Yves Rocher: odbudowująca seria do włosów

Lubię lato i słońce, ale dla moich suchych, kręconych włosów nie jest to najlepszy czas w roku. Letnie słońce sprawia, że stają się jeszcze bardziej suche, łamliwe i zniszczone.


Podobnie zresztą wpływa na nie sezon grzewczy. Dlatego przez większość roku muszę dbać o włosy i stosować kosmetyki, które je wzmacniają.

Tym razem pod koniec lata wypróbowałam kosmetyki z serii regenerującej Yves Rocher: kwiatowy olejek odbudowujący do włosów z olejkiem jojoba, odżywkę odbudowującą z olejkiem jojoba oraz serum przeciw łamaniu się włosów.

Dokupiłam jeszcze szampon, ale z serii nadającej objętość. Musiałam go jednak używać na przemian z delikatnymi szamponami, bo mam teraz tak suchą skórę na głowie, że i on był dla mnie za mocny do częstego używania.

Kwiatowy olejek odbudowujący do włosów z olejkiem jojoba


Najwięcej dobrych słów na blogach naczytałam się o olejku odbudowującym do włosów, więc tego kosmetyku byłam najbardziej ciekawa. Lubię stosować oleje w pielęgnacji włosów. Mam bardzo suche włosy i skórę głowy, więc odkrycie olejów roślinnych jako kosmetyku do włosów było u mnie prawdziwą rewolucją. Dzięki nim stan moich włosów bardzo się poprawił.


Lubię wypróbowywać różne oleje, ich mieszanki oraz takie właśnie olejki, jak ten – oleje z dodatkami. Zgodnie z deklaracją producenta zawiera on ponad 98% substancji pochodzenia naturalnego. Znalazły się wśród nich fruktany z agawy i olej jojoba.

Fruktany pobudzają krążenie krwi w skórze, co przyczynia się do lepszego przekazywania wszystkich potrzebnych składników odżywczych do cebulek włosów. Dzięki temu włosy są lepiej odżywione, a cebulki – wzmocnione. Olej jojoba jest natomiast cennym źródłem substancji regenerujących, przywraca prawidłowe działanie mieszków włosowych oraz poprawia stan włosów na całej długości.

Główne składniki to olej słonecznikowy, ethylhexyl cocoate, olej rzepakowy, rycynowy i olej z ogórecznika. Tytułowy olej jojoba znalazł się już za substancją nadającą zapach, podobnie jak oleje macadamia i babassu – olejowe hity wielu włosomaniaczek. Nie ma ich więc zbyt wiele, ale skład i tak uważam za dobry.

Producent obiecuje regenerację włosów zniszczonych np. częstym używaniem suszarki, lokówki i prostownicy. Lokówki nie używam, bo nie muszę. ;-) Po prostownicę też dawno nie sięgałam, a gdy ostatnio to robiłam (naprawdę dawno temu), to tylko po to, by ujarzmiać niesforne pasma włosów.

Nie prostuję już włosów – wiem już, że to najlepsza droga do ich zniszczenia. Włosy są mi za to wdzięczne i choć kręcą się jak szalone, to teraz to lubię. ;-)

Niemniej jednak tak suchym i cienkim włosom jak moje nie trzeba prostownicy, by wyschły na pieprz. Wystarczy upalne lato... :-(

Według informacji na stronie Yves Rocher olejek stworzono z myślą o codziennej pielęgnacji włosów i skóry głowy.


„Piękne włosy zaczynają się od zdrowej skóry głowy – można tam przeczytać. - Kwiatowy olejek do włosów pozwoli Ci zadbać o Twoje włosy od cebulek aż po same końce. Nie martw się więc słabymi włosami bez objętości, brakiem sprężystości lub zniszczonymi końcówkami. Dzięki olejkowi odbudowującemu kondycja Twoich włosów znacznie się poprawi.”

Producent obiecuje „włosy zdrowe już od samej nasady, mniej plączących się i zniszczonych końcówek, włosy sprężyste i pełne objętości”. Proponuje nakładać nakładać każdego ranka na końcówki, aby je ochronić i ujarzmić lub na całej długości, jako wstęp do pielęgnacji włosów przed myciem. Można także stosować go na całą noc.

