Pędzel i kot ze sklepu LadyQueen po raz drugi

Mam nowego kota do przechowywania baterii i kart pamięci, mam żyrafkę, która teoretycznie jest osłem, a tak w ogóle jest długopisem i mam też pędzel, sprzedawany jako Everyday Minerals...


Kilka miesięcy temu, napisałam o zamówieniu ze sklepu internetowego LadyQueen, na które zdecydowałam się pod wpływem rosnącego zainteresowania chińskimi sklepami na blogach.


Wtedy postanowiłam zamówić coś z takiego sklepu na próbę i tak trafiły do mnie pierwsze pędzle z LadyQueen (oraz rozbrajający kotek – portmonetka). Pędzle „EcoTools” wyglądały jak oryginalne EcoTools na zdjęciach, jednak nie widziałam tego zestawu na żywo.


Zdjęcia, które wtedy zrobiłam, przypadły do gustu sklepowi i są teraz na ich stronie. ;-)
Sklep zaproponował więc, że coś mi prześle, a ja, pod wpływem naszej dyskusji o oryginalności pędzli, sprzedawanych w LadyQueen i innych sklepach internetowych, zdecydowałam się na pędzel, jaki znam bardzo dobrze, czyli flat-top Everyday Minerals.


Te z Was, które nie miały do czynienia z kosmetykami mineralnymi albo krótko są w temacie, mogą nie wiedzieć, że swego czasu był to pędzle „kultowy” i mroczny przedmiot pożądania każdej minerałoholiczki. Aby poznać skalę zjawiska, zobaczcie na przykład ten wpis. ;-) A tutaj są recenzje w katalogu KWC – ten pędzel w krótkim czasie zdetronizował w owym katalogu wszystkie pozostałe pędzle. No i stał się moim pierwszym pędzlem do makijażu mineralnego. :-)

Mam dwa takie pędzle z Everyday Minerals, kupione na tronie owej firmy. Teraz dołączył do nich trzeci, z LadyQueen.

Pędzel ma bambusowy trzonek i jest z włosia syntetycznego – miękkiego i przyjemnego w użyciu.

Oto porównanie pędzla z Everyday Minerals (kupionego ok. 6 lat temu) i nowego, nieużywanego pędzla z LadyQueen.


Jak widzicie pędzle są niemal identyczne, starszy jest trochę bardziej zużyty, a poza tym jedyną różnicę stanowią kolory…


…no dobra – nie jedyną. Jest druga: na pędzlu z LadyQueen nie ma nazwy „Everyday Minerals”. :-)

Z jednej strony zasługuje to na minus, a z drugiej na plus. Minus, bo nie rozumiem, czemu pędzel jest sprzedawany jako produkt „Everyday Minerals”? Plus, bo jednak nie jest tak podpisany, choć jest praktycznie taki sam. Zresztą całkiem możliwe, że pędzle te powstają w tym samym miejscu, co tamte i… nie tylko one tam powstają...


Pędzel wygląda przecież niemal identycznie nie tylko jak oryginalny flat-top, ale jak wiele pędzli z oferty rozmaitych firm, które sprzedają identyczne pędzle ze swoimi nazwami. „Everyday Minerals” było pierwszą firmą, która takie pędzle oferowała i wypromowała je, potem pojawiło się wiele innych firm (w tym polskich), które wprowadziły do oferty takie same pędzle – niektóre nawet całkiem wprost reklamowały je, że są to pędzle identyczne z „Everyday Minerals”.

No więc to jest jeszcze jeden pędzel tego typu – dla odmiany nie podpisany niczyim logo. Przyznam, że jeszcze takiego nie widziałam. :-)

Przy okazji zamówienia sprawiłam sobie nowego kotka-portmonetkę. Jest równie uroczy, jak jego kolega i podobnie jak on jest starannie wykonany.


Obydwa są portmonetkami, które można wykorzystywać do przechowywania różnych rzeczy (i przyciągania spojrzeń osób, które nas widzą z takimi „zabawkami”). Dla mnie jest są to pojemniki na baterie i karty pamięci do aparatu.


