Próbki EDM "wczoraj i dziś" ;-)

Było to ponad trzy lata temu. Chciałam się nauczyć malować, poszukałam informacji w internecie i trafiłam na forum "minerałoholiczek" i bloga Cathy. Skutek: musiałam mieć kosmetyki mineralne! Innymi przecież nie było najmniejszego sensu się malować. ;-)


Najlepiej było zacząć od zamówienia próbek z Everyday Minerals. Za jedyne 5 $ (z wysyłką i znacznie tańszych $ niż obecnie) miałam dostać pięć małych słoiczków z różnymi odcieniami podkładów, których było wtedy tak dużo odcieni! Wszystkie te "drogeryjne" firmy z trzema na krzyż kolorami (jasny - różowy, średni - beżowy i ciemny - pomarańczowy, zawsze za ciemny) mogły się schować w burakach.

Zamówiłam i po kilku dniach dostałam te cudne malutkie słoiczki! (Widoczne też na zdjęciu na dole). Moja radość była wielka, choć wszystkie kolory okazały się nietrafione. ;-)

Przy okazji zamówiłam pędzel do ich nakładania i on był taki miękki i milutki! Wszystkie te drapaki z włosia zwierzątek biednych też się mogły pochować... Ależ to były czasy!

Tylko wtedy próbki z EDM wyglądały tak:


A teraz wyglądają tak:


No i teraz EDM podniosło ceny i nie wysyła do Polski, bo ma w Polsce dystrybutorów, u których jednak drożej wychodzą zakupy i nie ma takich fajnych promocji... Ale od czego przyjaciele w innych krajach? ;-)

Dotarły do mnie w końcu długo odebrane próbki nowych podkładów Jojoba Base. Testy wkrótce.


Byłam zdumiona, że teraz można sobie tam zamówić siedem próbek, nie pięć, jak kiedyś i że można zamówić można nie tylko próbki podkładów, ale także innych produktów. Wzięłam jednak tylko podkłady, ale przesyłka była mniejsza. To już nie hojne próbki w małych słoiczkach...

Ale i tak jest to więcej i wystarcza na więcej testów niż to, co wysyłają niektóre inne firmy, a co czasem nie wystarcza na całą twarz, więc nie pozwala sprawdzić koloru. ;/

57 komentarzy:

  1. Znam ten ból ;)

    Może i struny wychodzą producentom taniej... ale ja naprawdę wolę plastikowe słoiczki, bo o wiele wygodniejsze jest wydobycie z nich produktu...

    I rzeczywiście kiedyś ich zawartość była o wiele hojniejsza- nawet u polskich dystrybutorów "próbka" dwa lata temu oznaczała coś zupełnie innego, niż dziś pod tym względem ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nic nie kupiłam u polskich dystrybutorów. ;-) Ale też mam spory zapas.

      Co do próbek - dla mnie firma, która nawet podkładów nie pozwala zamawiać w próbkach albo robi próbki tak skąpe, że "mniej puste worki się wyrzuca" jest skreślona, bo co, jak co, ale podkład kupować w ciemno to dziwny pomysł...

      Usuń
  2. szkoda, że dawne czasy w EDM się skończyły :( przez to jestem 'skazana' na polskie Pixie Cosmetics, w których niestety nie znalazłam idealnego odcienia (a w EDM go miałam )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie na odwrót- to w Pixie znalazłam idealny odcień dla mojej- trudnej do zdefiniowania- tonacji skóry (gama Calista), natomiast w EDEM-ie musiałam łączyć dwa odcienie ;)

      Usuń
    2. @SłodkiMiód, szkoda ;-(

      Pixie nigdy nie próbowałam, ale jak teraz oglądałam ich kolory podkładów, to wyszło mi, że dla mnie nic nie mają...

      Usuń
  3. Też doskonale pamiętam czasy, kiedy za ok. 10 zł z groszem (dolar w znacznie przyjaźniejszej cenie niż obecnie) miałyśmy pakiet 5 pudełeczek z próbkami podkładu w ilości wystarczającej na naprawdę solidne testy - nawet miesięczne w niektórych przypadkach...
    Teraz wygląda to niestety zdecydowanie mniej różowo i szczerze mówiąc, nie zazdroszczę tym, którzy dopiero przygodę z minerałami zaczynają :) Nie wspominając już o tym, że z jakiegoś powodu EM nie tylko postanowiło wycofać najciekawsze chyba odcienie podkładów, to jeszcze wpakowali do nich LL, co było powodem mojego końca całkiem sympatycznej przygody z tymi minerałami...