Ja stosowałam go na trzy sposoby: 
  • tradycyjnie – wczesując olejek we włosy przed myciem, 
  • na wilgotne, umyte włosy, bez spłukiwania;
  • na suche włosy, bez spłukiwania.
Olejek pachnie przyjemnie, ale mocno. Na dłuższą metę męczą mnie takie zapachy, więc wielogodzinne chodzenie z takim olejem na głowie odpada, podobnie jak spanie z nim (ale dla mnie generalnie spanie z czymkolwiek na głowie odpada ;-)). 

Jednakże mam włosy, które „jedzą” chętnie, dużo i szybko. Hennę nakładam teraz na pół godziny i chwyta – kolor jest trwały, a włosy równomiernie pokryte. W przypadku olejów pół godziny też wystarczy. Olejek dobrze się spisywał w tym charakterze – poprawiał nawilżenie i elastyczność włosów.


Stosowany bez spłukiwania również dobrze się sprawdził. Po umyciu włosów wcierałam w mokre włosy malutką ilość (kilka kropli) olejku, zmieszanego z wodą i pozostawiałam go. W małej ilości zapach był znacznie mniej wyczuwalny, więc mi nie przeszkadzał.

Włosy wysychały, a olejek robił z nimi to, co potrafią zrobić oleje z kręconymi włosami, podczas ich wysychania – podkreślał skręt i nadawał im połysk.

Podobnie postępowałam, gdy suche włosy, czasem na drugi czy trzeci dzień po myciu przypominały wyschniętą trawę. Wcierałam kilka kropli olejku, rozcieńczonego w wodzie, w rozczesane, suche włosy. Wysychając, skręcały się i nabierały odrobinę połysku.

Nie wyglądały tak, jak zaraz po myciu i opisanych wcześniej zabiegach, ale ich wygląd zdecydowanie się poprawiał i jest to dobry sposób na szybkie poprawienie fryzury.

Skład:
helianthus annuus (sunflower) seed oil•ethylhexyl cocoate•brassica campestris (rapeseed) seed oil•ricinus communis (castor) seed oil•borago officinalis seed oil•parfum/fragrance•simmondsia chinensis (jojoba) seed oil•macadamia ternifolia seed oil•orbignya oleifera seed oil•tocopheryl acetate•benzyl alcohol


Odżywka odbudowująca z olejkiem jojoba


Odżywka odbudowująca z olejem jojoba również ma za zadanie poprawić stan włosów zniszczonych stylizacją lokówkami i prostownicami oraz innymi czynnikami. Jej „flagowymi” składnikami również są fruktany z agawy i olej jojoba. W składzie z naturalnych składników znajdziemy jeszcze olej migdałowy (jeden z moich ulubionych olejów).


Podobnie jak w przypadku olejku odżywka zawiera ponad 98% składników pochodzenia naturalnego, a jej opakowanie jest całkowicie biodegradowalne. 

Producent podkreśla, że dzięki zawartości oleju włosy staną się mocniejsze i mniej podatne na łamanie. Zaś dzięki właściwościom fruktanów z agawy, cebulki będą odżywione, a włosy będą mogły rosnąć mocniejsze i piękniejsze.


„Nawet najbardziej zniszczone włosy stają się zregenerowane i odżywione – zapowiada - włosy są mocniejsze i mniej podatne na łamanie, rozczesywanie jest prostsze niż kiedykolwiek. Odżywka odbudowująca z olejkiem jojoba ma łagodną formułę i lekką konsystencję, która nie obciąża włosów. Dlatego możesz nakładać produkt na całą długość włosów, także u nasady.”

Tak też robię. Nakładam ją na włosy po umyciu ich szamponem i pozostawiam na czas, gdy biorę prysznic. Później spłukuję, letnią wodą, a na koniec długość chłodną wodą, by zamknąć łuski włosów.

To, co od razu zwraca uwagę to łatwe rozczesywanie włosów po jej spłukaniu. Moje włosy zawsze się plączą, a po letnim przesuszeniu mam z tym jeszcze większy problem. Odżywka rzeczywiście ułatwia rozczesywanie, więc ją polubiłam, bo nie każda odżywka to potrafi.