No i jeszcze żyrafka ze zblazowaną miną. Teoretycznie jest ona osłem („donkey”), ale w życiu nie widziałam osła z taką szyją. Myślę więc, że to jednak żyrafa, która usiłuje udawać osła.


Czym by nie była – przede wszystkim jest długopisem. Pisze bez zarzutu, jednak ma pewne problemy z utrzymaniem równowagi. Plamki na ciele ma tylko po jednej stronie – nie wiem, dlaczego? Może to część jej chytrego planu udawania osła? ;-)

Zamówiłam to stworzenie z myślą o pracy z dzieciakami, ale znam kogoś, dla kogo żyrafy mają szczególne znaczenie i myślę, że ta zblazowana zamieszka u niej. :-)

Miałam chęć zamówić z tego sklepu jeszcze trochę ciekawostek (w rodzaju bananów i grzybów do „odstresowywania się” albo dziecięcych główek do zgniatania) w ramach prezentów dla różnych osób, ale się powstrzymałam. ;-)


Jeśli macie chęć zamówić coś z tych rzeczy w LadyQueen, z kodem TBBT15 dostaniecie 15% zniżki!

Kupujecie w sklepach, sprzedających różne rzeczy bezpośrednio z Chin? Jakie doświadczenia macie? Czy możecie coś polecić?


73 komentarze:

  1. :DDDDDD
    Bo to jest żyrafa zakonspirowana, w trakcie tajnej akcji wywiadowczej!
    Portmonetki spodobałyby się mojej córce - kocha koty :)
    Ciekawa sprawa z pędzlami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały Mysz też oszalał na ich punkcie :)

      Usuń
    2. Mysz miał prawo oszaleć :DDDD

      Usuń
    3. Mysz na punkcie kotów? :-)

      Usuń
  2. ja jakoś do tej pory nie mogę się przekonać do wszelkich azjatyckich stronek ale może kiedyś :) a z tym pędzelkiem to ciekawa sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś kupowałam na ebayu, ale raczej "techniczne" przyrządy, dokładnie takie same, jak te, które były dostępne w Polsce, ale wielokrotnie droższe albo ich niedostępne w Polsce warianty.

      Usuń
  3. Te kotki są świetne ;) Widziałam ostatnio takie podobne w sklepie stacjonarnym, ale były bardzo drogie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy się z nimi nie spotkałam w stacjonarnych sklepach.

      W internecie raczej nie są drogie, w niektórych miejscach są wręcz bardzo tanie, ale tam trzeba wziąć pod uwagę także wysyłkę, np.z Chin.

      Usuń
  4. Aaaaaa chyba zamówie takiego kota :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaaaa chyba zamówie takiego kota :D

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne te portmonetki i pędzle również wyglądają ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te pędzel fajnie wygląda ;D też mam taki portfelik ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudne są te kotki! Przydałoby mi się coś takiego na ładowarkę do telefonu i słuchawki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! Chyba potrzebuję kolejnego! :-)

      Usuń
  9. Jakie słodkie koty;D ciekawe pędzle;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja często zamawiam w chińskich sklepach :) Dzisiaj własnie dotarło do mnie jedno zamówienie :)
    Te kotki fajnie wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zamawiam na ebay i jestem zawsze zadowolona. Wszytko przychodzi ! Nawet jak zamówię coś za 1 dolara :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam za sobą takie doświadczenia! Sprzedawcy z ebaya naprawdę są super. :-) Przynajmniej zawsze na takich trafiałam.

      Usuń
  12. Przeurocze są te kocie portmonetki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pędzel Everyday Minerals miałam i świetny był.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie masz? Moje mają > 6 lat i ciągle są. :-)

      Usuń
  14. Ja tam widzę nosorożca, bardzo smutnego nosorożca.
    Anula, szykuj się na nowego stwora w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosorożca?!

      Aha, tak "z drugiej strony"?