    Ogromnie jestem ciekawa Twojej opinii na temat Jojoba Base. Ja już swoją mam i chętnie dowiem się, czy pokrywa się ona z Twoimi spostrzeżeniami na temat tej formuły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cathy! Jak miło Cię tu widzieć! :-D

      To były piękne czasu! I wtedy nawet kolorówkę typu cienie (3 takie słoiczki) można było dostać za chyba 3,30$ (i właśnie $ po ok. 2 zeta) - z wysyłką!

      Tak się wtedy obłowiłam, że do dziś mam wielki zapas. Gdy pokazałam swoją kolekcję, ktoś napisał,że teraz trzeba byłoby na to wydać z 1000 zł...

      Mnie też EM zrobiło ten numer - tzn. zabrali mój kolor...

      Ciekawi mnie, czego teraz używasz?

      I też jestem ciekawa Twojej opinii o Jojoba Base.

      Sama jeszcze nie testowałam, nie miałam kiedy.

      Usuń
  4. ja jestem ogromną fanką Annabelle Minerals a zamówione próbki mam już drugi miesiąc i zużyłam może połowę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle nie znam tej firmy... :-)

      Usuń
  5. Właśnie testuję sobie próbeczki EDM :) mój pierwszy kontakt z minerałami, ale jak na razie jestem bardzo zadowolona. Nie powodują wysypu na twarzy a to najważniejsze. Muszę tylko ćwiczyć nakładanie, bo mistrzem makijażowym to nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem, jak Ci się spodobają minerałki.

      Usuń
  6. Szkoda, że teraz to saszetki. Uwielbiałam te małe słoiczki :)
    Z EDM została mi miłość do cieni i róży. Podkłady wolę z Meow, Lauress i wielka szkoda, ze EGM zniknęło w dziwnej atmosferze.

    Tak, czy tak wolę zamawiać za granicą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je uwielbiałam... I też bardzo żałuję EGM...

      I tez wolę zamawiać za granica. Tam są lepsze promocje, często tez więcej wszystkiego. No i niektóre firmy są tylko tam, jak np. Meow właśnie. (BTW. Bardzo lubię ich nazewnictwo, lepsze miała chyba tylko She Space). ;-)

      Usuń
  7. Faktycznie jest ich mniej niż w dawnych sloiczkach, ale próbek nigdy dosc ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. O jej, dawno nie zaglądałam do EDM w takim razie :P Rzeczywiście różnica spora, takie słoiczkowe sample starczają mi do dziś, a te dzisiejsze próbki wypadają przy nich słabo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez na długo wystarczają słoiczki. Można naprawdę porządnie przetestować. :-)

      Usuń
  9. ale to strasznie niewygodna forma przechowywania... i co ze to probki ale beznadziejnie sie tego uzywa w taki sposob

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nawet przyzwyczaiłam do strunek. i tak wysypuję proch na miskę przed użyciem, a resztę zapinam w strunce.

      Usuń
  10. chyba musi być niewygodnie wydobywać proszek z takiego opakowania.. :<

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nigdy, nie uzywalam kosmetykow mineralnych. Ciekawi mnie jak taki "puder" moze orzykryc niedoskonalosci itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj może, może. Kryjące formuły często kryją lepiej niż "tradycyjne fluidy". No i u wielu osób tych niedoskonałości do krycia ubywa. ;-)

      Usuń
  12. ciekawi mnie tez formuła jojoba, też wole pudełeczka z próbkami, tak wysyła próbki LaurEss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lauress mnie intryguje, ale kiedy widzę, ile już tego mam, to stwierdzam, że nie ma sensu dalej szaleć... ;-)

      Usuń
  13. ostatnio przyglądałam się kosmetykom z BareMinerals - podkłady i cienie wyglądały bardzo ciekawie a przy tym w dość sporej promocji - używasz może z tej firmy i możesz polecić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej firmy. IMHO drogie są...