Skład:
aqua/water/eau•stearyl alcohol, behentrimonium chloride, cetyl alcohol, hydroxypropyl starch phosphate, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, simmondsia chinensis (jojoba) seed oil, isopropyl alcohol, benzoic acid, parfum/fragrance, guar hydroxypropyltrimonium chloride, fructooligosaccharides, inulin, arginine, panthenol

Serum przeciw łamaniu się włosów


Według informacji producenta serum stworzono z myślą o włosach codziennie narażanych na działanie szkodliwych czynników, takich, jak wysoka temperatura urządzeń do stylizacji. Kosmetyk ma tworzyć na włosach specjalną powłokę, która ochroni je przed wysoką temperaturą – nawet  230° C.


Dzięki stosowaniu serum włosy mają stać się dogłębnie odżywione, nawilżone, miękkie i sprężyste. Ma ono też poprawić mikrokrążenie skóry głowy, a żeby wzmocnić jego działanie, producent zaleca stosowanie go po każdym myciu włosów. Rozprowadza się je na całej powierzchni wilgotnych włosów i nie spłukuje.

Serum można jednak stosować na mokre i suche włosy. Próbowałam obu wariantów i szczerze mówiąc, nie zauważyłam różnic, poza tą, że po nałożeniu serum na suche włosy zapach jest mocniej wyczuwalny.

Moje włosy po nałożeniu serum na sucho nie wyglądają tłusto, ani nie są specjalnie „dociążone”, nawet jeśli nałożę większą ilość kosmetyku. Tu jednak znowu muszę przypomnieć, że mam bardzo suche włosy.


Nałożenie serum trochę pomaga podkreślić loki, ale nie jest to tak widoczne, jak po nałożeniu nie nie odrobiny olejku.

Nie próbowałam stosować serum z prostownicą o temperaturze 230 stopni. Nie tylko dlatego, że prostownica od pewnego czasu leży u mnie bezczynnie, bo włosy mają się kręcić. ;-) Nawet kiedy używałam prostownicy nie stosowałam takich temperatur. Moim włosom wystarczały znacznie niższe, ale też nawet takie je niszczyły. Teraz, gdy włosy są mocno przesuszone po upalnym lecie, uważam na nie i nie dawałabym im takiego wycisku.

Głównym zadaniem tego serum jest zapobieganie łamaniu się włosów, a tego moim włosom bardzo potrzeba. Suche i zniszczone włosy łamią się jak źdźbła słomy. Serum sprawia, że wydają się mocniejsze i bardziej elastyczne. Mam nadzieję, że dzięki temu będą mniej łamliwe.


Serum również zawiera 98% składników kosmetyku pochodzenia naturalnego.

Skład:
aqua/water/eau, behentrimonium chloride, isopropyl myristate, stearyl alcohol, cetyl alcohol, simmondsia chinensis (jojoba) seed oil, parfum/fragrance, isopropyl alcohol, sodium benzoate, fructooligosaccharides, inulin, citric acid, panthenol, hydrolyzed hibiscus esculentus extract, benzyl alcohol, dextrin


W miarę regularnego stosowania całej serii stan włosów się poprawił. Są bardziej nawilżone niż na początku kuracji, a olejek i serum pomagają układać loki.

Generalnie seria pozytywnie mnie zaskoczyła. Ciekawa jestem pozostałych kosmetyków regenerujących Yves Rocher.

Przy każdej liście składników INCI na stronie Yves Rocher znajduje się informacja, że może ona ulec zmianie i firma zaleca sprawdzić etykietę na produkcie. Sprawdzajcie więc! :-)

Teraz muszę jeszcze wzmocnić włosy, więc rozglądam się za dobrymi wcierkami. Polecacie jakieś?



30 komentarzy:

  1. Z tymi naturalnymi składami moim włosom nie zawsze jest po drodze. Musiałabym wypróbować na miniaturkach, nie lubię wydawać w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może są dostępne próbki?