      Żyrafa, która jest osłem i długopisem jest też nosorożcem! :-)

      Usuń
  15. Zakochałam się w tych kocich portmonetkach!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja kupuję zazwyczaj na aliexpress, ale mając 15% zniżki chyba skorzystam z tej oferty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nic tam nie kupiłam. Ale nie mówię "nie"...

      Usuń
  17. Te głowy do ściskania, przepraszam do odstresowania mnie rozbawiły! Uwielbiam dzieci i chciałabym mieć więcej niż jedno, ale od czasu do czasu taką główkę mogłabym pomęczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mając więcej dzieci na pewno nierzadko miałabyś chęć tak się odstresować... ;-))) Oczywiście taką główną gumową. :-)

      Usuń
  18. jeszcze nigdy nic nie zamawiałam z takich sklepów
    portmonetka kiciuś cudna :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Matko, te koty są przerażające :O

    OdpowiedzUsuń
  20. Widziałam takie pędzle kiedyś w biedronce. :) Koty jakie mają oczyska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam były ponoć inne pędzle - i takie też są na tych stronach. Podobno są znacznie gorsze od tych z EDM (a ten jest taki, jak z EDM).

      Usuń
  21. przydałby mi się taki odstresowujący banan na czas sesji :D

    OdpowiedzUsuń
  22. A jaki ten pędzel w działaniu? Też są jakieś różnice czy tylko w wyglądzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie różni się tylko tym, że jest nowszy od tych, które mam i przez to bardziej zbity. Starsze są już trochę "rozklekotane".

      Usuń
  23. Oj tak, na pewno te portmonetki przyciągają wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyciągają! Każdy, kto je widzi, zaczyna się przyglądać. :-)

      Usuń
  24. Ha ha, dziecięce główki są straszne :D Ale kotki słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Te portmonetki patrzą na mnie i mówią, że chcą być moje :DDD

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziecięce główki mnie rozbroiły. :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Kusi mnie portmonetka z pieskiem, ale jakoś boję się tych azjatyckich stron...

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmmm... Nigdy nie zamawialam z takich stronek... Jak to jest z płatnościami? Przelew czy trzeba mieć kartę kredytową? Czy może jeszcze coś innego? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle w zagranicznych sklepach płacę PayPalem albo kartą płatniczą.

      Usuń
  29. O tu mi sie podoba. Mówisz główki do zgniatania? To nie jest żyrafa tylko smutny człowieczek! Troll czy cos:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowieczek?!

      Ja się zastanawiałam, czy nie pomyślicie, że coś mi się stało, kiedy napiszę, że osioł, który jest długopisem, tak naprawdę jest żyrafą, a tu się okazuje, że jest też jeszcze nosorożcem i człowiekiem... No masz! ;-)

      Usuń
  30. Portmonetkę mam, ale w kształcie głowy pieska husky :D W Toruniu jest sklep, gdzie można stacjonarnie takie bajery dostać. A Pędzel - mam taki z Annabelle Minerals, a potem kupiłam chińskie puchacze i ten chiński wygląda tak samo, tylko logo mu brakuje, jak tutaj :P A cały zestaw był tańszy niż ten jeden pędzel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Husky też może być fajny! Mopsy mi się też podobały, ale mopsów nie było niestety...

      Usuń
  31. Często przeglądam strony takich sklepów, ale jakoś ciągle mam obawy. Kotki są obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Portmonetki świetne, już wcześnie je gdzieś widziałam i od razu mi się spodobały! O oddziałach tej firmy nie słyszałam,od dawna czuje się na zestaw z Hakuro i nadal nie mogę się zdecydować :/ pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ciekawią Hakuro i też jeszcze nie mam żadnego.

      Usuń
  33. O zakupie zestawu tych pędzli myślałam już od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kot jest cudowny :) ! Ja też zamawiam z takich stron :) Ulubioną jest aliexpress, lubię też apki wish i cute :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam ten pędzel, wprawdzie z innego azjatyckiego sklepu, ale mój też jest identyczny z tymi z marek od mineralnych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetne portmonetki. Mam nawet nieco podobną ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziecięce główki są mega creepy ;)
    Pozdrawiam,
    normxcore

    OdpowiedzUsuń