. Naprawdę – nie przypominam sobie, żeby zapach szamponu tak mi się spodobał. :-) Całą łazienkę wypełnia woń kwiatów, ale nie „kosmetycznych – syntetycznych”, ani nawet nie typowo kwiatowych, jak róże, lilie czy konwalie. To takie dzikie kwiaty z łąki, są wśród nich też zioła, zielone liście. Bardzo przyjemnie używa mi się tego szamponu i zapach będzie głównym powodem ponownego zakupu. :-)

Oczywiście kosmetyk spełnia też swoją podstawową funkcję. Delikatnie myje i nie wysusza włosów i skóry głowy. Dobrze zmywa odżywki zastosowane przed myciem.

Włosy są miękkie, niesplątane i łatwo się je rozczesuje. Przy suchych, kręconych włosach to wielki plus. Na dodatek przyjemnie pachną, choć zapach nie utrzymuje się zbyt długo (no, ale to szampon, nie perfumy ;-)).

W składzie mamy m.in. hydrolat z wiązówki błotnej, żel z aloesu oraz ekstrakty z lawendy, rozmarynu, szałwii i tymianku, które działają odżywczo na włosy i skórę głowy. Detergenty i zapach zostały pozyskane z naturalnych składników.

Jedynym minusem jest za opakowane w postaci tuby. Co prawda jest to higieniczne rozwiązanie i wolę kiedy kremy, gęste odżywki i inne „treściwe kosmetyki” znajdują się w tubie, a nie w słoiku. Jeśli jednak kosmetyk ma płynną, żelową konsystencję, znacznie wygodniej jest mieć go w butelce.


Szampon dostępny jest w opakowaniach po 250 ml (za 44,99 zl w Matique.pl ) i 500 ml (za 65,99 zł).

Skład:
Aqua (water), spiraea ulmaria flower extract* (organic meadow sweet flower water), sodium coco-sulfate (anionic surfactant from coco), glycerin (vegetable glycerine), cocamidopropylbetaine (amphoteric surfactant from coco), polyglyceryl-2 lauroate (greasing agent from palm and copra), coco glucoside (non ionic surfactant from coco), glyceryl oleate (emollient from copra, sunflower oil and vegetable glycerine), hydrolyzed wheat peptides (wheat peptides), limonium narbonense flower/leaf extract (sea lavender extract), aloe barbadensis gel* (organic aloe vera gel), sodium lauryl glucose carboxylate, lavandula angustifolia flower extract (lavender extract), rosmarinus officinalis leaf extract (rosemary extract), salvia officinalis leaf extract (sage extract), thymus vulgaris flower/leaf extract (thyme extract), tocopherol (natural E vitamin), coco alcohol (alcohol from coco shell), lauryl glucoside (non inonic surfactant from coco and glucose), vinegar (vegetable vinegar from: lavender, rosemary, sage, and thyme), sodium chloride (salt : thickener), sodium sulfate (foaming and cleansing base from coco shell), dicaprylyl ether (and) lauryl alcohol, glycine soja (non GM soja extract), potassium hydroxide, dehydroacetic acid, (and) benzyl alcohol (preservative systems), perfume, benzyl alcohol, sodium benzoate (and) potassium sorbate (preservative systems), limonene, linalool.

* składniki pochodzące z upraw ekologicznych
+ 99,11% wszystkich składników pochodzenia naturalnego
+ 95,12% składników roślinnych z rolnictwa ekologicznego
+ 24,00% ogółu składników z upraw ekologicznych

Zwracacie uwagę na składy szamponów?

42 komentarze:

  1. Dzięki Twoim wpisom nadrabiam wszystkie kosmetyczne braki :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kosmetyki z tej marki, mają bardzo ładne zapachy a działają pierwszorzędnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je lubię. Mają też dużo składników, które lubię.

      Usuń
  3. Ja na skład szamponów mało zwracam uwagę, dużo ważniejsze są dla mnie składy odżywek lub masek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon też dużo robi z włosami, pomimo krótszego kontaktu.