      Z naturalnymi składami zwykle jest tak, że jeśli coś podrażnia, to zwykle określony składnik (rzadziej kilka) i gdy się go pozna - łatwo go unikać. Mnie uczula pokrzywa, ale w niewielkich ilościach nic mi nie robi. Gorzej z kosmetykami, gdzie jest duże stężenie tych ekstraktów.

      Usuń
  2. Wszedzie je widze wiec zastanawiam sie czy i u mnie by sie sprawdzily, choc moje wlosy nie przepadaja za naturalna pielegnacja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Twoje włosy nie lubią określonych składników?

      No i z naturalną pielęgnacją (czy włosów, czy skóry) często tak jest, że na początku wydaje się, że nie służy, bo w tych kosmetykach nie ma wielu składników dających szybką poprawę wyglądu. Za to później, włosy, czy skóra wyglądają jeszcze lepiej, bo poprawia się nie ich wygląd, ale ich stan.

      Usuń
  3. Chyba od nich jeszcze nie miałam nic a nic ;D Ale mogłabym się skusić bo wyglądają ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długo nie znałam kosmetyków do włosów tej marki, choć czytałam wpisy zadowolonych użytkowniczek. Ale też teraz jest na rynku tyle kosmetyków, że trudno poznać i wypróbować wszystko. :-)

      Usuń
  4. These products look really wonderful. I haven't tried anything from this brand but I've heard so many great things!
    the-creationofbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie, że jesteś zadowolona z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tengo este mismo problema después de verano. Hace tiempo que no paso por Ives Rocher tengo que pasarmecy cotillear estos productos, me iria super bien. Bss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. En tu pais veranos son mucho mas calientes. :-)

      Usuń
  7. Już dawno nie miałam kosmetyków z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do włosów chyba nie miałam kosmetyków z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miałaś inne kosmetyki? Jak się sprawdzają?

      Usuń
  9. nie miałam nic jeszcze z tej marki;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najbardziej zainteresowałaś mnie tym olejkiem, lubię używać tego typu kosmetyki w pielęgnacji włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię. Dziś nałożyłam go rano na włosy dość dużo i skręciły mi się tak, że sięgają do połowy szyi - a wyprostowane mam za łopatki. :-)

      Usuń
  11. Bardzo fajna seria kosmetyków z nazwą się spotkałam alej jej nie miałam w użyciu

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno już nic nie miałam z tej serii kosmetyków. Muszę to nadrobić hih :) Ta seria myślę że by mi się spodobała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz ten typ włosów, to mogłaby. :-)

      Usuń
  13. Nie miałam jeszcze okazji poznać kosmetyków YR do pielęgnacji włosów. Znam pojedyncze zapachy i coś do twarzy ale do włosów jeszcze nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej znałam właśnie głównie zapachy.

      Usuń
  14. Chętnie też poznam nowe i dobre wcierki.
    Muszę powiedzieć, że jestem fanką kosmetyków do włosów Yves Rocher. Wszystkie jakie używałam się u mnie sprawdziły. Teraz używam krem na noc i też mam mega pozytywne odczucia. Więc lubimy się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz do Ciebie zajrzę, sprawdzić, co tak dobrze się sprawdza! :-) I który to krem na noc. :-)

      Wcierek musimy chyba jeszcze poszukać. Kiedyś dawno używałam zachwalanej na blogach kozieradki i włosy rzeczywiście rosły. Ale ten zapach mnie przerastał! ;-) Wolałabym więc coś innego. ;-)

      Usuń
  15. Ja z Yves&Rocher znam tylko szampon z malwą (chyba na objętość?) i ten akurat bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go, ale dla mnie jest za mocny do częstego stosowania. Mam tak suchą skórę głowy, że muszę przeplatać takie szampony, bardzo delikatnymi.

      Usuń
  16. These products looks great. Thank you so much for sharing.

    New Post - http://www.exclusivebeautydiary.com/2019/09/lebody-form-body-massager_20.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Za ładne zapachy i działanie lubię tę markę. Zapewne wypróbuję coś z powyższych. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo mi się podobają ich opakowania. Z tej marki miałam tylko żel po prysznic (nie był zły) oraz balsam do ciała (na razie czeka na użycie) :)

    OdpowiedzUsuń