Tzw. "zapowiedzi"

Postanowiłam zrobić osobny post z zapowiedziami i prośbą o przypomnienie mi o czym miałam napisać i obiecałam to w komentarzach na Waszych blogach, bo zaczynam się w tym gubić... Przypomnijcie, proszę, jeśli coś mi umknęło!


To taka próba uporządkowania tego, a obawiałam się, że przyklejona do innego postu może umknąć.
Jeśli coś, o czym do tej pory wspomniałam na blogu Was zaintrygowało i chciałybyście poczytać o tym więcej - dajcie znać! Chciałabym pisać o tym, o czym Wy chcecie czytać. :-)

Na razie wiem, że mam napisać o:
- naturalnym farbowaniu włosów, głównie o hennie firm dostępnych w Polsce,
- kosmetykach mineralnych, w tym ich historii i moich przygodach ;-) oraz jak i gdzie kupować "minerałki" i od czego zacząć,
- pędzlach do powyższych,
- prostych w wykonaniu maseczkach, które można zrobić samodzielnie w domu,
- glinkach,
- oleju żywokostowym (to napiszę nieprędko, bo dopiero zaczynam go używać)
- ... nie pamiętam, czy o czymś jeszcze!

I mam jeszcze trochę tagów z pytaniami, przy czym jest tego tak dużo, że zajmę się tym w jakiś wolniejszy dzień! ;-)

A na zdjęciu skarby Indii, o których wkrótce napiszę. ;-)

28 komentarzy:

  1. Kusi mnie ta henna, oj, kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na post o domowych maseczkach, dawno takowych nie robiłam, zawsze brakuje pomysłów i lenistwo bierze górę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK, lubię takie, ale robię zawsze takie, które szybko się przyrządza. nie chce mi się z tym bawić dłużej. ;-)

      Usuń
  3. kusi mnie henna,a le boję się efektów:) i nie wiem z jakiej firmy, racz czytam ze tylko droga, a potem na innym blogu że szkoda przepłacać bo efekt jest ten sam po tańszej, a następnie ża tańsza zniszczyła włosy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z henną jest tak, jak z innymi kosmetykami. Nie tyle cena jest ważna, co skład! Ja używam tylko naturalnych farb do włosów (i takich dotyczą moje teksty). Henna z różnymi domieszkami może działać inaczej...
      Włosów IMHO nie niszczy henna, tylko dziwne jej stosowanie albo pielęgnacja włosów po jej użyciu.

      Usuń
  4. Przede wszystkim jestem ciekawa kosmetyków mineralnych. Tyle o nich wszyscy mówią, a jeszcze nigdy takiego kosmetyku nie miałam na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK! Ostatnio zrobiłam im sesję foto, więc będę pisać i pisać! ;-)

      Usuń
  5. tagi, moja zmora ;) mnożą się a mi ciągle czasu na nie brak ;D
    Czekam w takim razie na nowe wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ^Moja też! tyle pytań mnie teraz napadło, że wyjdzie z tego jakaś epistoła!

      Usuń
  6. Even I don't colored my hair, it seems to be a great option!

    pashionality.com

    OdpowiedzUsuń
  7. amla, amla, jestem ciekawa amli :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uczyłam się robić hennę, ale chciałabym umieć robić na sobie. Jest to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A uczyłaś się na kimś?! Ja umiem tylko na sobie! ;-)))

      Usuń
  9. Olejek żywokostowy? ooo no to mnie zaciekawilas ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To olej, a raczej macerat. Zaczęłam go używać w związku z bólem stawów (mam "zajechane" stawy, najbardziej kolana i stopy ;/)

      Usuń
  10. mnie też zaciekawił ten olejek !

    OdpowiedzUsuń
  11. Napisze więc o amli, ale w wolniejszy dzień, a tymczasem przygotowałam post o chyba najpopularniejszej w Polsce hennie i zaraz dodam. A potem będzie jeszcze o mojej ulubionej hennie, a kolejny o hennie, która ostatnio testuję. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przypomniałaś mi,że znów zapomniałam wczoraj kupic pędzle... skleroza.. ech ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak można zapomnieć o pędzlach? ;-DDD

      Usuń
  13. Myślę o tej hennie, ale boję się, bo podobno później mi się normalna farba nie przyjmie?

    OdpowiedzUsuń