      Usuń
  4. Zawsze czytam skład, zazwyczaj unikam silikonów w szamponach, choć np. w maskach mogą być i stosuję takie od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też unikam silikonów, nie bardzo restrykcyjnie, ale wolę kosmetyki bez nich, a jeśli już to z lekkimi, zmywalnymi wodą silikonami. Farbuję włosy henną, a silikony mogą to utrudniać.

      Usuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie słyszałam o tej firmie
    Zapraszam :) paradise-by-candice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Różne używam.. Obecnie Biolaven z fajnym składem, ale dosłownie wodnistą konsystencją, co mnie do szału doprowadza... Ale jest ok poza tym... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze nic z Biolaven, ale słyszałam, że składy mają dobre i naturalne.

      Usuń
  8. Nawet z minium lawendy wiem że nie kupie bo jej nie znoszę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha!

      Też tak kiedyś miałam, ale później polubiłam lawendę. :-)

      Usuń
    2. Ja się przekonać nie mogę ;x

      Usuń
  9. Bardzo ciekawa recenzja, ja jestem najbardziej ciekawa tego zapachu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach bardzo mi przypadł do gustu. :-)

      Usuń
  10. Ostatnio moja skóra głowy zrobiła się bardzo wrażliwa i kapryśna dlatego w szczególności właśnie do składu szamponu przykładam ogromną wagę. Tutaj skład bardzo mi się podoba, ale jako, że posiadam naturalne, niefarbowane włosy wydaje mi się, że szampon nie do końca trafia w moje potrzeby. Myślę jednak, że dla posiadaczek farbowanych włosów może okazać się strzałem w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale do niefarbowanych włosów on się też nadaje! :-)

      Usuń
  11. pierwszy raz widzę ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam go, nie wiem czy produkt dla mnie bo ja mam włosy przetłuszczające się i proste np prostownicy nigdy nie używałam wystarczy mi 2 razy przejechać szczotką po głowie i mam efekt tafli :). Ale minus taki że jak je np chce podkręcić to mimo sporej ilości nałożenia lakieru włosy po godzinie są proste

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara z Ciebie z tą taflą włosów. :-) W tej serii są tez szampony do włosów przetłuszczających się, ale tych nie sprawdzę, bo mam suche włosy. :-)

      Usuń
  13. Uwielbiam takie kwiatowe zapachy. Jeśli szukam łagodnego szamponu to czytam składy, a jeśli chodzi mi o coś mocniejszego do oczyszczenia skóry głowy to zazwyczaj wybieram te drogeryjne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Coraz bardziej przekonuję się do naturalnego składu różnych produktów :)
    Nigdy wcześniej nie widziałam tego szamponu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już całkiem wsiąkłam w naturalne kosmetyki. I to tak, że tych "drogeryjnych" często już w ogóle nie kojarzę. :-)

      Usuń
  15. Świetny blog, warty zaglądania. :)
    Zapraszam na mój http://madameisabell.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  16. oj polubiłabym się z nim, z chęcią sięgnęłabym po niego :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz dla samego zapachu mam ochotę go spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  18. ja zwracam uwagę, bo moje włosy lubią właśnie te "złe" składy :) dużo silikonów itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Och musi pachnieć obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojj, moim zdaniem bardzo drogi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawy szampon, ale cena bardzo wysoka. Ja szampony wykańczam bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje włosy lubią teraz jak co 2-3 mycia użyję mocnego detergentu, przy pozostałych używam teraz Alterry, ale ten kwiatowy zapach brzmi cudownie <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwszy raz go widzę. Ciekawe czy moje włosy by go polubiły :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawy szampon ;-) pierwszy raz slysze o tej firmie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja do szamponów mam ostrożne podejście - zazwyczaj używam przeciwłupieżowych, bo zwykłe sprawiają że się sypię po kilku użyciach.

    OdpowiedzUsuń
  26. całkiem dobry skład :-) Podejrzewam, że w końcu skuszę się na produkty tej marki :-)

    OdpowiedzUsuń