Piątka na piątek: 5 domów gwiazd...

…w których zamieszkałabym choćby jutro. ;-)


W magazynach wnętrzarskich czasem zamieszczane są zdjęcia domów i mieszkań sławnych osób. Podoba mi się sposób, w jaki pokazywane są na stronie Architectural Digest.

Wiele takich osób dużo zarabia i buduje lub kupuje piękny dom albo mieszkanie, a potem zaprasza do domu prasę. Wnętrzarską albo... inną. ;-) Bo dobre magazyny o wnętrzach trzymają poziom i nie pokażą domu urządzonego bez gustu, bez względu na to, do kogo należy.

Niektóre gwiazdy mają jednak domy, do których mogłabym się wprowadzić choćby jutro, bez żadnego remontu. Na przyklad te pięć poniżej przedstawionych domów.

Wybierałam tylko domy, nie właścicieli (powiedzmy, że miałabym tam zamieszkać bez nich, tylko z tymi, z którymi mieszkam).

Nie ma więc w mojej piątce znaczenia, kim jest właściciel. Ważne jest tylko to, gdzie mieszka!






Nad domem Cher się zastanawiałam. Nie wiem, czy mieszkałabym tu na co dzień, ale taki... letni domek?

Ok, rozmarzyłam się. Ale wolno przecież!

W którym z tych domów najchętniej zamieszkalibyście?

40 komentarzy:

  1. Natychmiast mogłabym sie przeprowadzić do domu Portii i Ellen. Jest prosty, nie przeładowany detalami, bez typowego przepychu amerykańskich rezydencji. Kuchnię z tego domu pokazywałam kiedyś u siebie na blogu, ale nigdy nie widziałam zdjęć z innych pomieszczeń. Dla mnie to nr 1:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też najbardziej spodobał się ten dom, choć urzekło mnie "zewnętrze" domu Gisele i Toma.

      Usuń
  2. Nie chciałoby mi się sprzątać... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że ci właściciele tam sprzątają? ;-D
      Miałabyś sprzątaczki! ;-D

      Usuń
    2. No wieeeeeeem, tak naprawdę to chętnie zamieszkałabym w którymś z tych domów, chociaż przez miesiąc :)

      Usuń
    3. o tym nie pomyślałam :) sprzątać też by mi się nie chciało, ale mieszkać mmm. wow.

      Usuń
  3. Każdy z nich jest przepiękny!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dom Gisele bardzo podoba mi się z zewnątrz, natomiast wnętrza zdecydowanie u Cindy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne są wszystkie, mi najbardziej przypadł do Gustu dom Gisele i Cindy. Chociaż w takim wielkim domu to chyba bym się zgubiła:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się garderoba w pierwszym domu, zresztą chcę jakąkolwiek garderobę - w mało ustawnym służbowym mieszkaniu to jest jednak tylko marzenie ściętej głowy ;) I właśnie dom Cher przypadł mi do gustu. Muszę to zdjęcie sobie wydrukować i wykorzystać w kolejnej mapie marzeń, a nuż się spełni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mi też się garderoba marzy:)

      Usuń
  7. Zapraszam na rozdanie :)
    http://idealna-kobieta.blogspot.com/2014/02/wygraj-zestaw-kosmetykow.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakochałam się w domu Gisele, ale widok z okien u Cindy <3 Esh, ale mi się tęskno za latem zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
  9. ;( wszystkie są piękne, mi wystarczył by skromniutki

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro wolno pomarzyć, to ja zawsze chciałam w domu Muminków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! ;-)

      Też bym mogła, tylko na zewnątrz jak u Gisele. U Muminków zimno... ;-)

      Usuń
  11. oooo wszystkie piękne,jak dla mnie obojętnie nie będę wybredna biorę wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam podglądać, jak mieszkają inni!
    Kuchnia u Gisele i jej kącik z kominkiem do czytania książek to coś wspaniałego!
    Wpadł mi w oko też barek u George'a Clooney'a, a w domu Cheryl Crow mogłabym zamieszkać już od jutra :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dom Cher jest dla mnie trochę... dziwny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ellen i Portti - jest tu coś fajnego, jakieś dobre fluidy i chociaż teoretycznie nie w moim stylu, to chętnie bym pomieszkała. Ogólnie to te domy trochę mnie przerażają swoją wielkością. Czy istnieje przeciwieństwo klaustrofobii? Jeśli tak, to właśnie to czułabym w tych domach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciwieństwem klaustrofobii jest chyba najbardziej agorafobia (lęk przed dużymi, otwartymi przestrzeniami), tam nie ma otwartych przestrzeni, ale ludzie z małych polskich mieszkanek pewnie mogą mieć agorafobię. ;-)

      Usuń
  15. Dom Cindy Crawford najbardziej przypadł mi do gustu - razem z otoczeniem tworzy idealną całość :D Zaskoczyło mnie pozytywnie mieszkanie Cher - nie spodziewałam się takiego stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dwa ostatnie wnętrza są rewelacyjne! Pomieszkałabym w nich z miłą chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wprowadziłabym się chyba do Gisele ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten jest zdecydowanie w takim stylu jaki lubię najbardziej: http://designfile.architecturaldigest.com/gallery/ellen-degeneress-beverly-hills-home Fajnie piszesz pozdrawiam KAMIL

    OdpowiedzUsuń
  19. Gisele^^ ach mogę u niej zamieszkać;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Każdy ma coś w sobie, dodatki zachwycają i te przestrzenie...

    OdpowiedzUsuń
  21. ale piękne domy :D Gisele może mnie adoptować :P

    OdpowiedzUsuń
  22. No nie powiem, nie narzekałabym gdybym mieszkała w takim domu :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Do domu Cher mogła bym wyjeżdżać na wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. o jej! domy jak z katalogu! najchętniej zamieszkałabym chyba u Cindy Crawford :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Każdy, absolutnie każdy jest niczym marzenie:))))

    OdpowiedzUsuń
  26. Ahhh te piękne widoki z balkonu ♥ Ten z domu Clooneya i Crawford wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  27. O dziwo żaden w 100% nie jest tym moim wymarzonym:)
    Ale domy Cindy Crawford i George'a Clooneya i Cheryl Crow mają coś w sobie:)

    OdpowiedzUsuń