Zakupy w Naturalne-piekno.pl

Dziś znowu pokażę zakupy, tym razem z Naturalne-piekno.pl. To jeden z moich ulubionych sklepów, a tym razem udało mi się załapać na dni darmowej wysyłki (pierwszy raz ;-)).



Wysyłka była darmowa, ale nie za szybka. Zamówiłam to ponad tydzień przed tym, jak do mnie dotarło. Dobrze, że żaden z tych produktów nie musi być przechowywany w lodówce.


Robiłam zamówienie głównie ze względu na skwalan - mój ulubiony olej i zarazem krem do twarzy. ;-) Od ponad trzech lat zawsze muszę go mieć. Do niedawna zdarzało mi się zamawiać w Naturalne-piekno.pl tylko skwalan, ale właśnie zmienili politykę i minimalne zamówienie wynosi 40 złotych. 

W sklepie znalazłam też nowość - olej żywokostowy, który właśnie mi polecono na problemy ze stawami i kośćmi. Od razu będę testować, bo o tej porze roku stawy dają mi się we znaki!
Ten olej to właściwie macerat żywokostu w oleju słonecznikowym.

Myślałam jeszcze nad maceratem nagietka, ale dostałam przepis jak go zrobić i kupiłam tylko ziele nagietka (napisałam o tym tutaj). Jeśli mi wyjdzie, będę robić dużo takich maceratów. ;-)

Kupiłam jeszcze olej sezamowy. Dużo się o nim naczytałam i muszę w końcu go spróbować. Ponoć jest dobry na zmarszczki, a ja mam ich coraz więcej... Jako próbkę wybrałam NMF, taka ilość wystarczy mi na trochę i ciekawa jestem, czy NMF z Naturalne-piekno.pl jest taki sam, jak ten z Naturalisa, który właśnie kończę.

36 komentarzy:

  1. Strasznie mnie zaciekawiłaś tym skwalanem ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę napisać o nim cały długi post! Uwielbiam skwalan! ;-)

      Usuń
    2. to ja poproszę :) bo też mnie zaciekawiłaś. Obecnie stosuję olej arganowy zamiast kremu, co kiedyś wydawałoby mi się nie do przyjęcia :) więc może i skwalan sprawdzi się u mnie?

      Usuń
    3. Dla mnie arganowy jest dosyć ciężki do twarzy. Stosowałam go pod oczy. Skwalan jest lżejszy. Używam go nawet, gdy coś mnie uczuli, świetny jest na wszelkie podrażnienia, poparzenia słoneczne, po kwasach, itp.

      Usuń
    4. podpisuję się pod prośbą, chętnie przeczytam co i jak, wcześniej nigdy o tym nie słyszałam

      Usuń
  2. Bardzo fajne zakupy. Zainteresowałaś mnie zwłaszcza tym żywokostem, również dokuczają mi stawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać, czy coś robi, kiedy przetestuję! Chyba jeszcze dziś wieczorem rozpocznę testy, bo w kościach łupie...

      Usuń
  3. Fajne zakupy, ja dopiero planuję swoje pierwsze zamówienie ze stron typu BU, ZSK itd. Na początek chcę wypróbować hydrolaty, ale kto wie, na czym to się skończy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrolaty wciagają... I cała reszta tej zabawy... ;-)

      Usuń
  4. Najbardziej zaciekawił mnie olej żywokostowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe te zakupy, czekamy na recenzję :) / http://murphose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O skwalanie postaram się napisać w najbliższych dniach, o pozostałych - po przetestowaniu, bo jeszcze ich nie próbowałam. :-)

      Usuń
  6. Soo as far as I understood it's about really awesome oils right? my skin is really dry at the moment can you recomend it? And do they just ship in poland or also to the rest of europe (I'm in Austria)? is it expensive? (woow google translator is really funny)

    xoxo Minnie

    colourofthewinds.blogspot.co.at

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I think you can find these oils in Austria (squalane or sesame oil). If you have dry skin, I think you should try squalane. It's not expensive.

      Yes, "Google Translations" are very funny! ;-)

      Usuń
  7. ooo, chyba nie słyszałam wcześniej o tym sklepie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo fajny! Chyba mój ulubiony obok Naturalisa. Lubię też Mazidła.
      Biochemię kupuję głównie w nich.

      Usuń
  8. Ja też nigdy o nim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne zakupy, ja zaopatruję się w ekospa:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też robię zakupy w ecospa :) i też jestem miłośniczką skwalanu :D a połączenie skwalanu z olejem arganowym robi cuda :D

    ciekawa jestem oleju żywokostowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! mieszałam te oleje i jeszcze z olejem z dzikiej róży + różne "dosypki"!

      Usuń
  11. pewnie fortunę kosztują takie produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie. :-)
      Za to wszystko zapłaciłam ok 40 zł (bezpłatna wysyłka). Najdroższy z tego jest skwalan, ale butelka za kilkanaście złotych wystarcza mi na parę miesięcy. Taniej niż wiele kremów. ;-)

      Usuń
  12. Interesting!
    Thanks for your comment on my blog :) would you like to follow each other?

    Xoxo

    Rouge and Chocolate Blog
    Rouge and Chocolate Facebook
    Rouge and Chocolate Twitter

    OdpowiedzUsuń
  13. I love this sort of products and I like your comment on my blog :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam nigdy o tym sklepie :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio też się skusilam na swój pierwszy olej i był to z pestek brzoskwini. Został mi jeszcze kokosowy do włosów. Fajnie ze masz taka wiedzę o produktach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten z pestek brzoskwini był dosyć zapychający, kokosowy jest świetny do włosów!

      Usuń
  16. Great post! I love it! ^^ You have a nice blog, mind to follow each other? :)

    BLOG | TWITTER | TUMBLR | SHOP

    OdpowiedzUsuń
  17. nice blog!!! i like it!!! thanks for the comment on my blog and so, we can follow each other!!! do you like the idea???
    let me know!!
    kisses
    mavi
    http://myfashioncornerr.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja do twarzy uwielbiam jojobe, o skwalenie myślałam tysiąc razy i jakoś go jeszcze nie wypróbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wlasnie czekam na swoje zamowione polprodukty z Pl, czekam na post dotyczacy skwalenu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe rzeczy piszesz a na dodatek, jeśli to sprawdzone.....,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzone nie tylko przeze mnie! :-)

      Usuń
  21. Obiecuję więc post o skwalanie, ale po Święcie, dobrze? Wczesniej nie wyrobię się z długim i solidnym postem. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja żałuję, że nie mam NMF-u :< Ostatnio profesor na wykładzie z preparatyki dobrze o nim mówiła, bo ja sceptyczna jestem do takich wynalazków. I że nie mam nic z alg. Ale nie ucieknie. Ale szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja akurat jeszcze nie miałam do czynienia z tymi produktami ;)

    OdpowiedzUsuń