Inspiracje: w stylu "boho"

Blogosfera inspiruje zdjęciami z festiwali muzycznych i przypominają mi się czasy młodości...

1., 2.3.

Czasy, gdy modny był „grunge” i chodzenie w długich spódnicach do glanów, a w lumpeksach można było kupić za grosze naprawdę ciekawe rzeczy...




Choć minęło wiele lat nadal lubię taki styl, choć brak mi odwagi na prawdziwe szaleństwo. ;-)

Podoba Wam się taki sposób ubierania się?

Ciekawa jestem, ile z Was jeszcze pamięta tak „szalone lata 90”... ;-)


30 komentarzy:

  1. Mam podobnie - podobają mi się niecodzienne połączenia, oryginalne dodatki. Zdjęcie 1 i 3 w tytułowym obrazku - genialne! Niestety, tak jak Tobie, brak mi odwagi na takie stroje, fryzury czy makijaże. I tak sobie chodzę, nudna i szara.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie tak samo... Chciałabym, a jakoś tak... ;-)

      Usuń
  2. nie całkiem mój styl, ale niektóre pomysły podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam te czasy i ten styl też mi się podobał, byłam wtedy małą dziewczynką, ale podziwiałam nieraz dziwaczne stroje starszej o 10 lat siostry, więc co nieco utkwiło mi w pamięci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwaczne. ;-) Na dzisiejsze standardy chyba takie były, ale to było fajne!

      Usuń
  4. Styl z tamtych lat na stałe ukształtował mój gust :)
    Nie muszę się ubierać oficjalnie więc w codziennym stroju często mam coś rockowego, punkowego albo hippie, może nawet otoczenie nie zauważa ale "ja wiem".
    Ubranie ma pasować do trampek/glanów, nawet jeśli akurat założę balerinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną jest podobnie.
      Również nie obowiązuje mnie żaden "dress code", itp. więc ubieram się przede wszystkim wygodnie. Mimo coraz bardziej zaawansowanego wieku nie widzę się w garsonkach, itp., a raczej w dżinsach. ;-)

      Usuń
  5. Ja pamiętam! Ba, ja do teraz trochę tak żyję, takiej muzyki słucham, tak się ubieram ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)

      Też do dziś słucham takiej muzyki!

      Usuń
  6. Ja wychowałam się w latach 90 i świetnie je wspominam, miały w sobie tą magię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam boho ale bardziej we wnętrzach w ciuchach jestem totalną minimalistką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wnętrzach - o tak! :-)

      Usuń
    2. Drogie panie, znacie może jakieś godne polecenia strony, blogi prezentujące ten styl we wnętrzach (chodzi mi o taką wersję ortodoksyjną, jeśli w ogóle da się do boho zastosować taki termin :D)? Właśnie urządzam sobie salonik w mieszance stylów azjatyckiego, retro i chciałabym dodać trochę fantazji boho, ale potrzebuję solidnych inspiracji, aby nie wyszedł z tego bezpłciowy zlepek :)

      Usuń
  8. gdybym mogła chodziłabym tak ubrana non stop;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To "szaleństwo" to też moje lata, ja do dziś lubię założyć coś workowatego:) Chociaż ubieram się trochę inaczej, bo i lata nie te;p i czasami nie wypada, ale po domu chodzę na "grandżowo".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ze mną, choć nie mam problemu, że nie wypada mi w czymś tam iść do pracy - nikt ode mnie tego nie wymaga.

      Usuń
  10. Pamiętam, na wybranych przez Ciebie zdjęciach wygląda bardzo kobieco o dziwo glany i zwiewna sukienka. W rzeczywistosci to rożnie bywało. Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha! Pewnie że pamiętam! Jako dziecię wczesnych lat 80-tych, lata 90-te wspominam z łezką w oku :) Wspaniałe czasy! A sam styl boho bardzo lubię, choć nie utożsamiam się z nim. Mimo wszystko miło mi go pooglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wspominam te czasy ze wzruszeniem... :-)

      Usuń
  12. nie mój stajl ale fajnie pooglądać takie zestawienia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. No ja nie pamiętam, bo gówniara bylam i bawiłam się klockami lego :) podoba mi się, ale na szczupłych wysokich dziewczynach, na nich wszystko pięknie wygląda. Ja nie noszę glanów, ani hipisowskich strojów. W tamtym roku kupiłam jedną długą spódnicę i ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podobają mi się, ale nie na wszystko bym się odważyła:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Taaaak! FP to jedna z moich ulubionych firm :) Mnie też szczęśliwie omija dress code, krótko musiałam ubierać się "klasycznie", ale teraz już sama o sobie decyduję także i pod tym kątem. Uwielbiam mieszać ze sobą styl rockowy i boho albo styl romantyczny, retro, boho i mori girl :D Totalnie zakręcona mikstura :D Jestem dziecięciem lat 90-tych w sumie. W pierwszej połowie chodziłam do podstawówki i gdy wybuchł grunge byłam młodą siksą jeszcze, więc się załapałam tylko połowicznie. Cieszę się z niektórych powrotów do tej epoki, chociaż niektóre rzeczy mnie przerażają (spodenki rodem z Beverly Hills, tapir na włosach, neonowe barwy) ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię ten styl ubierania się, ale teraz bardziej stawiam na klasykę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczywiście, że pamiętam. Sama się tak nosiłam, chociaż zupełnie to do mnie nie pasowało.

    OdpowiedzUsuń