      Usuń
  14. kocham EDM...odkąd sama zamawiam te kosmetyki robię zakupy w sklepie internetowym w Polsce i nawet nie zastanawiałam się nad zamawianiem z zagranicy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam próbki z Annabelle Minerals;) i bardzo polubiłam minerałki :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze obejrzeć ofertę tej firmy...

      Usuń
  16. a mi się wstyd przyznać bo znam jedynie z widzenia:/

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba w tych małych słoiczkach lepiej się je trzymało i używało, uwielbiam robić makijaże, uczyłam się na youtube ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. I na blogach! Np. u Cathy. :-)

      Usuń
  18. Kryzys, niestety. Porcje się zmniejszają, a my musimy gmerać później w tych malutkich strunach. Szkoda.
    Z EDM lubię cienie, a ochoty nabieram na podkłady i róże. W przypadku podkładów przeraża mnie troszkę poszukiwanie idealnego koloru od początku (najwięcej natrudziłam się chyba przy Lumiere a i tak nie trafiłam :D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To poszukiwanie koloru jest rzeczywiście uciążliwe, ale jak fajnie go znaleźć! ;-)

      Usuń
  19. ja też chciałabym zacząć z makijażem mineralnym, ale przeraża mnie dobieranie odcieni, bo tak na prawdę nie wiem, jaki mam odcień skóry (raz mi się wydaje żółtawa, innym razem różowa), może jestem jakaś daltonistka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dowiedziałam, jakie mam kolory dzięki minerałom własnie. ;-)

      Usuń
  20. A ja coś nie mam szczęścia do tych mineralnych podkładów. Chyba po prostu nie potrafię się nimi malować :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja, niestety, nie potrafię posługiwać się minerałami :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Też kupowałam jeszcze gdy dawali słoiczki, tej formuły jojoba base jeszcze nie próbowałam, ciekawe jak się u Ciebie spisze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa. Jutro mam nadzieję zacząć testy. ;-)

      Usuń
  23. Tak to jest, poczuli sukces i jakosc uslug poszla w dol :p Ja ostatnio pokochalam mineraly! W innych podkladach czuje sie okropnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię, ja tez już nie znoszę chemicznie pachnących fluidów, itp.

      Usuń
  24. do tej pory miałam tylko jeden mineralny podkład, ale wg mnie nie różnił się niczym od tego niemineralnego;)

    OdpowiedzUsuń
  25. głupio się pewnie przyznać ale nigdy nie używałam kosmetyków mineralnych... nie wiem sama czemu, chyba pora to zmienić

    zapraszam w wolnej chwili do siebie, może znajdziesz coś co Cię zaciekawi, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam! Fajny blog!
      A co do minerałów - nie ma obowiązku. ;-)

      Usuń
  26. Szczerze uwielbiam EDM i Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mnie strasznie ciekawią ich produkty i może poproszę o mikołaja o jakiś zestawik :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja tez nie uzywalam, nie jestes sama :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że tak nas robią w balona. Coraz mniej samego kosmetyku, a cena coraz to wyższa. Długo się zbieram do kupna minerałów i jest tyle firm, że nie mam pojęcia na co się zdecydować :/ Jednego dnia EDM, drugiego LL, trzeciego AM i tak w kółko :/ no i jeszcze dobranie odpowiedniego podkładu, to będzie dopiero droga przez męki :/ Mam nadzieję do lata się ogarnąć i w końcu na coś się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest z tym trochę roboty, to prawda, ale później ma się efekt! ;-)

      Usuń
  30. no fajne jest EDM ale wolałam te próbki słoiczki..lepiej sie aplikuje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Moje pierwsze odcienie też były nietrafione:) Bardzo nie lubię próbek w woreczkach strunowych, te małe pudełeczka są fajne, mam gdzieś chyba jeszcze i na podróż w sam raz!

    OdpowiedzUsuń
  32. Naprawdę zachwycają mnie ich opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystko się zmienia :) Nie lubię próbek w takiej formie jak dzisiejsze, o wiele bardziej pasują mi w słoiczkach. Mam nadzieję, że mineralne kosmetyki staną się naprawdę popularne w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń